- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1560 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
5
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
85 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
CLS63AMG
30
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1560 Culés
8
Zapowiedziałem, że będę robił podsumowania miesięczne wyczynów Barcelony w tym (i może nie tylko) sezonie i słowa dotrzymam. Założenia są takie same jak miesiąc temu o czym możecie poczytać tutaj: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10580344#comment-10580344
Także zaczynamy!
WRZESIEŃ
Bramkarze:
Barcelona miała we wrześniu rozegrać w sumie 6 spotkań (4 w lidze i 2 w LM). Już przed początkiem miesiąca i tego maratonu napisałem, że możemy przegrać rozgrywki już we wrześniu (najpóźniej w październiku). Zostałem lekko wyśmiany. Bo przecież rywale w lidze poza Sevillą łatwi, a Benfica do ogrania. Czas pokazał, że się nie myliłem, a to co uratowało Barcelonę w lidze, to fakt, że mecz z Sevillą został przełożony na inny termin, w którym - miejmy nadzieję - poprowadzi nas już inny trener niż Koeman i to, że Real z Atletico też się potykały. We wrześniu do pełni zdrowia wrócił MATS i oczywistym było, że to on będzie grał w każdym meczu. Zaczęło się od klęski z Bayernem, ale Niemca nie można winić za żadną z utraconych bramek. Tak naprawdę nasz portero miał dużego pecha. Najpierw piłka odbiła się rykoszetem od Garcii, a później strzały odbite od słupka trafiały pod nogi Lewandowskiego. Z Granadą było standardowo, jedna akcja rywali na początku meczu, strzał, gol i później nieudolne szukanie goli przez piłkarzy z pola. W każdym razie tutaj Niemiec również nie zawinił. W meczu z Cadizem mogliśmy się "cieszyć" z pierwszego czystego konta w tym sezonie (niestety piłkarze z pola radości nam już nie dali) i co najbardziej warte uwagi w tym spotkaniu Ter Stegen był graczem meczu. Najpierw fantastycznie obronił strzał Negredo, by w końcówce obronić sytuację sam na sam. W meczu z Levante nie miał za dużo pracy. No i na koniec hańba z Lizbony i tutaj przynajmniej przy jednym golu MATS powinien zachować się lepiej. Niemniej jednak przy zeszłomiesięcznych wyczynach bramkarzy jest znacznie lepiej. O ironio, wyniki są duuużo gorsze. Neto nie podniósł się z ławki.
Ter Stegen: 5 meczów, 7 puszczonych goli, 2 czyste konta, 1 raz zawodnik meczu
Neto: Nie grał
Lewi obrońcy:
To co Koeman wyprawiał z ustawieniem i wyborami kadrowymi w tym miesiącu wołało o pomstę do nieba. Zacznijmy jednak od początku. Alba w noc przed meczem z Bayernem ma niemal 40 stopni gorączki. Co robi trener? Wystawia go kilkanaście godzin później w pierwszym składzie. Efektem był uraz, który wykluczył Hiszpana z gry do końca miesiąca. Jordi zagrał z Bawarczykami słabo (jak cała reszta), ale on jedyny ma usprawiedliwienie, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Kontuzjowanego Hiszpana zastąpił Balde i zaprezentował się naprawdę obiecująco. Z Bayernem kilka ciekawych rajdów z Granadą widać było brak doświadczenia, zwłaszcza w momencie, w którym trzeba było odrabiać wynik. Spotkanie zakończył jednak z... kontuzją, która wykluczyła go do końca miesiąca. Z tego powodu na lewą stronę przesunięto Desta i radził sobie on tam lepiej niż po prawej. Z Cadizem próbował ciągnąć grę, ale cała reszta zespołu stała, a z Levante zaliczył asystę i był bezapelacyjnie najlepszym piłkarzem na boisku. Mimo wszystko widać jednak, że Dest nie potrafi się odnaleźć i potrzebuje trenera, który będzie wiedział jak wykorzystać jednak jego potencjał. Mimo wszystko przez braki kadrowe, to Amerykanin znajdzie się w jedenastce miesiąca zwłaszcza, że nie brał udziału w blamażu z Bayernem. W Lizbonie dramat.
