Były agent Todibo: On miał się za fenomen, nie słuchał porad Abidala

Julia Cicha

24 stycznia 2021, 14:15

Marca

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Bruno Satin, agent, który sprowadził Jean-Claira Todibo do Barcelony, ale potem przestał z nim współpracować, ostro skrytykował francuskiego piłkarza na łamach Calciotoday.

- Jesteśmy zadowoleni z pracy, którą wykonaliśmy, by sprowadzić Todibo do Barcelony, ale teraz nie zajmuję się już jego interesami. On ma trudny charakter, nigdy nie słuchał rad Abidala. Klub w niego wierzył, ale Todibo miał się za jakiś fenomen. Z tego powodu jego przygoda z ligą hiszpańską nie wypaliła. Ma umiejętności, ale brakuje mu pokory.

- Idealny dla niego były spokojny klub, być może nieco mniejszy niż Lazio, które jest zbyt ambitne, ma zbyt dużą presję. Nie sądzę, by było ono najlepsze dla jego kariery. Todibo musi znów grać w pierwszym składzie w zespole, w którym może popełniać trochę błędów, dzięki którym się poprawi. Nawet najwięksi piłkarze to robili. Siedzenie na ławce nijak mu nie służy.

- Jean-Clair ma warunki fizyczne, by dobrze sobie radzić. Musi poprawić głowę, znaleźć odpowiednią koncentrację. Niektórym mniej utalentowanym od niego graczom udało się wyróżnić. Musi chcieć wiele się nauczyć i nie uważać się za fenomen. Do tej pory nie zrozumiał, jak to działa, a osoby z jego otoczenia mu nie pomagają. Przykro mi.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja tam chętnie bym go jeszcze u Nas zobaczył. Dopiero 21 lat. Nie każdy szybko dojrzewa. W przypadku sprzedaży zaklepać % z przyszłego transferu .

Jak na agenta nawet ciekawie i sensownie gada. Bez bufonady.

Od początku przyjemnie się go oglądało i bardzo dobrze się zapowiadał ale jak mawiał Henry, najważniejsza przestrzeń na boisku to ta pomiędzy uszami...

Jeżeli faktycznie oferty rzędu 15-20M były prawdziwe (a nie wierzę że żadna nie była) to nie wiem jak Barcelona mogła z nich nie skorzystać kupując go wcześniej za 1M!

Definitywnie pozbyć się jak najszybciej. To zgnile jabłko .....

Jak zwykle wypowiedzi byłych agentów trzeba czytać ze sporym przymrużeniem oka, bo mało jest takich, które nie są nastawione na zaistnienie lub jakieś „porachunki”. I z jakiegoś powodu są też tylko agentami... byłymi.

Każdy trochę rozumiejący wiedział na czym polegał problem z tym dzieciakiem. Nawet jak grał bił od niego brak pokory i jakieś zagrania jak na podwórku.

Szczerze mówiąc Todibo bardzo mi się podobał w meczu z Interem. Poradził sobie z Lukaku i myślałem, że coś z tego będzie. Szkoda, że tak to się stało.

Nadal nic straconego

Szkoda, bo dziś mógłby być duet Arujo i Todibo. Obrona z głowy na lata, a tak lata bez głowy.

Bardzo często ciemnoskórzy piłkarze „odlatują” po jakimś „sukcesie”.

Szkoda bo tak to mielibyśmy dwie skały on i Araujo.

Jak widać przeciwieństwo Araujo. Umiejętności maja oboje, ale Urugwajczyk ma poukładane w głowie jak mało kto, stad wierze ze odniesie na Camp Nou sukces

No i skończył gdzie skończył. Jak się nie ogarnie to nie wróże mu kariery ponad zespół pokroju Celty Vigo.