- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 767 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
13
Widziałem @Kgorecki2500, że Ty się cieszyłeś z odebrania orderu. Na taki efekt liczyłeś? Bo... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Lanosss
30
Mogła ją do pralki wrzucićhttps://x.com/sknerus_/status/2068604836636151973
21 odpowiedzi
Arkon
1
Odchodząc od polityki- jakie smaki lodów lubicie? Z tych, nazwijmy to sklepowych, uwielbiam... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 767 Culés
7
Jeszcze żyli, ale już byli martwi. Nie mieli nic do stracenia, więc się odważyli na coś, czego nikt inny nie odważył się zrobić.
7 października 1944 wybuchło "powstanie w sonderkommando" Auschwitz. Powstanie to duże słowo, ale ten akt odwagi warto tak nazwać.
Sonderkommando to specjalne oddziały więźniów – głównie żydów – zmuszanych przez niemców do obsługi komór gazowych i krematoriów. Byli oni świadomi, że ich praca oznaczała śmierć tysięcy ludzi dziennie, a sami także byli systematycznie mordowani co kilka miesięcy, by nie pozostawić świadków. Nawet po wojnie byli obiektem polowań, bo uznano ich w niektórych kręgach za kolaborantów. Przed zagazowaniem i spaleniem musieli odebrać ubrania, kosztowności,a po zagazowaniu (nawet nie wspomnę jaki widok mieli przed sobą w tych komorach) wyrwać złote zęby oraz przeszukać dosłownie całe ciało czy ktoś czegoś nie ukrył, Zdarzało się, że musieli to robić członkom rodzin, lub sąsiadom.
Jako, że wojna była przegrana, naziści zaczęli zacierać ślady swojej działalności, mimo to gazowania odbywały się nadal. 7 października 1944 roku zarządzono kolejną "rotację" sonderkommando, czyli zabicie starej ekipy i wprowadzenie nowej. Wówczas komando z krematorium IV, które miało zostać zabite, wdrożyło plan który przygotowywali od kilku miesięcy. Powstanie wybuchło po godzinie 13 i trwało około 2 godzin. Zginęło 3 SS`manów, 3 kapo, rannych zostało około 6-12 kolejnych. Więźniów w trakcie buntu zginęło około 250, mniej więcej drugie tyle potem w wyniku śledztwa/zemsty etc. Dodatkowo zniszczono krematorium V, którego już nie odbudowano.
Czy było warto? Nie bez powodu to kommando nazywa się "żywymi trupami z Auschwitz", więc ich los był i tak pewny. Z tego kommanda nie dało się wyjść do innego (w pozostałych takie opcje istniały), a ci którzy przeżyli zawdzięczają to temu, że wtopili się w tłum pozostałych więźniów (np w marszu śmierci). Możliwość zemsty na oprawcach miała dla więźniów bardzo dużą wartość (co pokazuje przykład z Dachau).
Warto się przyjrzeć tym ludziom chociażby dlatego, żeby zrozumieć przez co na końcu życia musieli przejść.