Na konferencji prasowej przed meczem z Cádizem Ronald Koeman odniósł się do porażki z PSG oraz stwierdził, że jego celem jest wygrywanie każdego spotkania, a nie skupianie się na konkretnych rozgrywkach.
[Marc Brau, Barça TV] Cádiz to ostatnia drużyna, która pokonała was w lidze. Czy jutro musicie wygrać, by pokazać siłę mentalną, także po porażce z PSG?
To prawda, że po porażce zawsze dobrze jest rozegrać kolejny mecz, by pokazać, że możemy zagrać lepiej i osiągnąć lepszy wynik. W ostatnich miesiącach dobrze radzimy sobie w lidze i musimy to kontynuować. Mamy ambicje, akceptujemy to, co nam się przytrafiło, i musimy zareagować.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Zespół miał dwa dni wolnego, a teraz wraca do gry. Co powiedziałeś piłkarzom po porażce z PSG?
Na konferencji powiedziałem, że świat nie kończy się po porażce. Trzeba przeanalizować nasze błędy, poprawić się, rozmawiać i trenować. W starciu z PSG źle zagraliśmy z piłką, zanotowaliśmy więcej strat niż zwykle i daliśmy szanse rywalom. Musimy grać intensywnie, zareagować i iść naprzód. Jutro musimy wyjść, by wygrać i mieć pewność siebie.
[Marta Ramon, RAC1] Awans w Lidze Mistrzów jest prawie niemożliwy, a w lidze i Pucharze Króla będzie bardzo trudno. Mówiłeś, że trzeba być realistami. Jak cel stawiasz sobie teraz?
Wciąż gramy w trzech rozgrywkach. Przede wszystkim w Lidze Mistrzów sytuacja jest skomplikowana, ale w Pucharze Króla, jeśli będziemy bardziej efektywni i będziemy mieli nieco szczęścia, możemy awansować. Wierzę w to. W lidze mamy dobrą serię, ale to lider musi tracić punkty. Nie jestem takim pesymistą. Musimy dalej pracować. Jesteśmy Barçą, mamy dobrych piłkarzy i zawsze musimy zareagować.
[Santi Ovalle, Cadena SER] Czy głównym celem jest teraz dla ciebie Puchar Króla? A może jest to liga, ponieważ Atlético traci nieco punktów?
Każdy mecz jest naszym głównym celem. To najlepszy sposób, by coś wygrać. Nie jest dobrze myśleć o Sevilli w Copa del Rey, jeśli wcześniej mamy trzy mecze. Każde spotkanie jest ważne. Musimy zareagować szczególnie po ostatniej porażce. Najpierw Cádiz, a potem Elche u siebie. Nie mówimy o celach, celem jest wygranie każdego meczu.
[Víctor Navarro, Cadena COPE] Poprosisz dyrekcję sportową o sprowadzenie Hålanda czy będzie to niemożliwe?
Mam swoje pomysły na przyszłość klubu, ale muszę poczekać na wybór prezydenta i rozmowę z nim na temat przyszłości.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] W lidze zdobyliście ostatnio 32 na 36 punktów, to świetny wynik. Największe problemy mieliście w tym sezonie z wielkimi rywalami takimi jak Juventus i PSG. Mówi się, że nie jesteście jeszcze w stanie z nimi rywalizować. Czy rzeczywiście tak jest?
Wygraliśmy z Juventusem na wyjeździe, przegraliśmy u siebie. Razem to remis. Przegraliśmy z PSG, ale możemy je pokonać. Brakowało nam rzeczy, ale to tylko jeden mecz. Trudno jest powiedzieć, czy brakuje nam czegoś przeciwko wielkim rywalom. Statystyki nie są aż takie rozbieżne, rywale byli bardzo efektywni. Byliśmy blisko, mieliśmy nasze szanse. Jeden zespół nie jest dużo lepszy od drugiego. Tak jak mówiłem, możemy wygrać z każdym. Pokazywanie tego na przestrzeni czasu, w wielu spotkaniach jest jednak trudniejsze. Do tego mamy kontuzjowanych piłkarzy, to dodatkowy problem.
