- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1573 Culés
Gorące dyskusje
Batys
7
Elegancko, niech żrą trawę :)https://zapodaj.net/plik-BbaY4no0ff
25 odpowiedzi
kodi77
86
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
mmaciass
11
@CLS63AMG wyczuwam tu gorące, jak to w polityce bywa, sprawa jest szara nie czarno biała. Decyzje... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1573 Culés
1
24 stycznia 1987 roku na świat przyszedł piłkarz wyjątkowy, kąśliwy i to dosłownie, bo to on - Luis Alberto Suárez Díaz były gracz Ajaxu, Liverpoolu i Barcelony, a obecnie Interu MIami.
Legendarny napastnik, który do historii przeszedł tak samo dzięki spektakularnym golom i akcjom, jak również dzięki "kontrowersjom", do których można zaliczyć:
1. Wyjście na mecz na małym głodzie, który powodował że szukał pokarmu na boisku (a że daleko mu do wegetarianina, to wolał podgryzać przeciwników niż trawę)
2. Zabawę w bramkarza. Pół biedy jakby robił to na treningu, ale chociaż skutecznie bronił strzały w światło bramki, czego zdaje się nie doceniać arbiter, gdyż karał go czerwoną kartką.
Jak tu przychodził to miałem delikatnie mówiąc wątpliwości czy warto sprzedawać Alexisa i Cesca, aby pozbierać kasę na niego. Tyle jest właśnie warta moja znajomość piłki, bo kto dziś pamięta że on 80 baniek kosztował. W samej Barcelonie prawie 200 goli, z czego 40 pyknął w sezonie 15/16 w lidze, w której grali tacy mało znani piłkarze jak Ronaldo, Messi. Neymar czy Benzema.
Wielu lubi go porównywać do Lewandowskiego, co według mnie jest trochę nie na miejscu, bo ani nikt nikogo nie przekona do swoich racji, a koniec końców takie dyskusję często sprowadzają się do umniejszania tego drugiego. Obaj są giganci totalni, jedni będą woleć tego drudzy innego i doceniajmy takich kolosów, póki jeszcze grają.
Na deserek filmik z brameczkami dla wspomnień. Do dziś pamiętam niektóre, bo jeszcze nie zdążyłem odżałować zmarnowanej setki, żeby zaraz strzelił z pozycji, z której nie przypuszczałem, że da się piłką w bramkę trafić :) Nr 2 mój ulubieny