- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1555 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
77 odpowiedzi
Arkon
7
Kiedyś dzisiejsza para fazy play off pewnie by nawet nie grała na mundialu. 32 drużyny grające... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
GreenNinja55555
19
Hej hej. Jestem tutaj właściwie od już dłuższego czasu, ale zarejestrowałem się dopiero... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładłnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1555 Culés
5
Łojej, ilu mamy tu ignorantów! To czas na szczegółową (chyba rzetelną - bez emocji) analizę meczu. Zapraszam do krótkiej lektury :)
1) Przegraliśmy dwumecz (zasłużenie). Jednak gdyby wyjąć Messiego z zespołu, to mielibyśmy problemy nawet z MU. Ten facet jest decydujący, ale czasami musi mieć wsparcie. Wczoraj takiego nie miał.
2) Przegraliśmy dwumecz w głowach zawodników i trenera. Dysproporcja gry u siebie, a na wyjeździe jest zbyt duża. Drużynie brakuje mocnych (pozytywnie) charakterów. Dowód? Kiwanie głową Suareza, zamiast zmotywowanie wszystkich do lepszej gry. Barca stała się klubem gentlemana. Gdy mamy nóż na gardle, to Suarez i Messi człapią w okolicach środka boiska. Rzekomo tak byli zadowoleni z kompaktowego ustawiania się na boisku (zasługa Valverde), że sami się z tego wyłamali.
3) Przegraliśmy dwumecz pod względem taktycznym. Popełnione błędy przez Valverde (pomimo że na 100% wiedział, jak Liverpool zagra i z jaką intensywnością):
- "Fałszywe" ustawienie" 4-3-3. Fałszywe dlatego, że Messi kompletnie nie grał na prawej stronie i wszystkie nasze akcje (w pierwszej połowy) szły stroną Coutinho, a prawy korytarz był zamknięty, bo Roberto kompletnie nie podłączał się do ofensywy, bojąc się kontry ze strony Mane.
- "Fałszywe ustawienie" 4-3-3. Fałszywe dlatego, że niewiele długich piłek wygraliśmy, gdy Lvp stosował pressing. Coutinho nie nadaje się do gry, kiedy musimy szybko przenieść ciężar gry na połowę przeciwnika. Facet jest cieniem zawodnika sprzed roku. Jego firmowe zagrania to podanie do najbliższego. Na skrzydłach zabrakło szybkich zawodników z dryblingiem, stąd nie było czym i kim straszyć obrońców The Reds. Powinniśmy wyjść na to spotkanie w ustawieniu 4-4-2 z Semedo na prawej obronie.
- Za czasów Pepa i Tito Barca dominowała swoją grę dzięki kontroli środka pola. Za Enrique dodano do układanki Neymara i siła rażenia wzrosła o 100%. Z Valverde straciliśmy to, co dla Barcy jest kluczowe. Przegrywając w środku pola każdy zespół, wyrządzi nam krzywdę. Nigdy nie potrafiliśmy grać, kiedy nie było kontroli na boisku. Liverpool zagrał agresywnie i nie pozwolił na dłuższe utrzymywanie się przy piłce, a to zwiastowało katastrofę.
- Busi jest w słabej formie z powodu, że to jest typ, który musi mieć piłkę przy nodze. Nie jest typowym przecinakiem. Jego przydatność jest, gdy mamy opanowany środek pola gry i wychodzimy umiejętnie ze spod pressingu. Wczorajszy mecz jest kolejnym, gdy facet sobie nie radzi.
- Zmiany, bo to wydaje się istotne: Ściągniecie Vidala, przekreśliło nasze szanse na wejście do finału. Ten człowiek to jedyny pozytyw wczorajszego spotkania. Nie dał za wiele w ofensywie, ale to ile walczył na całej szerokości boiska, to Roberto może mu być wdzięczny, że w pewnym momencie Mane zmienił stronę. Jego walka była przydatna we wczorajszym spotkaniu. Do zmiany był Rakitić.
4) Przegraliśmy dwumecz pod względem fizycznym i motorycznym. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to Barca przebiegła o jakieś 6-7 km mniej od The Reds. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że The Reds przebiegł o 6-7 km więcej, na większej intensywności. Ekipa Kloppa zabiegała naszych piłkarzy! Szybko atakowała i szybko wracała.
5) I na koniec nie w sposób nie wspomnieć o Anfield. Oglądam mecze Liverpoolu i wczorajszy hymn, który był odśpiewany dwukrotnie przed meczem (co jest rzadkością) zrobił ogromne wrażenie przed TV, a co dopiero na boisku.
Można byłoby jeszcze wymienić kilka czynników, które zadecydowały o dwumeczu np. brak zaufania Valverde do zmienników i brak wachlarzu możliwości (wczoraj na ławce mieliśmy jednego sensu stricto OFENSYWNEGO zawodnika) To się musiało tak skończyć. Klopp to jest geniusz. Dla mnie obok Guardioli jest najlepszym trener na świecie. Ludzie śmieją się, bo nie ma trofeów, ale ten człowiek z przeciętnego Lvp i BVB zrobił ekipy, które zachodzą do finałów w LM i LE. Jestem przekonany, że gdyby Klopp trenował Messiego, to Leo byłby jeszcze lepszy (co wydaje się absurdalne, ale prawdziwe).
Jeżeli Guardiola ocenia, że Liverpool Kloppa jest obecnie jedną z najlepszych ekip na świecie, to ja mu wierzę.
W sierpniu powiedziałem, że będzie finał Liverpool-Barca, nie dlatego, że uwielbiam oba zespoły, ale dlatego, że jeżeli ktoś może pokonać FCB w drodze po LM, to jest to TYLKO Liverpool Kloppa, co niestety miało miejsce.