[German García, Radio Nacional] Co powiedziałeś piłkarzom? W mediach krytyka była duża, jak chcesz poprawić morale?
Nie przeszkadzają mi ostre komentarze i wnioski prasy. To wasza praca. Moją jest przygotowanie drużyny do każdego meczu. Przeanalizowaliśmy błędy i postaramy się poprawić. Musimy znaleźć w każdym dumę z bycia piłkarzem Barçy oraz zaakceptować krytykę i iść do przodu. Możemy coś wygrać.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Czy patrząc na wyniki hiszpańskich zespół w Lidze Mistrzów uważasz, że poziom ligi hiszpańskiej spadł?
Nie, to tylko taki moment. Za łatwo wyciągać wnioski z tych kilku meczów. Real i Atlético nie rozegrały jeszcze swoich spotkań, a Villarreal wygrał. Hiszpańskie kluby są silne.
[Laura Brugues, TV3] Jak fizycznie czuje się Piqué? Może zagrać od pierwszej minuty?
Czuje się dobrze, dobrze, że rozegrał ostatnio około 60 minut. Nie miał żadnych problemów, trenował i jest dostępny.
[Albert Fernández, TVE] Joan Laporta powiedział ostatnio, że jeden z piłkarzy Barcelony był dość podłamany. Jakie reakcje ty zauważyłeś? Musiałeś ich pocieszać, motywować?
To normalne, że jest się po czymś takim nieco zdołowanym. To dobra postawa, w piątek na treningu nastroje były gorsze niż zwykle. Tak powinno być, gdyby porażka nie miała na nas wpływu, nie powinniśmy tu być. Dzisiaj zespół miał już duże chęci rozegrać jutrzejszy mecz.
[Didac Peyret, Sport] Dużo mówiłeś o intensywności, to koncept, który pojawia się w kontekście zmian w piłce. Jakie zmiany ty zaobserwowałeś i jak twoim zdaniem będzie w przyszłości? Jakim stylem będzie musiała grać Barcelona?
Aspekt fizyczny jest teraz bardzo ważny, mecze są intensywne, a kalendarz napięty. Barça zawsze stawiała na piłkarzy o umiejętnościach technicznych, nie fizycznych. Myślę, że potrzebna jest tu równowaga. Zawsze chcieliśmy mieć piłkę, wychodzić z akcjami z tyłu i gromadzić wielu zawodników na połowie rywala. Tak było też w tym sezonie. Tworzymy wiele szans, ale potrzebna jest równowaga wielu czynników. Możemy poprawić obronę i kondycję.
[Ángel Pérez, Mundo Deportivo] Ostatnio straciliście kolejnego gola po stałym fragmencie gry. Co zawodzi, jak możecie to poprawić?
Przeanalizowaliśmy to, zostawiliśmy wolne miejsce. Nie zawsze jest tak samo. Konieczna jest większa koncentracja. Nie jesteśmy wysocy i silni, więc musimy się skupić i nie faulować głupio.
[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Pojawiły się nagrania kłótni Piqué z Griezmannem. Zubizarreta powiedział później, że on sam wielokrotnie kłócił się np. z tobą. Co sądzisz o takich reakcjach?
W trakcie meczu pojawia się wiele emocji, kiedy dzieje się coś, czego nie można zaakceptować. Dobrze, że piłkarze reagują, gdy nie są zadowoleni. Nie ma czasu na pytanie: „proszę, czy mógłbyś zagrać głębiej”. Nie mam z tym żadnego problemu, lubię to. Po spotkaniu trzeba jednak rozmawiać, komunikować się. Nie lubię milczenia i czekania na to, co się wydarzy.
[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Jak czuje się Sergiño Dest fizycznie i mentalnie? Ostatnio był krytykowany za mecz z PSG.
Być może brak regularności miał wpływ na jego grę. Teraz fizycznie ma się dobrze. Ma 19 lat, musi się uczyć, być bardziej agresywny i skoncentrowany. Zbyt często zdarza mu się brak skupienia, rozmawialiśmy o tym. Może się tego nauczyć, bo jest młody. Przejście do Barcelony to duży krok, Dest potrzebuje czasu i rad.
Komentarze (38)