- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1153 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
73
Ale mnie to denerwuje jak po ciężkim tygodniu chce się napić piwka, odpocząć, obejrzeć... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
martusiaaaa
1
macie jakieś sposoby które pomogą mi przekonać moich dzaiadkow żeby oglądać dzisiaj goata ?... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
TR3YWAY
4
Przeciętna p0lka po pół roku od ślubu:https://twitter.com/kissmeholmes/status/207312203781658644... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1153 Culés
0
Dzień dobry. (czytane głosem Tomka Ćwiąkały)
Emocje po ogłoszeniu pozostania Xaviego na stanowisku trenera FC Barcelony już ustały, każdy prawdopodobnie oswoił się już z tą myślą. Ja jako, że zostałem wysłany na przymusowe wakacje, nie mogłem wypowiedzieć się w tym temacie, dlatego teraz, na chłodno przedstawię swój punkt widzenia w tej sprawie.
Prawdopodobnie duża część użytkowników kojarzy, iż byłem gorącym zwolennikiem rozstania się z Xavim. Nie tyle teraz, co nawet sporo wcześniej, bo już w okolicach grudnia (jak zresztą wielu innych kibiców, również naszych redaktorów). Kiedy Xavi ogłosił w końcu swoje odejście po sezonie, ucieszyłem się bardzo. Uważałem, że ta zmiana jest potrzebna zarówno dla piłkarzy, dla kibiców jak i dla samego Xaviego. Teraz z perspektywy czasu widzimy, że tak na prawdę nie zrobił tego szczerze i prawdopodobnie liczył na proszenie go o pozostanie i miał cały czas w głowie chęć pozostania. Nawet po kolejnych wywiadach dało się to wyczuć, gdy używał zwrotów "NA TEN MOMENT odchodzę", "NA TEN MOMENT nic się nie zmieniło". Cały czas inteligentnie pozostawiał sobie furtkę do zmiany decyzji. Jeszcze mówił rzeczy typu "jakbym nie ogłosił swojej decyzji to stałaby się tragedia". Jaka tragedia ja się pytam? Spadli byśmy do strefy spadkowej? Barcelona ma w tym sezonie na tyle mocny zespół, że i bez trenera powinni poradzić sobie w lidze osiągnąć wynik top4. Niektórzy na tej stronie do jego głupiego gadania już się przyzwyczaili, jednak dla mnie każda kolejna wypowiedź jest jeszcze bardziej absurdalna. Trzeci sezon jest trenerem pierwszego zespołu. W tym sezonie nie było ani wyników (być może top2 w lidze utrzymamy, ale porażki z Villareal, Gironą, dwa klasyki, remisy z Granadą - to nie są dobre wyniki w lidze, w LM udało się przejść słabiutką grupę, zaliczając porażki z Szachtarem czy Belgami, w dalszej fazie udało się pokonać słabiutkie w tym sezonie Napoli, a PSG mimo porażki z pierwszego meczu bardzo pewnie nas pokonało i ja nawet nie wierzę, że bez tej czerwonej kartki dla Araujo byśmy sobie poradzili, usiedliby na nas w drugiej połowie tak jak w pierwszym meczu i by się skończyło podobnym wynikiem jaki faktycznie był), dalej nie było stylu gry, ten zespół od początku sezonu do teraz nie ma żadnej tożsamości na boisku, Xavi nie potrafi wycisnąć z takich zawodników jak de Jong czy Cancelo maksimum swoich możliwości, nie potrafi ustawić zespołu pod przeciwnika. Nie ma już co wspominać o ciągłych pretensjach (często słusznych, ale trzeba umieć je wyrażać) do arbitrów, przez które dostaje czerwone kartki, bezmyślnych wypowiedziach na pomeczowych konferencjach. Ten facet ewidentnie nie "dorósł" do bycia pierwszym trenerem takiego zespołu jak FC Barcelona. Z resztą informacje podane przez Romero, jakoby to nie było ostatnie Clasico Xaviego tylko potwierdzają, że on zamierzał pozostać w zasadzie od początku jak ogłosił odejście. Dlatego nie wierzę i Wy też nie wierzcie, że doszło do jakiejś cudownej zmiany decyzji w domu Laporty po ich rozmowie. Nie będę krytykował działań Laporty, bo nie jest to wypowiedź o nim, ale wszyscy wiemy że jego zachowanie okazało się żałosne, trener ogłasza odejście, a Lapcio nawet nie szuka nowego trenera, chcąc przekonywać Xaviego do pozostania. Ja osobiście czuję się w cholerę przez zarząd, Laportę no i przede wszystkim przez samego Xaviego oszukany, jako kibic FC Barcelony. Jak mam mu wierzyć w tę cudowną zmianę decyzji? Przecież tyle było opowiadań, że jaki to nie jest on psychicznie rozbity, że będzie potrzebował roku przerwy, że ma dość. No tak i dlatego nagle, ten zniszczony Xavi zmienia decyzję w ciągu jednego spotkania. Dobre. Nikt nie jest na tyle naiwny, by w to wierzyć. Piękną kartkę wywiesił mu na samochodzie jeden z kibiców, było na niej napisane coś w stylu "jesteś wart tyle, ile twoje słowo". Jest to piękne podsumowanie zachowania Xaviego, świetna puenta. Xavi jest legendą PIŁKARSKĄ Barcelony, podkreślam piłkarską. Dla mnie był również legendą nie tyle piłkarską, co legendą jako człowiek. Niestety po tym co się wydarzyło, wiele w moich oczach stracił. Jest to coś, czego nigdy mu nie zapomnę, nawet jeśli wróci jako trener do Barcelony. Aha no i nie wierzcie, że Xavi w tym 2025 roku na pewno odejdzie. Wygra jakiś Puchar Króla czy inny puchar Gampera i Laporta, który nie znosi zmieniać trenerów od razu da mu kolejny kontrakt. Ciężko ogólnie patrzeć na tę sytuację, bo czytając te wypowiedzi Laporty i Xaviego na konferencji człowiek łapał się tylko za głowę. Pracownik dostał do zrobienia projekt, spieprzył go koncertowo, jeszcze zapowiedział swojemu pracodawcy że zostaje do końca projektu, a pracodawca zamiast go wywalić to go jeszcze prosi o pozostanie. Poziom absurdu doszedł o granic możliwości. A te jaja odnośnie zmian w sztabie, że zaproponowali mu żeby zmienił dwóch członków, ten się nie zgodził, a potem jeszcze gada na konferencji, że ma najlepszy sztab bo wszyscy są "cules" to już jaja do kwadratu. Gość się nie zgodził na warunki pracodawcy, a i tak magicznie się dogadali i zostaje na dłużej. Nie da się tego logicznie wyjaśnić. Życzę Wam wszystkim, byście na swojej drodze nie spotykali tak "słownych" ludzi jak Xavier Hernandez Creus. To wszystko ode mnie, wiem że być może trochę to wszystko chaotycznie napisałem, ale mam nadzieję że wiadomo co mi po głowie chodziło i jak to wygląda z mojej perspektywy.