Bruno: Jeśli powiem, co myślę, nie zagram już do końca sezonu

Julia Cicha

6 kwietnia 2021, 13:30

AS

75 komentarzy

Fot. Getty Images

Bruno González z Realu Valladolid postarał się na chłodno przeanalizować wczorajszy mecz przegrany przez jego zespół 0:1. Nie mógł jednak uniknąć odniesienia się do kontrowersji sędziowskich.

- Byliśmy źli, praca z ostatnich dwóch tygodni poszła do śmietnika. Czuliśmy, że nie zasłużyliśmy na porażkę, pracowaliśmy z piłką i bez niej. Cierpieliśmy, ale potrafiliśmy w odpowiednim momencie wstrzymać grę oraz zwiększyć rytm.

- Na szczęście lub na nieszczęście, bardziej to drugie, nie mogę szczerze wypowiedzieć się o sędziowaniu, bo zostanę ukarany. Niektóre osoby, które nieco więcej wiedzą o piłce, wyraziły już swoją opinię. Nie sądzę, by aż tyle osób się myliło. Teraz wszystko widać w telewizji, szkoda, że wydarzyło się to, co w meczu z Barceloną.

- Jeśli powiem, co myślę, nie zagram już do końca sezonu. Myślę jednak, że sędzia się pomylił, to się zdarza, ale jest tyle technologii, a używa się jej tylko czasem… Nie chcę mówić więcej. Mecz jest już za nami. Jeśli popełniamy błędy, płacimy za nie, ale taka porażka… Nie sądzę, byśmy na to zasłużyli. Barcelona była zdesperowana i nie wiedziała już, co robić. Czerwona kartka była ciężkim ciosem. Mimo to pozostaliśmy w meczu. Taka jest piłka nożna. Sędzia może się mylić, ale moje skromne zdanie jest takie, że mógłby nieco bardziej wykorzystywać VAR.

- Szkoda mi kolegów, sztabu szkoleniowego i kibiców. Gdyby wydarzyło się to przeciwko innej drużynie, nie mówiłoby się o tym tyle. Mówi się, bo to Barca, więc wypowiadają się madryckie media. My musimy być dumni z wykonanej pracy, to nie powinno tak się skończyć. Jeśli Messi strzeli z wolnego albo minie pięciu rywali i trafi, to dobrze dla niego, ale taka porażka jak ta wczorajsza nie jest dobra dla ligi.

- Prosiliśmy o skorzystanie z systemu VAR, ale nie pamiętam nawet wyjaśnień sędziego. Znam go od lat, to dobry arbiter, tak jak wszyscy w Primera División… Niektóre kryteria wciąż jednak nie są jasne. Powiedział nam, że jasno widział sytuację i że piłka uderzyła w rękę, ale że nie ma to wpływu czy coś takiego. Przychodzi mi do głowy karny odgwizdany w meczu z Betisem po ręce Oscara Plano. Co dwa tygodnie zmieniają się kryteria. Po coś jest VAR, prawda? Tak samo przy czerwonej kartce. Gdyby zobaczył powtórkę i dalej myślał to samo, to świetnie, takie są jego kryteria. Szanuję sędziów, ale nie używają pomocy, które mają.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (75)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy