Barça w półfinale Pucharu Króla. Granada rozbita w dogrywce!

Błażej Gwozdowski

3 lutego 2021, 19:52

893 komentarze

Fot. Getty Images

Granada CF

GRA

Herb Granada CF

3:5

Herb Granada CF

FC Barcelona

FCB

  • Robert Kenedy 33'
  • Roberto Soldado 47'
  • Fede Vico 103' (k.)
  • 88', 100' Antoine Griezmann 
  • 90', 113' Jordi Alba 
  • 108' Frenkie de Jong 
  • środa, 3 lutego 21:00
  • Nuevo Los Cármenes
  • TVP Sport
  • Barcelona pokonała Granadę w ćwierćfinale Pucharu Króla i zameldowała się w półfinale turnieju
  • Podopieczni Koemana długo przegrywali 0:2, ale odrobili straty w końcówce i dzięki golom Griezmanna, De Jonga i Alby pokonali rywali 5:3
  • Kolejnego urazu mięśniowego doznał Sergi Roberto, a bardzo słabe zawody rozegrał Umtiti

W ćwierćfinale Pucharu Króla chyba nikt nie spodziewał się rewolucyjnych zmian w składzie. Ronald Koeman dał odpocząć Dembélé, w miejsce którego posłał do gry Trincão, a na prawej obronie ustawił tym razem Sergiego Roberto. Kolejny raz od pierwszej minuty wystąpił także Umtiti. Nie zabrakło Messiego i Griezmanna, a w środku pola nie było miejsca na eksperymenty. Barcelona bardzo dobrze weszła w spotkanie. Szybko przesunęła się zespołem w kierunku pola karnego i budowała ataki pozycyjne. Już w 2. minucie dobre podanie do Griezmanna posłał Trincão, ale Francuz został zablokowany. W kolejnej akcji znów dobrze dogrywał Portugalczyk, jednak Araujo nie zdołał zmienić toru lotu dochodzącej do bramki piłki. Po akcji Leo Messiego w siódmej minucie spotkania Trincão stanął przed szansą na swoją pierwszą bramkę w barwach Barcelony, ale Aaron dobrze interweniował. Pięć minut później na strzał zdecydował się Griezmann, jednak został zablokowany.

Swoją bramkę po strzale z rzutu wolnego mógł zdobyć Leo Messi, ale golkiper Granady z trudem sięgnął zmierzającą do siatki piłkę. W 28. minucie w polu karnym po kolejnym stałym fragmencie gry znalazł się Araujo, jednak jego uderzenie głową było zbyt lekkie. Nie minęło pięć minut i oglądaliśmy już czwarty strzał Urugwajczyka, niestety niecelny. Tymczasem w 33. minucie fatalny błąd popełnił Umtiti, który zwlekał z wybiciem piłki, co skończyło się przejęciem i bramką Kenedy’ego. Brazylijczyk mógł podwyższyć po błędzie Araujo, ale uderzył niecelnie. Barcelona starała się szybko odpowiedzieć, niestety ani uderzenie Roberto, ani próby Messiego nie przyniosły bramki. W efekcie po 45 minutach to Granada była bliższa awansu do półfinału.

Druga połowa rozpoczęła się dla Barcelony najgorzej, jak mogła. Po przejęciu Montoro posłał długą piłkę do Soldado, a Hiszpan z łatwością uciekł Umtitiemu i pokonał Ter Stegena. Fatalne zachowanie stopera Dumy Katalonii i poważne kłopoty gości. Podopieczni Koemana długo dochodzili do siebie. De Jong stale dyskutował z arbitrem, a akcje kończyły się przed polem karnym rywali. Najlepszą okazję zmarnował Trincão, który trafił w poprzeczkę. Chwilę później opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Dembélé. Z kolei rozgrywającego fatalny mecz Umtitiego zmienił Braithwaite. Minuty mijały, a kolejnych okazji nie oglądaliśmy. Starał się Dembélé, jednak nawet w jego grze widoczna była nerwowość.

