- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 626 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
16
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Bez reprezentacji Polski do drugiej połowy września.Troszkę smutno.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 626 Culés
1
Populizmy i emocje to jedno a fakty to drugie.
Handel kwitnie mimo wojny. W 2022 roku wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą sięgnęła rekordowych 73,5 mld złotych z czego wyeksportowaliśmy nad Dniepr towary o wartości 45,5 mld złotych, a sprowadziliśmy ich za kwotę 28 mld złotych. Dodatni bilans handlu wyniósł 17,5 mld złotych.
To Polacy zyskują na handlu z Ukrainą, Podobnie jak na zatrudnianiu Ukraińców, którzy wypełniają luki na rynku pracy.
Import z Ukrainy do Polski spadł w 2023 r. o 7,8 mld zł do 20,3 mld zł (-28 proc. rdr). W skali dwóch lat jednak wzrósł o 0,9 mld zł (+4 proc. rdr). Polski eksport kierowany do Ukrainy natomiast urósł o 6 mld zł do 31 mld zł (+79 proc. rdr, a o 239 proc. w ciągu dwóch lat). Nadwyżka eksportu nad importem na naszą korzyść wyniosła w ub.r. aż 31,4 mld zł. Dysproporcje są olbrzymie i z danych statystycznych wynika, że to my tracimy per saldo na blokadzie, choć akurat rolnicy i przewoźnicy mogą mieć inne zdanie na ten temat.
Zatem?
0
@Comentateiro Daj źródło/link tych statystyk, bo trochę w nie powątpiewam
0
@kamilop To jest wiedza podstawowa w zakresie ekonomii. To info wczoraj podali w programie ekonomicznym tokfm, a potwierdzenie znajdziesz w 1 minutę, jak ruszysz swój leniwy tyłek na necie.
Swoją drogą, jak rzeczywistość nie zgadza się z bajkopisarstwem, to nagle niedowierzasz.
1
@Comentateiro "To Polacy zyskują na handlu z Ukrainą"... to zdanie to fikołek/manipulacja/bardzo mocne spłaszczenie tematu.
Na handlu zyskują obie strony, niezależnie od tego jaki jest bilans samej gotówki. W końcu ktoś kupuje towary bo są mu one potrzebne i wnoszą wartość.
Nie można też na samym bilansie opierać oceny - to nie jest zerojedynkowa sytuacja, bo nie o sam fakt handlu chodzi rolnikom tylko nierówne warunki, które muszą spełniać nasze i ukraińskie towary.
0
@R-Dinho ale tutaj chodzi o rozwiązanie, całkowite embargo nie jest nim bo strona Ukraińska już zapowiedziała że będzie działa tak samo w drugą stronę. Więc jakoś poprawimy los rolników (choć to nie tylko kwestia zboża z Ukrainy) a rozwalimy inne gałęzie (m.in sądownictwo, ogrodnictwo). Tutaj trzeba wyrobić jakiś kompromis pomiędzy PL, UA i UE. Każdy musi pójść na jakieś ustępstwa, choć strona Ukraińska na większe (m.in.większe wymogi sanitarne dot. upraw jeśli chcą zbywać je na terenie UE).
Do tego ta nieszczęsna UE z tym zielonym ładem, naprawdę nie rozumieją że czas wojny nie jest najlepszym czasem na bawienie się w ogólnie mówić ekologię i zdrową żywność. Ta wojna jest zbyt daleko od ich granic (na szczęście) zeby chyba się tym mocno przejmowali. UE musi zrewidować swoją politykę w tej materii i część rozwiązań zawiesić na jakiś czas.
Inna sprawą jest osłabianie ekonomiczne Ukrainy w obliczu prowadzonej przez nią wojny z najeźdźcą. To też nie jest w naszym polskim interesie.
Tutaj nie ma jednego prostego rozwiązania w postaci zamknięcia granicy dla produktów z UA. Tutaj trzeba szybko wypracować jakiś mechanizm choćby tylko tranzytu zbóż ukraińskich przez nasz kraj dalej bez możliwości jego wyladunku u nas.
Nie jestem ekspertem by przedstawić realne propozycje ale wg mnie zamknięcie granicy czego domagają się rolnicy przyniesie niestety więcej szkód niż pożytku.