Dest: 4 mecze, 0 goli, 1 asysta, 1 raz zawodnik meczu
Balde: 2 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 raz zawodnik meczu
Alba: 1 mecz, 0 goli, 0 asyst, 0 raz zawodnik meczu
Środkowi obrońcy:
Z niewiadomych powodów Koeman w LM wrócił do syfiastego 3-5-2 co jednak nie spowodowało, że zagrało więcej stoperów. Z braku laku Mingueza został przesunięty na prawą obronę. Z tego powodu minuty między sobą dzielili Pique, Garcia i Araujo. Zacznijmy może od najjaśniejszego punktu formacji i całego miesiąca - Araujo. Urugwajczyk to piłkarz o profilu jakiego używają teraz najlepsze drużyny świata, a do których Barcelona nie należy. Z charakterem, inteligencją i WARUNKAMI FIZYCZNYMI. Strasznym jest, że w miesiącu, w którym ponieśliśmy dwie KATASTROFY trzykrotnie najlepszym piłkarzem drużyny okazywał się właśnie stoper. To bardzo wymowne. Araujo był najlepszym piłkarzem w drużynie w przerżniętych spotkaniach LM i w zremisowanym meczu z Granadą, w którym to bronił rozgrywał i strzelał. Udało mu się zdobyć gola na wagę remisu, a gdyby nie fantastyczna postawa bramkarza rywali to zabrałby pewnie piłkę do domu. Liczę na to, że nie staż, a kompetencje będą kiedyś determinowały wybór kapitana, bo wtedy to właśnie młody stoper by nim był. We wszystkich spotkaniach wystąpił Pique. Hiszpan zagrał fatalnie z Bayernem, solidnie z Cadizem, średnio z Levante gdzie powinien strzelić gola fatalnie spudłował i został zmieniony jeszcze przed przerwą z Benficą co uratowało go przed kompromitacją wraz z kolegami. To już piłkarz na ławkę, a nie pierwszy skład. Garcia, ach Garcia. Zacznijmy od pechowego rykoszeta, po którym padła pierwsza bramka dla Bayernu. Za to jednak można rozgrzeszyć. Natomiast za to co stało się w Lizbonie już nie. Wyprzedzony przy pierwszym golu. Spóźniony i niewyrabiający przez resztę meczu i z czerwoną kartką. Gdyby nie fakt, że widziało się go w meczach reprezentacji Hiszpanii, gdzie drużyna ma prawdziwego trenera, i przez wzgląd na jego wiek, to można byłoby się zastanawiać czemu go ściągnięto, bo Lenglet i Umtiti zapewniali podobną ilość wpadek. Póki co naprawdę rozczarowuje. Co do Francuzów - Lenglet zagrał 1 minutę z Levante, a Umtiti nadal nie wyszedł na boisko.
Araujo: 5 meczów, 1 gol, 0 asyst, 3 razy zawodnik meczu
Pique: 5 meczów, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Garcia: 4 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu, 1 czerwona kartka
Lenglet: 1 mecz, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Umtiti: Nie grał
Prawi obrońcy:
Mieliśmy Emersona i nie mamy Emersona. Klub postanowił zarobić na Brazylijczyku i sprzedał go do Anglii. Zostaliśmy z jednym nominalnym prawym obrońcą, który niemal cały miesiąc grał po lewej stronie. Niestety Koeman postanowił wrócić do najgorszego rozwiązania, czyli Roberto na prawej obronie i Sergi wyszedł w tym ustawieniu dwa razy. Z Bayernem i Banficą. Trzeba jeszcze jakiegoś komentarza? Zagrał też jedno spotkanie w pomocy, a konkretnie z Granadą i tam też był tragiczny, choć przy odrobinie szczęścia mógł wpisać się na listę strzelców, ale trafił w poprzeczkę i wszedł z ławki z Cadizem. Czas się pożegnać z klubem Sergi. Koeman ze środka na prawą stronę przesuną Minguezę i to była jedyna jego dobra decyzja w tym miesiącu. Oscar dobrze bronił i prezentował świetne dośrodkowania i wzorowo rozciągał grę. Zapytacie jaką nagrodę dostał za bardzo dobry mecz z Levante? Ławkę kosztem Roberto w Lizbonie.
