- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1371 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
15
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
34
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1371 Culés
3
Od skrajności w skrajność. Tak od samego początku wyglądały zdania o Valverde i po wczorajszym meczu chyba wiele się nie zmieniło (poza proporcjami). Chłodnych opinii było niewiele - albo jest dzbanem, wuefistą, nieudacznikiem albo najlepszym trenerem dla Barcelony, który jest niewinny "bo to piłkarzom nie chciało się biegać".
Dla mnie Ernesto jest solidnym, dobrym trenerem i piszę to jako jego przeciwnik. Nie ma przypadku w tym, że w lidze spokojnie punktowaliśmy przez dwa lata i rzadko kiedy potykała nam się noga. Te dwa mistrzostwa to w dużej mierze zasługa Ernesta (Messi nie wygrał ich w pojedynkę jak wielu uważa) i trzeba mu to oddać.
Tak czy siak absolutnie nie zmienia to faktu, że to NIE JEST trener na miarę Barcelony. Można było się tego spodziewać w dniu jego zatrudnienia, dało się to odczuć po zeszłym sezonie, a teraz chyba można być już tego pewnym.
Na to że facet się tu nie nadaje składa się kilka czynników.
Pierwszym z nich jest styl. Nikt mi nie wmówi, że to jest Barcelona jak dawniej, że tiki-taka nie wróci, że tak trzeba teraz grać, bla bla bla. Nie. Barca zachowawcza, grająca wiecznie na niższym biegu, to Barca bez swojej tożsamości. Po pierwsze, oglądanie takiej gry na dłuższą metę jest bolesne dla kibica tego klubu. Po drugie, mam wrażenie że ten styl nie pozwala wyciągnąć pełni potencjału z tej kadry i po trzecie, o ile taka taktyka sprawdza się w lidze, w CL po części przez nią odpadamy. Wystarczy porównać nastawienie drużyny w dwóch analogicznych spotkaniach - 4 lata temu z Bayernem i wczoraj z Liverpoolem. W Monachium wyszliśmy z nastawieniem, żeby jak najszybciej ten dwumecz zamknąć, a wczoraj wyszliśmy, żeby się bronić (mimo ustawienia).
Kolejne dwa czynniki to brak doświadczenia Ernesta w poważnym futbolu i jego wyciszony charakter. Łączy się to w jeden bardzo poważny czynnik jakim jest brak autorytetu. No bo jaki autorytet może mieć facet, który wchodząc do tej szatni miał na koncie mniejszą liczbę meczów o poważną stawkę (w 36-letniej przygodzie z futbolem) od liczby trofeów przeciętnego zawodnika tej kadry. Ernestowi braknie więc obycia w meczach o najwyższą stawkę, doświadczenia którym może dzielić się z zawodnikami, a także charakteru/charyzmy, które pozwoliłyby mu porwać zespół do walki i kopnąć ich w dupę kiedy jest taka potrzeba.
Valverde jest po prostu na ten klub za mały. Nałożono mu zdecydowanie za duże buty i o ile po równej drodze jest w stanie iść w nich prosto, tak już kiedy trzeba pokonać jakiś większy schodek, kończy się to efektowną wywrotką. Jak wszystko szło po naszej myśli było okej, ale kiedy tylko natrafialiśmy na komplikacje, pojawiał się chaos i panika (wczorajsze zmiany to odzwierciedlają). Niewielka konkurencja w lidze mogła ten obraz zamazać.
Ernesto to dobry trener, ale on nigdy nie powinien był tu trafić, dlatego największą winę za obecny stan rzeczy ponosi jak dla mnie zarząd. Historia pokazała, że samo podejście do taktyki nie jest w takich klubach najważniejsze. Jacy trenerzy wygrywali tu LM w tym wieku? 1. Legenda Ajaxu i były zdobywca Złotej Piłki, 2. Były kapitan Barcy, zdobywca Pucharu Europy, jeden z ważniejszych piłkarzy Johana, 3. Były kapitan Barcy, cholernie charyzmatyczny facet i zdobywca PZP.
A kogo mieliśmy do wyboru po odejściu Lucho? 1. Legenda Barcelony i zdobywca pucharu Europy, którego Everton grał wówczas atrakcyjną piłkę, 2. Dwukrotnego mistrza Grecji, bez wielkiej przeszłości piłkarskiej i bez spektakularnych sukcesów trenerskich.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego wybrano tego drugiego.
Jak chcemy wrócić na szczyt musimy mieć nazwiska nie tylko na boisku, ale też na ławce trenerskiej (jeśli nie z fajną przeszłością piłkarską, to z fajną przeszłością trenerską). Jeśli zarząd dalej będzie zatrudniał osoby bez genu zwycięstwa to puchar Ligi Mistrzów szybko do nas nie wróci.