- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1474 Culés
Gorące dyskusje
Luciano99
35
Jeśli grubas jest mądry, to powinien powiedzieć w tym momencie:- Sory Julian, ale nas tu dymać... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Giwera
4
Dużo komentarzy, że nie czuć tego Mundialu. Ja tam czuję. Może nie jak za dziecioka, ale... » Czytaj dalej
8 odpowiedzi
AmigoBlancos
3
Konaté piłkarzem Realu Madryt kontrakt do 2030 roku ✅️Dumfries podpisał kontrakt z Realem do... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1474 Culés
9
Robercie LEWANDOWSKI ujawnij sie. Przed sezonem zamieniliśmy słówko w restauracji Baila w Warszawie i zaprosiłeś nas (bylem ze znajomymi) na następny dzien do swojego sportsbaru NINE's. Mówiłeś, ze czasem zaglądasz tutaj. JAKI MASZ NICK JA SIE PYTAM?
Jesli to Ty i nas pamiętasz napisz w komentarzu ktore miejsce w NINE's nam poleciłeś, bo jak sam przyznałeś jest to po prostu Twoje ulubione?
15
@SenseiFCB Byłem tam w weekend z żoną i dziećmi. Nie mieliśmy rezerwacji ale to nic, o 15tej w niedzielę były jeszcze miejsca dla osób z ulicy. Miła kelnerka zaprowadziła nas do stolika. Na początek zamówiliśmy karafkę wody i lemoniadę dla starszego syna. Napoje i czekadełko dostaliśmy bardzo szybko. Ja zamówiłem żeberka, żona łososia, a starszy syn stripsy z kurczaka z frytkami. W trakcie oczekiwania na dania młodszy syn zaczął płakać w wózku. Nie mogliśmy go uspokoić. Był głodny, a nie mieliśmy już pokarmu w butelce. Żona nie chciała karmić piersią publicznie w restauracji przy ludziach jedzących obiad. Zapytaliśmy kelnerkę czy na terenie restauracji jest miejsce do karmienia dziecka. Powiedziała, że nie al spróbuje coś załatwić i wyszła na zaplecze. Po ok. 2-3 minutach z kuchni przyszedł Pan Robert i wziął małego na ręce. Zdjął koszulkę i własną piersią wykarmił niemowlę. Byliśmy wzruszeni. Inni goście zaczęli bić brawo. Po takim geście obsługi z pewnością tam jeszcze kiedyś wrócimy.