- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1504 Culés
Gorące dyskusje
Cochise
10
https://x.com/i/status/2072395666924405053Zabawny i jednoczesnie bezczelny jest ten stepowy żebrak.
17 odpowiedzi
FCB_dimiC
17
Tottenham wydał już prawie 300mln, może wystarczy im to żeby na spokojnie dowieźć 17 miejsce... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
gumaz
0
Cena biletu jednodniowego na Open'er Festival wynosi 579 zł (co z opłatą serwisową daje kwotę... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1504 Culés
2
https://x.com/MBudzisz2/status/1747349164877369428
https://wpolityce.pl/swiat/678543-berlin-chce-rozegrac-nieswiadoma-tego-warszawe
"Problemem jest wszakże to, że w zakresie polityki wzmacniania wschodniej flanki i generalnie w kwestiach polityki zagranicznej między Berlinem i Paryżem istnieją poważne rozbieżności. Francja np. nie poparła, co zrobiły Niemcy, decyzji o atakowaniu przez Amerykanów i Brytyjczyków jemeńskich Houti.
W kwestiach polityki wojskowej bardziej niż deklaracje liczą się realne zdolności, które też rozkładają się asymetrycznie, tzn. Francuzi mają większy potencjał niż Niemcy. Dlaczego jest to istotne? Otóż już niedługo Berlin będzie podlegał silnej presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Nie ma realnego planu jak szybko wzmocnić swe zdolności wojskowe, ani też niemieccy politycy nie przejawiają specjalnej ochoty na skokowe zwiększenie wydatków na obronność. To oznacza, że „herzlich willkomen” Szejny jest raczej deklaracją polityczną niż zapowiedzią realnych działań na rzecz zwiększenia zdolności militarnych na naszym teatrze działań.
Niemcy nie są w stanie szybko dokonać przełomu w swych siłach zbrojnych czy choćby wielkości środków przeznaczanych na armię, a to będzie oznaczało, że ich pozycja, również wobec Polski i Francji, ulegnie pewnemu osłabieniu. Zarówno odejście od prawa veta, jak i reaktywowanie Trójkąta Weimarskiego, zwłaszcza teraz, będzie działaniem na korzyść Berlina. Minister Szejna mówi też, że „Niemcy są naszym gospodarczym przyjacielem”. Czy przyjaźń ta oznacza, iż marża realizowana przez firmy zza naszej zachodniej granicy pozostaje w Polsce? Nie ma co się pastwić nad niefortunnymi wypowiedziami nowego ministra, takich w wywiadzie jest więcej. Mamy do czynienia z poważniejszym problemem.
Zmiana światowej geopolityki
Jak słusznie zauważył Graham Allison Trump już zmienił światową geopolitykę, a jego zwycięstwo wyborcze jeszcze tę transformację przyspieszy. Warto zatem zastanowić się, jak zmieni się nasza, Polski, sytuacja i jak się na to przygotować. Mam wrażenie, że nasz minister wypowiadając swe złote myśli nawet nie ma świadomości, iż być może bezwiednie, ale jest częścią planu Berlina, który przygotowuje się już na nowe czasy.
Swą pozycję wobec Amerykanów Niemcy mogą wzmocnić bowiem tylko w jeden sposób. Jeśli pokażą, że całkowicie kontrolują sytuację w Polsce i decyzje jakie podejmuje nasz rząd. Wówczas Waszyngton może traktować sytuację na środkowoeuropejskim teatrze działań jako będącą pod niemiecko – polską kontrolą i taki duopol uznać za wystarczająco obsługujący interesy Zachodu w regionie. Tylko, że w ramach tego duopolu my będziemy mieć znaczenie mniej do powiedzenia, niż w sytuacji gdybyśmy prowadzili z naszymi partnerami innego rodzaju rozgrywkę."