Mingueza: 5 meczów, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Roberto: 4 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Pomocnicy:
Pedri dostał w końcu zasłużony odpoczynek po czym znów musiał odpoczywać, bo złapał uraz w meczu z Bayernem. Piłkarza totalnie bez rytmu i po urazie nikt normalny nie wystawiłby na trudne spotkanie z Benficą i to od pierwszej minuty prawda? Oczywiście, ale mówimy o Koemanie. Bilans Pedriego to dwa mecze, w których Barcelona się skompromitowała. Przed sezonem nie powiedziałbym nigdy, że po dwóch miesiącach Pedri ani razu nie będzie w jedenaste miesiąca, a jednak. Po drugiej stronie mamy De Jonga, który w sierpniu był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny. We wrześniu był jednak jej balastem. Tragiczne zawody z Bayernem i Benficą, słabizna z Granadą i czerwona kartka z Cadizem, to dorobek Holendra, który był najsłabszym ogniwem w pomocy w tym miesiącu. A skoro Pedri się leczył, a De Jong kopał po czole, to kto zajmie miejsce w jedenaste miesiąca? Gavi i Nico i to zwłaszcza ten pierwszy się wyróżnił. Gra odważnie, ambitnie i do przodu. To on asystował przy golu Araujo w meczu z Granadą, to on najbardziej walczył z Cadizem i to on był najlepszym pomocnikiem w meczu z Levante. Swoje pierwsze mecze zaliczył Puig i widać u niego brak ogrania, ale mimo tego, że nie przepadam za nim to widać, że się stara. Czasem za bardzo ryzykuje, ale chyba w tej patowej sytuacji warto. No i Busi, jak zwykle. Do śmierci w podstawowym składzie.
Busquets: 5 meczów, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Gavi: 5 meczów, 0 goli, 1 asysta, 0 razy zawodnik meczu
De Jong: 4 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu, 1 czerwona kartka
Puig: 3 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Nico: 3 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Pedri: 2 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Napastnicy:
Co tu dużo pisać. Paraolimpiada. 5 meczów miesiącu i tylko cztery bramki z czego 3 w meczu z Levante. Barcelona postanowiła oddać Griezmanna i zastąpić go największym nieporozumieniem w najnowszej historii klubu Luukiem De Jongiem. I co z tego, że Holender strzelił gola z Levante. On nam niewiele dał. Miał piłkę meczową z Granadą na głowie (a właśnie podobno dla gry głową tutaj przyszedł), ale strzał z dwóch metrów do pustej bramki go przerósł. To co zrobił przy wyniku 1-0 w Lizbonie to jest piłkarskie przestępstwo. Kiedy tęsknisz za Martinem to wiesz, że jest gorzej niż źle. Co do Duńczyka, to dołączył do licznego grona kontuzjowanych, a uraz okazał się na tyle poważny, że nie zobaczymy go do końca roku. Depay, który był najlepszym zawodnikiem sierpnia również zawiódł. Tylko jeden gol i to z karnego w meczu z Levante. Coutinho uzupełniał to trio i robił to żenująco słabo. Demir dostawał poważniejsze szanse i też oglądało się to tragicznie. I żeby pokazać jak zła jest sytuacja w klubie napiszę, że najjaśniejszym punktem jest powrót Fatiego, który rozegrał pól godziny a i tak był najlepszym z nich i strzelił tyle goli co dwóch Holendrów. Dembele i Aguero dalej leczą kontuzję i mam nadzieję, że oni wraz z Fatim i nowym trenerem uratują ten sezon, chociażby w lidze.
Depay: 5 meczów, 1 gol, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Luuk: 5 meczów, 1 gol, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Coutinho: 5 meczów, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Demir: 4 mecze, 0 goli, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Fati: 2 mecze, 1 gol, 0 asyst, 0 razy zawodnik meczu
Braithwaite, Aguero i Dembele: Nie grali
Jedenastka miesiąca:
Ter Stegen (2) - Dest (2), Araujo (2), Pique (2), Mingueza - Busquets (2), Gavi, Nico - Coutinho, Depay (2), Fati
Zawodnik miesiąca: Araujo
Rozczarowanie miesiąca: Luuk De Jong (przez zabicie nam dwóch meczów, bo tak naprawdę rozczarowała niemal cała Barcelona)
Najlepszy mecz miesiąca: vs. Levante
Najgorszy mecz miesiąca: vs. Benfica
Bramka miesiąca: gol Fatiego przeciwko Levante
Pichichi:
3 - Depay
2 - Braithwaite, Roberto
1 - Pique, Araujo, Luuk, Fati
Asysty:
2 - De Jong
1 - Depay, Braithwaite, Alba, Roberto, Gavi, Dest
Czerwone kartki:
2 - Garcia
1 - De Jong
2
@Eto'o9 R10 daj to w odpowiedzi bo przyjdzie elemelent i ci zrobi z dupy jesień średniowiecza
0
@Eto'o9 R10 możesz oznaczać ;p
0
@Transu96 Elenent śpi
0
@don'T.R.I.P.e ale wstanie, on zawsze wraca ;/