La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 881 Culés

3

Wczoraj po meczu przeczytałem zabawny komentarz na La Rambli w którym ktoś postawił tezę, że Lewy przyszedł do Barcelony po to, by wygrać złotą piłkę. Ludzie kochani...
Pozwólcie, że Wam coś uplastycznię. Lewy do Barcelony przybył na wakacje.
Pomieszkać w jednym z najprzyjemniejszych miejsc na świecie, ogrzać się w katalońskim słońcu, wytarzać się z Anką w piasku pięknych plaż Costa Brava, jeść paelle i popijać ją sangrią z lodem. Jak ktoś domaga się ogromnie zmotywowanego cyborga, strzelającego seryjnie bramki niczym niemiecka, niezawodna maszyna to niech sobie odwinie jakieś powtórki z meczów Bayernu, bo Lewy ten etap ma już za sobą. Nie można mu absolutnie odbierać ambicji, etyki pracy i profesjonalności, ale to już nie jest i nigdy nie będzie "Lewy z Baja", który nabity jak kabanos łokciami podbijał lima pod oczami obrońcom. Dziś to już raczej przewraca się jak tyczka na wietrze i wcale nie jedynie w pojedynkach z obrońcami pokroju Militao.
To całkiem zrozumiałe, że na starość chce wygrzać tyłek w słońcu i odetchnąć w ostatnich latach kariery, w prawie że rajskiej stolicy Katalonii, odpoczywając w końcu od tych wszystkich rekordów, historycznych osiągnięć, pogoni za liczbami, niemieckiej musztry oraz sumienności, lat poświęceń, wyrzeczeń, ciężkiej pracy na sukces bycia w pewnym momencie najlepszym piłkarzem świata.
Do tego nie ma już kogoś takiego ambitnego jak choćby Muller, który za plecami pokrzykiwałby mobilizująco "Arbeit, arbeit Robert" i kazał biegać jak niezmordowany pies. W zamian tego w szatni przed rewanżowym meczem usłyszy od Xaviego, że "to Real jest faworytem", a przerwie większość kolegów płacze i wyciera nosy w chusteczki, bo pierwszy gol ich dobija mentalnie.
Z kim przystajesz, takim się stajesz - nie dziwne więc, że Lewemu nie zależy już AŻ TAK ambitnie na liderowaniu i targaniu na swoich plecach w ważnych meczach reszty zespołu. Zresztą wątpię czy w ogóle on sam jedynie miałby siłę by na tyle rozpalić ognisko odwagi by podnieść ducha drużyny. Liderów w szatni potrzeba ciut więcej niż jednego, a to przecież w większości dzieciaki, toteż wcale nie zdziwiła by mnie sytuacja, gdy w pomeczowym wywiadzie na pytanie o przegrany mecz odpowiedział by rodem z tego mema:
- "No szkoda w ch..., że przegraliśmy. Coś jeszcze, bo Anka nalepiła bezglutenowych patatas bravas i się spieszę bo wystygną." Widzieliście wczoraj jakieś większe załamanie na murawie pod koniec lub po końcowym gwizdku? Dla mnie drużyna wyglądała a pogodzoną z losem.
Na koniec może należy też niektórym z Was przypomnieć, że od zawsze jego marzeniem była gra w Realu. Marzenia o grze w Hiszpanii się spełniły, ale Barcelona, chociaż świetna do życia i ciągle mocna piłkarsko (wygrana La Liga pozwala na taki epitet się pokusić) jest dla niego jedynie opcją zastępczą, bo w Madrycie go nie chcieli po nienaturalnie dobrym sezonie Benzemy. Był im niepotrzebny w momencie, w którym zdecydował się z Bayernu odejść. Przegapił swoją szansę gdy wabili go bodajże dwukrotnie? w poprzednich latach.
Jest świetnym piłkarzem, jednym z lepszych napadziorów tej generacji i można wymagać od niego wiele, ale bierzmy proszę pod uwagę, że swój prime z racji wieku i etapu kariery już raczej ma za sobą. A gdybym się wobec tego pomylił, czego mu życzę, to również należy zrozumieć i dać mu prawo do dołka i gorszych chwil, bo kiedy mógł sobie ostatni raz na taki pozwolić? W pierwszym sezonie BVB? Od tego czasu TOP!

konto usunięte

0

@nuevojugador Spoglądam na czat, Iwona pisze, że lubi makowca. My też lubimy, pozdrawiamy.

2

@nuevojugador Śmiały jesteś. :D
Oczywistą oczywistość. Raczej mocno w tym "maczała palcy" Pani Ania. Kto by nie chciał w końcu kariery pomieszkać w takim pięknym miejscu jak Barcelona? Morze, słońce, palmy,fajne ludzi. Żyć nie umierać.
Ja dziwię się że nasze kibice naprawdę myślą że on przybył do Barcy podbijać świat piłkarski. On już przeszedł swój Everest. Nie będzie więcej ani złotych piłek ani LM.
Emerytura i jakiś tytuły przy okazji. Koniec pięknej historii.

1

@AssisMoreira Trudno się z tym nie zgodzić, ale wielu chyba nie dopuszcza do siebie myśli o rzeczywistości i pragnąc dla klubu jak najlepiej, śnią snami.
A śmiały dlaczego? Bo nie zrozumiałem kontekstu :D

0

@nuevojugador Nu wiesz, Polak w takim zespołu jak Barca. Będzie jeszcze kiedyś ktoś z Polski w FCB? Wątpię.
Krytyka kogoś takiego jak Lewandowski, to jednak zaciera się o "zdradę stanu" na LaBomba. :D Nie?
Bije Czołem. Ale prawda zawsze zwycięża. Pozdrawiam.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?