- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1457 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
26
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Roobo
3
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
pt9
4
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1457 Culés
0
Logiczne jest ze Liga Mistrzow > Liga czy Puchar. Ale gdy masz lige i puchar wedlug mnie masz lepszy sezon niz zdobywca ligi mistrzow
3
@xDoMinO26x Może jestem dziwny, ale dla mnie prawdziwym zespołem, który po zwyciężeniu LM może nazywać się najlepsza drużyną Europejską jest zespół, który w tym samym czasie wygrał swoją ligę. Żaden z dzisiejszych finalistów tego nie zrobił.
0
@SeeleyBooth Real zrobil w zeszlym roku. xd
0
@xDoMinO26x Niby tak, ale LM według mnie ma tą "inną" wartość, bo jesteś teoretycznie najlepszy w Europie ;)
Ale Liga i Puchar również są mega ważne, szczególnie takie PL ;)
1
@Rewolucja123 I w zeszłym roku był najlepszą drużyną europejską. Nawet na świecie, bo wygrał KMŚ.
6
@SeeleyBooth Jakby Barcelona wygrała tylko LM w tym sezonie to inaczej byś śpiewał, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
1
@Aerox Nie. Od dawna tak uważam i nie jest to kwestia tego, że Real ma szansę na LM.
0
@SeeleyBooth A według mnie najlepszym zespołem na świecie może nazywać się każdy zespół.
To jest kwestia subiektywna i nie ma po co wymyślać do tego regul, drogi wyboru najlepszego zespołu. Wystarczy zwykle uczucie, którego nie potrafimy uargumentować, powstałe na niższym poziomie naszego mózgu, nieświadomym.