W ostatnim kwadransie Ronald Koeman postawił wszystko na jedną kartę. W miejsce Busquetsa pojawił się Riqui Puig. W 82. minucie blisko bramki po strzale przewrotką był Griezmann, ale doskonale interweniował Aaron. Cztery minuty później w poprzeczkę trafił Dembélé. Szczęście nie dopisywało gościom. Wreszcie w kolejnej akcji Griezmann strzelił z zerowego kąta, a piłka po kontakcie z bramkarzem i słupkiem wpadła do siatki. Barcelona nie zwalniała i chwilę później kolejny raz oglądaliśmy strzał w obramowanie - tym razem w słupek trafił Messi. Nim Granada otrząsnęła się po utracie gola, Griezmann dośrodkował do Alby, a ten nie zmarnował szansy. Było 2:2! W odpowiedzi znakomitą okazję zmarnował Suárez, a po rozegraniu akcji od bramki przez Ter Stegena sędzia zarządził chwilę przerwy przed dogrywką. Kolejną w tym sezonie.

Barcelona dobrze rozpoczęła po wznowieniu gry i Messi był bliski zdobycia gola, ale znów Aaron stanął na wysokości zadania. Chwilę później strzelał Braithwaite, jednak i tym razem piłka nie wpadła do siatki. Goście napierali i w 100. minucie Griezmann znakomicie wykończył dośrodkowanie Alby, dając prowadzenie. Radość nie trwała jednak długo, bo po starciu Desta z Nevą sędzia podyktował jedenastkę dla Granady. Fede Vico nie zmarnował okazji - znów mieliśmy remis. Po zmianie stron Barcelona wciąż atakowała. Bardzo aktywny był Messi, który w 108. minucie uderzył na bramkę, a do piłki odbitej przez Aarona dopadł De Jong i wpakował ją do siatki. 4:3 dla Barçy! Nikt jednak nie zamierzał się cofać - goście dominowali. Po ładnej akcji w 113. minucie Griezmann dośrodkował do Alby, ten uderzył z powietrza i można było odetchnąć z ulgą - 5:3 i zaledwie kilka minut do końca meczu. Ostatecznie kolejnych goli nie oglądaliśmy i to Barcelona zameldowała się w półfinale Pucharu Króla.

Granada: Aaron, Víctor Díaz (min. 46, Dimitri Foulquier), German, Domingos Duarte, Neva, Eteki (min. 105, Nehuén Pérez), Montoro, Soro (min. 58, Vico), Kenedy (min. 46, Darwin Machis), Puertas (min. 80, Vallejo), Soldado (min 65, Suárez).

FC Barcelona: Ter Stegen, Sergi Roberto (min. 57, Dest), Araujo, Umtiti (min. 63, Braithwaite), Jordi Alba, Busquets (min. 76, Puig), De Jong, Pedri (min. 105, Lenglet), Trincão (min. 63, Dembélé), Messi, Griezmann.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

na całe szczęście nie ogladalem tego meczu ( nie mialem czasu) do 88 minuty ---- pózniej to była przyjemnośc oglądania i przeżywania tego meczu ...

Nie ma czym sie podniecac ze odrobili strate ale to co oni graja w obronie to jest jakies dno jak mozna tak latwo tracic bramki przeciez przy PSG to nie zda egzaminu bo to nie bedzie slaba granada.

W końcu pokazali jaja :) a błędy umtitiego dramatyczne.... niech sie powoli pakuje :)

Mówiąc wprost Barcelona nareszcie doczekała się prawdziwego trenera z charakterem a nie pachołka przy linii.

Jak ktoś miał jeszcze wątpliwości czy sprzedać Messiego czy nie to chyba po wczorajszym meczu już zna odpowiedź. Gdyby nie On to nie byłoby tych bramek na dogrywkę. Nikt takich piłek nie potrafi zagrywać jak Leo!

Piękny mecz. Widać było że chłopaki dali z siebie wszystko i walczyli do ostatnich sił. Czasami w takich meczach rodzi się kolektyw. Mam nadzieję że tak się stanie.

Wszystko ładnie, pięknie, super ale żeby nie przesłodzić to pamiętajmy że nic jeszcze nie zdobyliśmy. Wczorajszy mecz to był istny rollercoster, owszem z happy endem, lecz kapitalna gra była tylko w dogrywce i przez 4, 5 końcowych 90 minut. Gol na 2:1 był bardzo szczęśliwy a my byliśmy o włos od odpadnięcia. Jeśli linia defensywna się nie ogarnie to możemy nie dojść do finału Copa. W półfinale czekać będzie na nas raczej lepszy przeciwnik. Na razie cieszmy się tym co przeżyliśmy wczoraj.

