Cierpienia zakończone awansem

Mateusz Doniec

21 stycznia 2021, 19:52

629 komentarzy

Fot. Getty Images

UE Cornellà

UEC

Herb UE Cornellà

0:2

Herb UE Cornellà

FC Barcelona

FCB

  • 92' Ousmane Dembélé 
  • 120' Martin Braithwaite 
  • Czwartek, 21 stycznia 21:00
  • Nou Municipal de Cornellà
  • TVP Sport
  • FC Barcelona pokonała Cornellę po bramkach w dogrywce Ousmane’a Dembélé oraz Martína Braithwaite’a
  • Zawodnicy Dumy Katalonii rozegrali już trzecią dogrywkę z rzędu w ciągu 8 dni
  • W pierwszej drużynie Blaugrany zadebiutował 18-letni Ilaix Moriba

Nadszedł czas na Puchar Króla. Po 240 rozegranych minutach w Superpucharze Hiszpanii kluczowi zawodnicy mogli odpocząć. Jednak Ronald Koeman, wiedząc że Cornella to zespół, który wyeliminował z Copa del Rey Atlético Madryt, oraz mając z tyłu głowy blamaż Realu, nie zdecydował się na całkowicie rezerwowy skład. Od pierwszej minuty wyszli na boisko między innymi Araujo, Lenglet i Griezmann oraz debiutujący w pierwszym zespole Ilaix Moriba.

Od początku widać było, że gospodarze nie zamierzają łatwo oddawać inicjatywy. Atakowali odważnie i wykorzystywali niepewność zawodników Barçy. Już na samym początku meczu kilka razy z rzędu zagrozili rywalom z rzutu rożnego. W końcu do głosu doszła Barcelona. Goście podchodzili bliżej bramki rywala i naciskali, ale nie udawało im się znaleźć dobrej pozycji do strzału. W 14. minucie ładnie wbiegł w pole karne Moriba. 18-latek wycofał ze skrzydła piłkę na środek pola karnego, jednak nie dotarła ona do Griezmanna. Zawodnicy Blaugrany domagali się karnego po ewentualnym zablokowaniu podania Moriby ręką. W 24. minucie po kolejnym rzucie rożnym Cornella miała szansę wyjść na prowadzenie. Po zgraniu piłki głową nogę dołożył Presa, ale zrobił to nieumiejętnie i zagrożenie zostało oddalone. Dwie minuty później Trincão otrzymał piłkę po rzucie rożnym i od razu uderzył, lecz zdecydowanie za wysoko. Był to pierwszy strzał Barçy na bramkę gospodarzy.

W 30. minucie bramce po raz kolejny zagroziła Cornella. Z prawej strony dośrodkował Guzmán, a do piłki dopadł Ontiveros. Uderzył jednak obok słupka. Po kilkudziesięciu sekundach odpowiedziała Barcelona. Pjanić z Puigiem umiejętnie poprowadzili akcję. Piłka przedostała się w pole karne, a tam Ilaix Moriba uderzył po wystawieniu piłki przez Braithwaite’a. Obrońca Cornelli zdążył jednak zablokować strzał. Rzut rożny po tej akcji wykonali goście identycznie jak kilka minut wcześniej. Tym razem Trincão uderzył z 20. metra celnie, ale w tylko środek bramki i Juan Ramon bez problemu obronił. Znów Cornella mogła zaskoczyć przeciwników. W 37. minucie po wrzutce z rzutu wolnego głową uderzał Estelles, ale zrobił to za wysoko. Nadeszła kolej Barcelony. Moriba wrzucił w pole karne, gdzie Firpo zgrał głową do Braithwaite’a. Duńczyk przyjął piłkę, ale po raz kolejny strzał zawodnika Barçy został zablokowany. Minutę później tym razem Puig wrzucił w pole karne. Tam pozycję wygrał Araujo, jednak został sfaulowany i sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł Pjanić. Bośniak uderzył jednak dokładnie tam, gdzie rzucił się bramkarz gości, i wynik pozostał bezbramkowy. Do przerwy oba zespoły próbowały atakować, ale żaden nie potrafił już zagrozić.

Barcelona mogła znakomicie otworzyć drugą połowę. Z lewej strony ściął do środka Trincão, podał do Firpo, a ten do Griezmanna. Francuz nieczysto uderzył i futbolówka spadła pod nogi Braithwait'ea, który również nie popisał się w sytuacji sam na sam. Od początku drugiej części meczu Barcelona dominowała, utrzymywała się przy piłce, próbowała atakować, ale brakowało jej konkretów. W 58. minucie Duma Katalonii mogła w końcu wyjść na prowadzenie. Z rzutu wolnego Pjanić sprytnie dorzucił do nieobstawionego Griezmanna, lecz Francuz uderzył z powietrza ponad bramką. Nieoczekiwanie Cornella groźnie odpowiedziała. W polu karnym piłka spadła pod nogi Mediny, który zdołał uderzyć mimo obstawy Araujo, ale na szczęście dla Barcelony obok słupka bramki Neto. Przez dłuższy czas to Cornella co chwilę dochodziła do groźnych sytuacji strzeleckich. Najczęściej na straży stał Ronald Araujo, jednak kilka razy Neto również musiał się wysilić.

W 79. minucie po zamieszaniu w polu karnym sfaulowany został Lenglet. Efektem tego był drugi w tym meczu karny przyznany dla Dumy Katalonii. Tym razem odpowiedzialność na siebie wziął Dembélé, ale również Francuzowi nie udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Barcelona miała kolejną okazję kilka minut później. Po rzucie rożnym piłkę pod samą bramką przyjął Braithwaite, ale uderzył nieczysto i posłał futbolówkę daleko od bramki. W 88. minucie z linii szesnastego metra bardzo mocno uderzył Pjanić, lecz piłka po rękach Ramona Juana trafiła w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Dembélé z rzutu rożnego głową obok bramki uderzył jeszcze Lenglet. W efekcie, dzięki tak zatrważającej nieskuteczności, zawodnicy Barcelony sami sobie zgotowali trzecią dogrywkę z rzędu.

Na samym początku Barcelona mogła wyjść na prowadzenie. Pedri przejął piłkę w okolicy środka boiska. Pociągnął pod pole karne i podał do Dembélé, który zamarkował strzał, a następnie uderzył w obrońcę. Zrehabilitował się kilkadziesiąt sekund później. Francuz otrzymał piłkę od Pedriego, ustawił ją sobie na strzał prawą nogą i huknął z dystansu. Siła strzału przełamała ręce Ramona Juana, który w końcu skapitulował. W 98. minucie długim zagraniem Mingueza wypatrzył Dembélé, który przyjęciem piłki chciał wyprzedzić obrońców i ustawić się do strzału. Wypuścił sobie jednak futbolówkę za daleko i bramkarz Cornelli zdążył ją wyłapać. Po kilku minutach szansę na podwyższenie wyniku miał Griezmann, ale w dogodnej sytuacji znów został zablokowany. W 101. minucie premierowego gola dla Blaugrany powinien mieć świeżo po wejściu na boisko Konrad. Prawym skrzydłem urwał się Dembélé, podał do Amerykanina, który sprytnie ustawił sobie piłkę na prawej nodze i uderzył, jednak znów znakomicie obronił Ramon Juan. Pod koniec dogrywki ładnie ruszył z piłkę De la Fuente, minął obrońców, ale jego uderzenie zostało zablokowane. W ostatniej akcji meczu Pedri ładnie rozegrał akcję z Dembélé. 18-latek biegł przez długi czas z piłką w stronę bramkarza kompletnie nieobstawiony. Przed samą bramką wystawił piłkę Braithwaite’owi, który najpierw zamarkował strzał, myląc obrońcę, by po chwili wykończył akcję. Barcelona zameldowała się w kolejnej fazie rozgrywek Copa del Rey!

UE Cornella: Ramon – Estelles, Moreno, Martin, Presa (min. 84, Sanmarti) – Guzmán, Dorca, Marcet (min. 68, Chiki), Medina Delgado – Ontiveros (min. 68, Carmona), Gila (min. 97, Pla)

FC Barcelona: Neto – Mingueza, Araujo, Lenglet, Firpo – Moriba (min. 74, Busquets), Pjanić, Puig  (min. 46, Dembélé) – Trincão (min. 74, Pedri), Griezmann (min. 101, Konrad), Braithwaite  

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (629)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy