- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1243 Culés
Gorące dyskusje
Stinger_
8
Złota Piłka 2025/26Czy Leo Messi ma w ogóle na nią szansę?Spotkałem się z różnymi opiniami... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
blakkudium
9
https://x.com/_BarcaInfo/status/2071609339740069968Kolejne, angielskie źródło, jeśli chodzi o... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
QQL5
24
W taki gorąc już mój organizm jest tak przemęczony ze japierdziele. Od rana mi słabo
34 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1243 Culés
0
"Wczoraj na naszej stronie informowaliśmy o urodzinach Johana Cruyffa.
Dzisiaj po raz kolejny do batalii o najważniejsze europejskie trofeum przystępuje jego najbardziej utytułowany uczeń i jeden z najwybitniejszych trenerów w dziejach.
Do wejścia na klubowy Olimp zostały mu 3 stopnie – dwumecz z Realem Madryt i ewentualny finał z wygranym z pary Liverpool – Villareal.
Cel może się ziścić na Stade de France w Saint-Denis.
Wielu kibiców pewnie obruszy się na hasło „jeden z najwybitniejszych."
Argumentują to odnosząc się do wybitnego pokolenia piłkarzy podczas pracy Katalończyka na Camp Nou, strefy komfortu na Allianz Arena czy arabskiej fortuny wydawanej na Etihad Stadium. W świadomości zbiorowej ostały „tylko” tryumfy z 2009 i 2011 roku wywalczone jeszcze z piłkarzami z miasta Gaudiego.
Natomiast sam Josep Guardiola, patrząc po jego reakcji na przegrany finał sprzed roku, z dystansem podchodzi do często powtarzanego przez świat futbolu stwierdzenia jakoby to kolejna victoria w Champions League była jedynym wielkim marzeniem, które nakręca Katalończyka do działania.
W kwestii Katalończyka mam jasno określoną postawę.
Podziela ona zarówno argumenty pierwszej grupy kibiców, jak i prawdziwych wyznawców kościoła Guardolismo, a także staram się znaleźć pobudki, którymi kieruję się ambicja Katalończyka.
Dyskusję na temat wielkości danego trenera, należy zacząć od kryterium jego oceniania.
Nie lubię wszelkiego rodzaju rankingów, porównań etc.
Jedni oceniają wpływ postaci na daną dyscyplinę, inni wielkość poprzez zdobyte trofea.
Jest to starcie teoretyków z praktykami.
Tak też jest z trenerami.
Do pierwszej grupy zaliczyć można m.in.: Marcelo Bielsę, Ernesto Valverde, Maurizio Sarri’ego, Quique Setién’a czy Gian Piero Gasperini’ego.
U nich wszystko musi być skrzętnie zaplanowane, zgodne z ich filozofią. Dostosowują piłkarzy do taktyki nie odwrotnie.
Rozwijają futbol, szukając nowych możliwości w swojej stale udoskonalanej wizji piłki, dążą do perfekcji.
Na przykład u Gasperiniego piłka ma być radosna i za nic nie pozwoli, aby cel stał się ważniejszy od stylu i tożsamości jego drużyny.
Dają futbolowi swoją wiedzę, doświadczenie, czas, zdrowie, kibicom fun z oglądania często ofensywnie usposobionych drużyn, ale sukcesy nie stanowią znacznego miejsca w ich CV.
Druga grupa to praktycy. Oczywiście też genialni taktycy, jednak w swojej wizji piłki nożnej nastawieni są tylko i wyłącznie na cel.
I słusznie, bo po to się gra, żeby wygrywać.
Jurgen Klopp, Jose Mourinho, Carlo Ancelotii, czy wcześniej Louis Van Gaal.
W ich przypadku cel uświęca środki, potrafią dostosować taktykę do posiadanego potencjału ludzkiego i gry przeciwnika.
Dobrze ujął to Pepe Bordalas. W ten sposób odpowiedział kiedyś dziennikarzom, zarzucającym jego Getafe defensywną grę:
„Zarzucacie mi, że moja drużyna gra brzydko, defensywnie.
To nie jest tak, że ja nie chcę grać ofensywnie, po prostu mam w tym momencie takich a nie innych piłkarzy, którzy bardziej odnajdują się w defensywnym stylu gry. ”
Ma rację.
Guardiola natomiast przez całą swoją trenerską karierę dąży do stworzenia gry totalnej na swój sposób.
Dąży do perfekcji. Chce jednocześnie być wierny swojej filozofii, zaczerpniętej od holenderskiego mistrza, jednocześnie zaspakajając swoje ambicje sportowe.
Kilka lat temu zdał sobie jednak sprawę, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.
Po rokrocznym odpadaniu z Ligi Mistrzów, m.in.: po upokarzającym dwumeczu z Bayernem zakończonym słynnym 0 – 7 zrozumiał, że jego tiki taka się wyczerpuje.
Kolejne niepowodzenia z Bayernem w Europie zmusiły go do przeobrażenia gry jego zespołów do czasów współczesnych, bardziej dynamicznych, bezpośrednich.
Katalończyk w Manchesterze City dostosował się do obecnych realiów futbolu.
Ponadto Guardiola na Etihad otrzymał wszystko to o co poprosił. Jednak póki co w gablocie z trofeami w muzeum The Citizens na próżno szukać trofeum za wygranie Ligi Mistrzów.
Oczywiście konkurencja jest ogromna.
W dzisiejszych czasach niemożliwe jest wygrać Puchar Europy 5 razy z rzędu jak Real Madryt w latach 60 – tych XX wieku, skądinąd dlatego też ilość wygranych Champions League nie powinna bezpośrednio świadczyć o rozstrzyganiu kto jest najlepszym trenerem.
Jednak warunki jakie otrzymał Katalończyk od arabskich właścicieli zmuszają go do zrealizowania tego najważniejszego celu chociaż raz.
Manuel Neuer zrewolucjonizował grę bramkarza.
Franz Beckenbauer - obrońcy.
Natomiast Pep Guardiola jako trener bez zwątpienia zmienił wśród ludzi sposób patrzenia na futbol.
Co by się nie wydarzyło to zostanie po nim ogromna spuścizna, jego legacy. Jako teoretyk już wygrał.
Jako praktyk ma jednak coś do udowodnienia. I to nie innym, tylko samemu sobie.
Wewnętrzna potrzeba zwyciężania i pokazania piłkarskiemu światu raz jeszcze swoją wielkość jest ogromna.
Ból za przegrany finał sprzed roku tylko to pragnienie podjudza.
Aby zaspokoić własne ego musi wznieść trofeum Ligi Mistrzów jako trener City.
Pierwszy krok ku temu może wykonać już za kilka chwil na Etihad Stadium.
Johan Cruyff będzie się temu bacznie przyglądał z góry."
[Usiądź, opowiem ci o piłce, Fanpage]