Barcelona nie może tracić pierwsza bramki. Bo jak rywal się zamuruje, to milion podań przed polem karnym nic nie da, a kontra jeszcze pozwoli przeciwnikowi na podwyższenie prowadzenia - vide wczoraj. Ogląda się to fatalnie. Dobrze, że to była Grenada, a nasi najlepsi zawodnicy mieli dobry dzień i indywidualne błyski pozwoliły wyrównać.

Ale za to w dogrywce, jak się już tak nie mogli murować, to Barca grała po prostu pięknie :)

Meczu niestety nie dałem rady oglądać ale wielki szacun za walkę do końca ,wielkie brawa dla drużyny i meldujemy się w półfinale yeah

W niecałe pól godziny Barca strzeliła 5 bramek, yeaaahhh. Nie jestem wymagający, dlatego w następnych meczach wystarczą mi po 2 bramki, najlepiej w pierwszej połowie dla spokoju, bo nie każde serce wytrzyma taki dreszczowiec jak wczoraj ;)

Za walkę do końca każdy powinien dostać 10 w ocenach
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dla mnie cichym bohaterem tego meczu jest De Jong - gdy drużyna miała problem i waliła głową w mur jego mordercza praca w ataku i obronie, na całej szerokości boiska to było coś - chociażby jeden powrót za kontrą w okolicach 70-80 minuty kiedy miał około 2-3 metry dalej do piłki, dogonił zawodnika, przepchnął, a następnie odebrał piłkę jeszcze na połowie Granady. Takiego zawodnika dawno nie było w Barcelonie - waleczny, ze świetną techniką użytkową i przede wszystkim potrafiący biegać całe spotkanie na podobnym poziomie.
Martwi bezradność Umtitiego przy biegu za Soldado - zbyt łatwo dał się ograć, dodatkowo złamał linię spalonego i strasznie wolno się obracał - widać że nie ta forma fizyczna.
Na duży plus Araujo- mimo że był ostatnim stoperem cały czas był przy wrzutkach w polu karnym, kiedy tego drużyna potrzebowała a następnie sprintem potrafił wrócić na swoje miejsce - to jest róznica między nim a Pique, do tego dosyć pewny w poczynaniach w obronie.
Griz i Messi świetne zawody, aczkolwiek Messi czasem znowu w zbyt duży gąszcz przeciwników wchodził i zbyt indywidualnie chciał rozstrzygnąć mecz.
Bardzo dobra zmiana Dembele jak dla mnie - on jest tak nieprzewidywalny a do tego tak szybki, że to głowa mała. Bardzo się cieszę, że kiedy Dembele jest na boisku to on wykonuje rożne a nie Messi. Prawa strona Dembele - Dest wygląda całkiem fajnie, bo Dest w ciągu 2 sezonów, kiedy ogra się, pozna schematy i nauczy się grać z Dembele będą świetni. Myślę że to będzie lepsza prawa strona niż Liverpoolu (Salah+Arnold).
Alba też świetna końcówka.
Wracając do De Jonga podobała mi się jego odpowiedź na rozmowy z sędzią, żółtą kartkę i faule Granady - uspokoił się i zaczął biegać i pracować jeszcze więcej. Dla mnie mimo wszystko obok Grizmana i Messiego MVP właśnie za prace u podstaw.

To co grał griezmann to była magia. Niesamowity występ jordi alby. W osiemdziesiątej piątej minucie meczu było mi tak smutno, że prawie wyłączyłem komputer. Jednak zostałem i Antek Griezmann zrobił swoje: gol w 88 minucie i asysta 90+2 minucie. Alba jak za najlepszych lat. Płynne i pomysłowe podania. To coś za co lubię go najbardziej. Messi I araujo królowali w pomocy i obronie. Słaby występ
Umtitiego. Szkoda mi tej poprzeczki trincao i dembele, bo ewidentnie się im bramka należała. Super Mecz

Fajnie że grali do końca i się nie poddali w 5 minut odrobili straty boli tylko kolejna dogrywka w ciągu trzech tygodni czwarta żeby to się nie odbiło w meczu z PSG czy nie można wygrać w 90 min 2:0

