Mimo prowadzenia do przerwy Barcelona w niewytłumaczalny sposób przegrała z Granadą 1:2 i nie wykorzystała ogromnej szansy na objęcie prowadzenia w tabeli.
Od początku spotkania podopieczni Ronalda Koemana dominowali na murawie, ale przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Pierwszą dogodną sytuację miał w 19. minucie Griezmann, któremu piłkę w polu karnym wyłożył Messi, ale Francuz trafił wprost w Aarona.
Kilka chwil później napastnicy zamienili się rolami. Messi zagrał do Griezmanna, Francuz świetnie obrócił się z piłką, zostawiając w polu obrońcę, podał do rozpędzonego Messiego, a najlepszy strzelec w LaLiga mocnym i dokładnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Dziesięć minut później Argentyńczyk miał wymarzoną okazję do podwyższenia rezultatu, gdy kapitalnym podaniem Busquets utorował mu drogę do bramki, ale Messi przegrał pojedynek oko w oko z bramkarzem Granady.
Goście w pierwszej części gry również mieli swoją okazję. Kilka chwil przed końcowym gwizdkiem blisko zdobycia bramki był weteran Soldado, ale bardzo dobrze zachował się Umtiti, wyjaśniając sytuację.
Poczynania Barcelony w drugiej połowie trudno wytłumaczyć. Gra na alibi i chęć wygranej jak najmniejszym nakładem sił zemściła się w najgorszy możliwy sposób. Najpierw błąd popełnił Mingueza, dzięki czemu w sytuacji sam na sam znalazł się Manchis i mocnym strzałem pokonał Ter Stegena. Chwilę później nerwowo nie wytrzymał Koeman, za co został odesłany na trybuny.
W 79. minucie Piqué miał dobrą okazję, by wyprowadzić Barcelonę na prowadzenie, ale piłka zaplątała mu się pod nogami. 60 sekund później stoper Barçy fatalnie ustawił się we własnym polu karnym, z czego skorzystał Jorge Molina i precyzyjnym strzałem głową dał Granadzie prowadzenie.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i goście z Andaluzji sensacyjnie wyjeżdżają z Katalonii z kompletem punktów. Konia z rzędem temu, kto przewidział taki przebieg spotkania. Barcelona nie wykorzystała gigantycznej szansy i nawet jeśli wygra wszystkie mecze do końca rozgrywek ligowych nie może być pewna mistrzowskiego tytułu, ponieważ lepszy bilans bezpośrednich spotkań ma madrycki Real.
Skład FC Barcelony: Ter Stegen, Roberto, Mingueza, Piqué, Umtiti, Alba, Busquets, Ilaix, De Jong, Griezmann, Messi.
Ławka rezerwowych: Neto, Tenas, Araujo, Lenglet, Junior, Dest, Pjanić, Puig, Pedri, Dembélé, Konrad, Trincão.
Skład Granady: Aaron, Foulquier, Nehuen, German, Víctor Díaz, Quini, Yangel Herrera, Yan Eteki, Suárez, Machis, Soldado.
Ławka rezerwowych: Arnau, João Costa, Gonalons, Quina, Fede Vico, Adrian Marin, Molina, Soro, Barcia.
Komentarze (549)