– Ego? Oczywiście posiadanie go jest ważne, ponieważ kiedy jesteś w trudnej sytuacji, nikt inny nie będzie cię pchał do przodu. Musisz przekonać samego siebie, że jesteś w stanie przenosić góry. Ludzie nie rozumieją ego, ale kiedy nie czujesz się dobrze, nie ma nikogo, kto przyszedłby do twojego domu, aby powiedzieć ci, że możesz to zrobić. To tylko ty i twój sposób myślenia. Musisz przekonać samego siebie, że jesteś w stanie dokonywać wielkich rzeczy – tłumaczy Mbappe.
Francuz w celu zobrazowania swojego podejścia posługuje się porównaniem z Messim i Ronaldo. – Za każdym razem, gdy wchodzę na murawę, zawsze mówię sobie, że jestem najlepszy, mimo że grałem na boiskach, na których byli Messi i Cristiano. Oni są lepszymi zawodnikami ode mnie, zrobili miliard rzeczy więcej niż ja. Jednak w mojej głowie zawsze powtarzam sobie, że to ja jestem najlepszy, ponieważ w ten sposób nie nakładasz na siebie ograniczeń i starasz się dawać z siebie wszystko. Dla ludzi ego to po prostu brak oddania koledze karnego, posiadanie większych zarobków niż piłkarz rywali. Nie chodzi tylko o to, to także kwestia przygotowania. To sprawa osobista, przekroczenie samego siebie, to wybiega ponad powierzchowne stwierdzenie „ja, ja, ja”. Czasem ludzie tego nie rozumieją, ponieważ moim zdaniem w tym temacie jest pewna bariera, przez co nie jest to dobrze wyjaśnione.
Przyszłość Mbappe wciąż pozostanie niejasna. Francuz bywa w swojej ojczyźnie krytykowany, na co narzekał w ostatnich wywiadach. Stwierdził również, że może to wpłynąć na jego decyzję ws. dalszej przyszłości, ponieważ najważniejsze jest dla niego to, żeby czuć się dobrze tam, gdzie się jest, choć podkreślił, że wiele innych kwestii też będzie miało znaczenie. Z kolei Le Parisien donosiło, że PSG jest zniecierpliwione przedłużającymi się negocjacjami z piłkarzem, którego kontrakt wygasa już w czerwcu przyszłego roku. Zgodnie z tymi informacjami francuski klub mógłby sprzedać latem Mbappe za 120-150 milionów euro, aby zarobić na jego odejściu.
Komentarze (67)