Wstyd i hańba!
Z czego wy się cieszycie? Że taka Granada może nas ogrywać dwoma golami?! Mieli ogrom szczęścia i nie zasłużyli na awans :/
(kupon mi zawalili)

I jeszcze jedno - jak tu nie wierzyć, że nadzieja umiera ostatnia.
Ogladając wczorajszy mecz powiem tak przeżycia miałem jak w pamiętnym meczu z PSG wygranym z 6:1, kiedy to Roberto strzela szóstego goa w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry.
Po takim wysiłku, tylu dogrywkach wartym byłoby nie zmarnować tego wysiłku i zdbyć CdR

Mecz OK, wynik jeszcze lepszy...lecz ja mam małe ale do trenera.
Myślę, ze większość z nas oglądając przebieg I połowy zauważyła konieczność zmiany Trincao i S.Roberto. Można powiedzieć, ze obaj zagrali jak zawsze. Tego drugiego można by jeszcze wytłumaczyć lecz z drugiej strony on już się nie zmieni.
Słuszność obseracji pokazały zmiany za w/wym piłkarzy.
Po wejściu Desta i Dembele, którzy również nie uszczegli się błędów gra drużyny zaczęła się równoważyć. Barca zaczęła grac obydwoma skrzydłami(do czasu gry Roberto i Trincao prawa strona w zasadzie nie istniała).
Oglądając mecz można zaobserwować, że powoli krystalizuje się drużyna, że zmiennicy otrzymując minuty powoli się ogrywają.
Żałować tylko należy, że Koeman pod nieobecność Fatiego nie daje szans pokazania się Konradowi de la Fuente oraz Collado.
Jestem naprawdę ciekaw jak wyglądałaby gra drużyny grającej z przodu takimi piłkarzami:
De Jong - Busqets - Pedri
Messi
Dembele - Konrad.

I jeszcze jedna dygresja dotycząca Pedriego i Puiga. Jak się wydaje trener ewentualnie widzi Puiga jako zmiennika dla Pedriego. OK może być i tak tylko ważnym jest by Rici dostawał "minuty", gdyż Pedri już jest chyba przemęczony, zwłaszcza, że w każdym meczu haruje za dwóch.
Ale z drugiej strony, we wczorajszym meczu obaj ci piłkarze grali przez też razem, co pokazuje, że trener będzie miał więcej opcji ustawienia pomocy, zwsłaszcza, ze jest jeszcze Pjanić.
Wczoraj jednak pomoc w ustawieniu Puig - Pedri - De Jong zagrała całkiem dobrze.
Nie zmienia to jednak mojej opinii, że młodszy z dwójki Pedri - Puig to ten pierwszy wydaje się dojrzalszym piłkarzem.
Puig niestety pomimo swojej witalności wprowadza nieco chaosu, ale być może wynika to z braku rytmu meczowego.

Wczorajszy mecz Barcy to jak filmy Tarantino!

Wstydziol straszny , ze przestałem wierzyć w 80minucie. Kibicuje tyle lat a tu proszę znowu zadziwili to cała magia Barcelony. Griezman z Albą zaczarowali mecz.
Warto pochwaić za walkę do końca, a nie jak zwykle płacz w rękaw przy porażce, ale nie można zapominać o tym co było do 88 minuty. Jak widzę, że obecnie Griezzman ma ocenę 9 to xD do 88 minuty chłopa na boisku nie było i gdyby nie fart to bylibyśmy po za pucharem

Zamiast drugiej części opisu powinno być "Grad goli w Granadzie" :D

Oglądałem mecz do 84 minuty. Byłem rozpaczony grą Barcy i nie wierzyłem że mogą strzelić dwie bramki i doprowadzić do dogrywki. Naciskali cały mecz, a i tak walili głową w mur.
Teraz, nie mogę uwierzyć że im się udało strzelić dwa gole i jeszcze wygrać ten mecz 5:3
Żałuję że nie zostałem i nie obejrzałem do końca. Utwierdza mnie to w przekonaniu że warto wierzyć w Barcę, nawet jeśli zostanie jedna minuta i by przegrywali.
Brawa za postawę.
Mam nadzieję że ten mecz doda im jeszcze większej odwagi i pewności siebie.
Visca el Barca!!

