- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1358 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
11
Źle się dzieje w państwie polskim...https://www.youtube.com/watch?v=DyXhNJ2szNk
48 odpowiedzi
martusiaaaa
1
jakieś ciekawe plany na weekend macie ?
40 odpowiedzi
Safrani
3
Wiedźmin 3 Co ja mam kupić, żeby ograć całość ze wszystkimi dodatkami?Czy można w to... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1358 Culés
2
https://x.com/PCRV22/status/1071056580366352384
Piękna nitka o Pele
2
@zadafcb Zaorane fantastycznie. Dobitnie widać, że Pele, mimo, że był zawodnikiem bardzo dobrym, to w dzisiejszych realiach byłby na poziomie takiego Girouda, a pewnie nawet niżej. Jego osiągnięcia są mocno wyolbrzymiane, mówienie, że poprowadził Brazylię do wygrania mundiali jest absurdem po prostu. Ludzie często jako argument świadczący o tym, że Pele jest najlepszy w historii stawiają fakt, że wygrał 3 razy mistrzostwa świata. Nikt nie powie już tylko, że Pele miał wtedy okazję grać w najlepszej reprezentacji w historii, która była wypełniona po brzegi gwiazdami, które zresztą nawet na mundialu prezentowały się lepiej od niego. Do tego wystarczy popatrzyć na jakim poziomie była piłka w tym czasie, zero gry fizycznej, pięciu obrońców naraz mijało się jednym zwodem. I tak wyglądał mundial wtedy, to aż strach pomyśleć, co się działo w tych śmiesznych brazylijskich ligach, w których Pele występował. Jak popatrzy się na niektóre dryblingi Pelego, to ręce opadają po prostu. On dosłownie przechodził między obrońcami, którzy się przed nim kładli jak dłudzy. Także poziom tamtejszego futbolu był setki razy gorszy od dzisiejszego a i tak mamy takich dwóch, którzy grając, tu trzeba zaznaczyć, na najwyższym światowym poziomie, a nie na brazylijskich pastwiskach, gdzie taki Santos przyjeżdżał sobie grać z miejscowymi chłopami, praktycznie dorównują strzeleckiemu dorobkowi brazylijczyka. Gdyby można było cofać czas, to domy bym stawiał, że w czasach Pelego Messi i Ronaldo zakończyliby kariery z dorobkiem trzech, może czterech tysięcy bramek (oczywiście, gdyby kryteria zaliczania tych goli były takie same, jakie praktykuje wielki pan piłkarz, czyli do dorobku wliczane są wszystkie trafienia, łącznie z tymi, kiedy kopał papierkiem do śmietnika jak mu się w szkole nudziło).