- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1336 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
To uczucie, gdy w sklepie pytają o dowód.https://x.com/Transfery_/status/2062920545302093859
29 odpowiedzi
Bocheno1
3
Widzę nową dziunię na LR, chłopcy prężą mięśnie... :) bo takie jest odwieczne prawo natury... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Verore
2
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1336 Culés
6
“Po tym, jak Iker Casillas zadzwonił do Xaviego po kolejnym meczu, który zamienił się w perfidną bójkę, obydwaj doszli do wniosku, że każda ze stron musi przemyśleć swoje zachowanie. Byli przekonani, że ta sytuacja może negatywnie wpłynąć na reprezentację Hiszpanii. Rozmowa ta zakończyła się pojednaniem. Mourinho był wściekły. Dla José jedyną metodą na pokonanie rywala było wypowiedzenie mu permanentnej wojny. Wywieszenie białej flagi przez Ikera było dla niego zdradą”
Opisana sytuacja miała miejsce po Klasyku, w którym to The Special One wsadził palec w oko Tito Vilanovy. Każdy z nas pamięta negatywne emocje, które towarzyszyły spotkaniom Realu i Barcelony, gdy na ławkach trenerskich siedzieli Pep Guardiola oraz José Mourinho.
Czerwone kartki Pepe i Sergio Ramosa, prowokowanie Alvaro Arbeloi na zgrupowaniu kadry, nagabywanie sędziów, konferencje prasowe, na których nie gryziono się w język.
Piłkarskie święto stało się bezprecedensową wojną, która poróżniła nawet takich zawodników jak Xavi, Puyol, Casillas, Ramos, czy Alonso, którzy walczyli ramię w ramię na boisku w barwach La Furia Roja.
Casillas jako jeden z pierwszych wyraził swoją dezaprobatę. W oczach Mourinho stał się zdrajcą. Portugalczyk zemścił się na Ikerze. Posadził go na ławce rezerwowych, a jego miejsce między słupkami zajął Diego López.
Wszyscy zastanawiali się, dlaczego Florentino Pérez pozwala w taki sposób traktować klubową legendę, która realnie patrząc, nie zrobiła niczego złego.
Sytuacja wyjaśniła się dopiero w momencie, gdy El Confidencial ujawniło taśmy, na których prezes Realu, w taki oto sposób w 2006 roku wypowiada się o Ikerze Casillasie:
“Casillas nie jest wystarczająco dobry, by być bramkarzem Realu. Taka prawda, co mam powiedzieć? On nigdy nie był wystarczająco dobry. Był naszym największym błędem. Ale są tacy, którzy go uwielbiają i podziwiają. Bronią go na dobre i na złe. Cóż, on jest jednym z największych oszustów tego klubu. Drugim jest Raúl”.
Mimo tego, że Iker zostawił swoje serce na Bernabéu, mimo iż przez lata rywalizował z Gigim Buffonem o miano najlepszego bramkarza świata, mimo tego, że wraz z Realem wygrał osiemnaście trofeów, mimo tego, że w koszulce Los Blancos rozegrał ponad 700 spotkań - nikt nigdy w Madrycie nie okazał mu należytego szacunku.
Jego kariera była piękną i pełna sukcesów. Dużo w niej było wzlotów, ale również wiele w niej było upadków. Real jest wielkim klubem, ale jak żaden inny zespół na świecie nie potrafi jednak żegnać swoich legend. Raúl, Guti, Casillas, czy Hierro to najlepsze przykłady twardej polityki Péreza, który bez żadnych sentymentów, potrafi odciąć się od ludzi, którzy przez lata pracowali na sukces Galácticos.
Dziś San Iker obchodzi 41 urodziny.
Po jego traumatycznych przejściach, gdy grał w barwach FC Porto, każdy kolejny rok jest łaską, którą trzeba świętować.
Feliz cumpleaños!"
[Nieobiektywny kibic, Facebook]
0
@adambądkowski93 a tam nie było kwasu o to, że iker wynosił skład do mediów (czyli do żony, z którą później się rozrastał)?