W 70 minucie miałem iść spać ale nie nie nie coś w tej podświadomość usłyszałem zostań i zostałem, reszta to już historia. Brawo Barca!!

Jak to mówią ocenia się nie po tym jak ktoś zaczyna ale po tym jak kończy i tutaj brawo Barca za walkę do końca! Tak trzymać!

Pedri + Puig w końcu razem zagrali PP. Moim zdaniem Puig może banan może nwm co z nim jest ale daje coś i powinien grać choćby i na prawym skrzydle zamiast tego dzbana Tricnao no ok walnął w słupek i coś dzisiaj może porobił ale to i tak za mało jak na tyle szans co on dostaje. U nas jedyni Portugalczycy co grali na poziomie to Deco i no muszę to napisać Figo mimo wszystko 5 lat ale grał i był kimś a potem no cóż ....

Sprint Umtitiego 27 lat za Soldado 36 lat po prostu mnie powalił .Barca zaczęła grać dopiero po zmianach!

Trzeba ogromnie pochwalić drużynę za walkę do końca. Z tego meczu to jest najważniejsze, nie wynik, awans czy sama gra. Naprawdę nie spodziewałem się takiego ducha walki, niestety obecna Barcelona od dawna pokazuje, że nie ma jaj.

O grze w tym meczu trochę nie wypada pisać, bo ważniejsze dla przyszłości tego projektu jest to co się stało po 80 minucie tego spotkania. Mimo wszystko do około 80 minuty nie był to mecz mlekiem i miodem płynący. Ogromna przewaga na boisku, posiadanie piłki i ilość strzałów nie przekładały się na zdobywane bramki. I wcale nie była to kwestia wyłącznie skuteczności, bo tych naprawdę groźnych sytuacji/strzałów to było niewiele. Brak szczęścia to co najwyżej to obijanie obramowania bramki ale to już było pod koniec II połowy.
Griezmann zawodnikiem meczu jak dla mnie. Czterokrotnie był tam gdzie być powinien.
Jedziemy dalej, zobaczymy co dalej będzie z tą drużyną. Grunt to wyciągnąć wnioski na przyszłość z mniej udanej części tego meczu.

Wystarczyło by żeby jeszcze jedna kontra wypaliła i by było po nas

To ile było tych rzutów rożnych 18:0? Posiadanie 70:30, Strzały 35:7, itd itd

Teraz tylko głupio tego nie zepsuć i wygrać ten puchar

A ja chciałbym pozdrowić białą część madrytu, co w 87 min szampany już pewnie schłodzone były i otwarte ???? Hihihi ....

Ależ to był mecz ! Niesamowite emocje super że udało się awansować . Granada miała masę szczęścia w tym meczu ileż oni strzałów oddali z 5 ? a my raz po raz bombardowaliśmy bramkę przeciwnika w drugiej połowie i tylko swoją heroiczną postawą doprowadziliśmy do dogrywki w dogrywce strzelamy na 3-2 po czym oni dostają karnego z kapelusza . Fajnie że mimo tego Handicapu Granady zdołaliśmy awansować zasłużyliśmy na to . Oby ten mecz zbudował drużynę Koemana na dalszą część sezonu bo miło się ogląda Barcelonę tak walczącą a nie taką co nie ma pomysłu na zdobycie bramki .

Trochę osób pisze, że dobry mecz, że brakło szczęścia... tylko to nie do końca prawda.
Strzałów mnóstwo, ale zwykle oddawane próby, które statystycznie mają niski odsetek szans na powodzenie. Po prostu takie strzały kreują bramkarzy rywala na bohaterów, a jak się ten bramkarz sprawił, to widzieliśmy jak dostał 3-4 trudniejsze strzały .

