Wczorajszy remis z Levante sprawił, że w hiszpańskich i katalońskich mediach na nowo rozgorzała debata na temat przyszłości Ronalda Koemana w Barcelonie. Choć trenerowi można przypisać w tym sezonie wiele zasług, to jednak popełnił on także błędy, szczególnie w ostatnich tygodniach. Według Catalunya Radio niedługo ma dojść do jego spotkania z Joanem Laportą.
Barça straciła szanse na mistrzostwo Hiszpanii i nie można obwiniać o to wyłącznie Koemana, ale prawdą jest, że wczoraj nie pomógł on zespołowi swoimi zmianami. Złe decyzje przy zmianach to zresztą jeden z zarzutów stawianych mu przez dziennik Sport i podzielany ponoć przez część członków zarządu. Od wczoraj trener nie widział się jeszcze z prezydentem klubu, który nie podróżował z drużyną, ponieważ miał kilka spraw do załatwienia. Laporta na początku swojej kadencji wsparł szkoleniowca, ale później nie wypowiadał się już na jego temat, co media przyjmowały z pewnym zdziwieniem. W Katalonii docenia się częste stawianie przez Koemana na młodych piłkarzy oraz zdobycie jednego trofeum, ale nie wiadomo, czy będzie to wystarczający dorobek, by zachował on posadę.
Ważne może okazać się także, że Holender jest trenerem wybranym jeszcze przez poprzedni zarząd. Nie wiadomo, czy Laporta i jego współpracownicy również postawiliby na tego szkoleniowca. Z drugiej strony warunki pracy Koemana także nie były idealne z powodu pandemii, problemów finansowych i instytucjonalnych oraz przedłużającej się organizacji wyborów prezydenckich. Nie przeprowadzono transferów, a z klubu odeszli m.in. Suárez i Rakitić. Ronald wspomniał na ostatniej konferencji prasowej, że chciałby porozmawiać z Laportą po zakończeniu sezonu. Dodał też, że widzi się w Barcelonie w kolejnym sezonie, ponieważ ma ważny kontrakt. AS zapewnia jednak, że Koeman zdaje sobie sprawę, że znajduje się w trudnej sytuacji. Obecnie nikt nie wymaga już od niego cudu, jakim byłoby zdobycie mistrzostwa, ale ostatnia postawa Barçy nie mogła się podobać, a wszyscy w klubie są rozczarowani.
Jednym z aspektów gry, których nie udało się naprawić Koemanowi, są błędy w obronie. Drużyna traci bardzo dużo goli i popełnia głupie błędy. Nierzadko piłkarzom brakuje także koncentracji oraz intensywności, co podkreślał sam trener. Rywale przestali bać się Katalończyków, dzięki czemu często zdarza im się odrabiać straty. AS sugeruje, że w obecnym momencie sezonu decyzja o przyszłości Holendra powinna już być podjęta, ponieważ trwa planowanie kolejnej kampanii.
Znakiem szczególnym Barcelony Koemana stało się przejście na ustawienie 3-5-2. Trener próbował kilku wariantów, aż ostatecznie uznał, że ta taktyka jest dla zespołu najkorzystniejsza. W pewnym momencie Barça zdobyła dzięki temu nawet 51 na 57 możliwych punktów w lidze, choć nie pozbyła się głupich błędów w obronie, a liczne kontuzje nie ułatwiały jej zadania. Rozwiązaniem problemów kadrowych częściowo okazali się wychowankowie: Mingueza, Araujo czy Moriba. Obecnie trudno jest ocenić, czy więcej czynników przemawia więc na korzyść czy na niekorzyść Koemana. Wiele powinno wyjaśnić się po jego rozmowie z Laportą, na której prezydent ma poprosić i wyjaśnienie ostatnich wyników. Catalunya Radio zapewnia jednak, że na razie nie zostaną podjęte żadne drastyczne środki, a trener poprowadzi zespół przynajmniej do końca sezonu.
Komentarze (114)