Brakowało przez 80 minut pomysłu, szybkości obiegu piłki. Granada świetnie czytała, broniła przesuwała, ale nasi piłkarze podwajali się na pozycjach, nie wychodzili do podań, stali. Puig jak wszedł, to się trochę złamały schematy, bo on ma odruch nie holować piłki tylko szybko ją odgrywać, i pokazywać się na zwrotną, którego nie ma niemal nikt inny.
Brakuje nam takiej małej płynnej gry.
Prawda jest taka, że gdyby nie odrobina szczęścia i Geniusz Messiego, to byśmy się z tym pucharem pożegnali. Wziął na siebie meczi i uniósł.
Końcówka i dogrywka, to już nowa energia, ale znów - pomogło to, że Koeman nie miał korekt i nie miał jak się zamurować, tylko wychodziliśmy mnóstwem pomocników kreatywnych - ktoś już zauważył, że świetnie wyglądali De Jong z Puigiem i Pedrim.
Nie wiem jaki jest klucz ogarnięcia tego ruchu z przodu - małej gry, ale myślę, że można się tego najszybciej spodziewać po zawodnikach ze szkółki, dlatego dawałbym więcej szans Konradowi, Collado, Moribie.

Brawo Ronald! #MuremZaKoemanem

DZISIAJ, DOPIERO DZISIAJ widać było w całej pełni co znaczy i jaką ma wartość zdolność trenera do motywowania drużyny, która w jej wyniku staje się jakby rodziną. Nie widzieliśmy tego długo za Valverde, i później, aż do dziś.. od pamiętnego meczu z PSG;
- a to jest TO, co się przekłada na zwycięstwo, dzięki osobowości trenera, który nie musi być geniuszem taktycznym - ALE MA TO COŚ co ma moc, aby zmieniać sytuację złą na dobrą. VAMOS!!!

Sędzia drukował jak mógł dla Granady ale na szczęście nasi górą!

Przyznam, że w 86 minucie pisałem komentarz podsumowujący porażkę i momentalnie przestałem to robić po pierwszej bramce.. :D szok, Barca wyrwała tą wygraną, pokazali ogromne serducho i determinację do końca za co wielki szacunek dla naszych piłkarzy. Takie mecze budują zespoły i niech to będzie właśnie jeden z nich :) VeB!

W 80 minucie już miałem duże nerwy później ta poprzeczka Dembele ogromne szczęście Granady dobrze bronili ale nie wytrzymali do końca Grizi powalczył do końca o piłkę i strzelił bramkę która dała nam wiarę w zwycięstwo Kocham tą drużynę na dobre i na złe lecim z tym pucharem!!!

Płacze panowie.
Po meczu przejrzałem 9 zakładek z komentarzami. Wstyd mi za takich kibiców.
Dla mnie mecz jak zawsze wyśmienity, bo gra mój ukochany zespół. Nie ważne czy wygrają czy przegrają, ważne, że ogladanie sprawia mi radość. (Momentami oczy krwawią)
Barca to Barca

Jak Bilbao przejdzie dalej to mam nadzieję, że ich wylosujemy i się zemścimy.

Dawno nie oglądałem takiego meczu...

Cud ....znów uniknąłem zawału
Vamos !

potrafie sobie wyobrazic te komentarze tych siusiumajtków którzy już zwalniali połowe zespołu z trenerem na czele w 80 minucie meczu
żałosne jest to ze jest tu garstka ludzi którzy nie skreslili tego zespołu w tym sezonie
i jestem dumny w to ze sa ludzie ktorzy wierza do konca a tym internetowym ob***ńcom chciałbym przekazać słowa zachęty do usunięcia profilow na tej stronie bo od dawna poziom komentarzy jest żenujący z ich strony
Visca El Barca!!!

A ja się wyłamię i powiem, ze mnie najbardziej ucieszyła w tym meczu postawa Trincao. Widac bylo ze chlopak odwazniej wchodzil w drybling, kilka fajnych zagran z Messim i ta pechowa poprzeczka. To byl chyba jego najlepszy wystep w barwach Barcelony.

Takie porównanie dla tych, którzy twierdzili, że w lidze z Granadą zagraliśmy bardzo dobre spotkanie: https://zapodaj.net/images/8a5b5b53228f0.png
Nie, wtedy zagraliśmy bardzo słabo ale mieliśmy masę farta, dziś za to zagraliśmy najlepsze spotkanie za Koemana, a to Granada miała masę farta.

I jeszcze jedna uwaga na koniec: najlepszy okres naszej gry w dzisiejszym meczu to ten, w którym De Jong rozpoczynał akcje od tyłu, a przed nim rozgrywaniem zajmowali się Pedri i Puiq. Pytanie, czy Koeman będzie potrafił wyciągnąć z tego wnioski, a także przestać unosić się honorem na siłę upierając się przy swoim niebarcelońskim sposobie grania (tzn. z mizernym wpływem na grę środka pola) i odstawianiu od gry Puiqa..

Dużo z Was pisze że zaczeliśmy walczyć od 88 minuty a to nie prawda! Wlaczyliśmy cały mecz i graliśmy naprawde dobrze tylko poprostu mieliśmy dziś dużo pecha. A to że strzeliliśmy w końcówce dwie brami to tylko pokazuje z jakimi ambicjami i zaangażowaniem grali dzisiaj nasi zawodnicy. Takie zwyciestwa budują drużyne, od początku 2021 roku grami nie tylko nogami ale i sercem i to sie przekłada na wyniki, oby tak dalej!

Obudzeni sąsiedzi i rozwalone drzwi od salonu! To był mecz!!!!!!!

Piękny wieczór! Piękne bramki ale najważniejsze, że buduje nam się drużyna z charakterem !

Niech żyje Barca ! (#meczycho)

Swoją drogą - Alba przez 80 minut bezproduktywny - 1 przycisk - podanie po ziemi w środek, wybijane 158 razy przez obronę, Griezmann się pałęta bez sensu, a nagle od 80 minuty 180 stopni i obaj bohaterami meczu.
Dla mnie świetna robota w środku Puig. Ileż płynniejszy jest ten obieg piłki w środku jak
Katalończyk gra. Niebo a ziemie.
Może da to też Koemanowi do myślenia, z inną sprawą. Że murarka w naszym wykonaniu to nie jest dobry pomysł, nawet przy prowadzeniu. Że stylem Barcy i tym czym można robić dobrze z Puigiem, Pedrim, De Jongiem, Messim na placu, to mijanie pressingu rywala w biegu, zamiast wycofywać piłkę i ryzykować. Że tak się nie tylko lepiej bronić, bo posiadanie to nasza obrona, ale że daje to też szanse szybszego ataku jak się stworzą przestrzenie po miniętych obrońcach.

I na koniec standardy - sędzia się boi być posądzony o pobłażanie Messiemu, dlatego pierwszy faul Messiego - zasłużona kartka, ale od razu. W drugą stronę, wjazd w jego nogi - faul odgwizdany, ale jak zwykle bez kartki.
Soldado gada do sędziego, pyskuje. Nic. Alba gębę otworzy - kartka.
Jeszcze nie ma statystyk, ale obstawiam że Granada 2x więcej fauli - 3 kartki. Barca 2.
Karny mięciutki, Na Dembele znacznie bardziej oczywistego ostatnio nieodgwizdana.
Strasznie to razi.

Ale na koniec pozytywny akcent - Messi - jak on daje ducha drużynie, jak on wierzy, to jesteśmy w stanie nawet autobus przegryźć. Ostatnio to zupełnie inny człowiek, chyba te osobiste problemy gdzieś odeszły, coś się wyjaśniło, bo jest energia, chęć. Widać że inspiruje kolegów.
No i dziś sam nic nie strzelił, ale był zamieszany w 4 z 5 bramek. Niesamowity gość. A Ronaldo strzeli na pustaka po błędzie obrońcy i z karniaka i znów będzie ze jest najlepszy w prasie, bo wyprzedził Pelego, Bicana i jakiegoś łebka z ligi Kambożdżańskiej.

Niech mi ktoś powie że ten drużynie nie jest potrzebny Eric Garcia. Obecnie serio mamy tylko jednego dobrego stopera Araujo

Griezmann przez ostatni miesiąc 7 bramek i 5 asyst. Czyzby się Francuz odblokował na dobre?

Riki na boisku i są gole.

Przy 2:2, wiedziałem, że wygramy, bo takie mecze się poproatu wygrywa, a takie zwycięstwa smakują najbardziej.

Takiego Grizmana chcemy oglądać - Meczycho !

Jest Rysiek jeży wygrana. !

1 super mecz grizza,oby było ich więcej a nie ze kolejne 10 to będą złe

Szczególnie dziś było widać zespół, który jest zarządzany przez Koemana, a więc twardo walczący, z wiarą i do upadłego, do samego końca.
Wspaniały wieczór!

Teraz w lidze i gonić Atletico i lige wygrać