Cierpienia zakończone awansem

Mateusz Doniec

21 stycznia 2021, 19:52

629 komentarzy

Fot. Getty Images

UE Cornellà

UEC

Herb UE Cornellà

0:2

Herb UE Cornellà

FC Barcelona

FCB

  • 92' Ousmane Dembélé 
  • 120' Martin Braithwaite 
  • Czwartek, 21 stycznia 21:00
  • Nou Municipal de Cornellà
  • TVP Sport
  • FC Barcelona pokonała Cornellę po bramkach w dogrywce Ousmane’a Dembélé oraz Martína Braithwaite’a
  • Zawodnicy Dumy Katalonii rozegrali już trzecią dogrywkę z rzędu w ciągu 8 dni
  • W pierwszej drużynie Blaugrany zadebiutował 18-letni Ilaix Moriba

Nadszedł czas na Puchar Króla. Po 240 rozegranych minutach w Superpucharze Hiszpanii kluczowi zawodnicy mogli odpocząć. Jednak Ronald Koeman, wiedząc że Cornella to zespół, który wyeliminował z Copa del Rey Atlético Madryt, oraz mając z tyłu głowy blamaż Realu, nie zdecydował się na całkowicie rezerwowy skład. Od pierwszej minuty wyszli na boisko między innymi Araujo, Lenglet i Griezmann oraz debiutujący w pierwszym zespole Ilaix Moriba.

Od początku widać było, że gospodarze nie zamierzają łatwo oddawać inicjatywy. Atakowali odważnie i wykorzystywali niepewność zawodników Barçy. Już na samym początku meczu kilka razy z rzędu zagrozili rywalom z rzutu rożnego. W końcu do głosu doszła Barcelona. Goście podchodzili bliżej bramki rywala i naciskali, ale nie udawało im się znaleźć dobrej pozycji do strzału. W 14. minucie ładnie wbiegł w pole karne Moriba. 18-latek wycofał ze skrzydła piłkę na środek pola karnego, jednak nie dotarła ona do Griezmanna. Zawodnicy Blaugrany domagali się karnego po ewentualnym zablokowaniu podania Moriby ręką. W 24. minucie po kolejnym rzucie rożnym Cornella miała szansę wyjść na prowadzenie. Po zgraniu piłki głową nogę dołożył Presa, ale zrobił to nieumiejętnie i zagrożenie zostało oddalone. Dwie minuty później Trincão otrzymał piłkę po rzucie rożnym i od razu uderzył, lecz zdecydowanie za wysoko. Był to pierwszy strzał Barçy na bramkę gospodarzy.

W 30. minucie bramce po raz kolejny zagroziła Cornella. Z prawej strony dośrodkował Guzmán, a do piłki dopadł Ontiveros. Uderzył jednak obok słupka. Po kilkudziesięciu sekundach odpowiedziała Barcelona. Pjanić z Puigiem umiejętnie poprowadzili akcję. Piłka przedostała się w pole karne, a tam Ilaix Moriba uderzył po wystawieniu piłki przez Braithwaite’a. Obrońca Cornelli zdążył jednak zablokować strzał. Rzut rożny po tej akcji wykonali goście identycznie jak kilka minut wcześniej. Tym razem Trincão uderzył z 20. metra celnie, ale w tylko środek bramki i Juan Ramon bez problemu obronił. Znów Cornella mogła zaskoczyć przeciwników. W 37. minucie po wrzutce z rzutu wolnego głową uderzał Estelles, ale zrobił to za wysoko. Nadeszła kolej Barcelony. Moriba wrzucił w pole karne, gdzie Firpo zgrał głową do Braithwaite’a. Duńczyk przyjął piłkę, ale po raz kolejny strzał zawodnika Barçy został zablokowany. Minutę później tym razem Puig wrzucił w pole karne. Tam pozycję wygrał Araujo, jednak został sfaulowany i sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł Pjanić. Bośniak uderzył jednak dokładnie tam, gdzie rzucił się bramkarz gości, i wynik pozostał bezbramkowy. Do przerwy oba zespoły próbowały atakować, ale żaden nie potrafił już zagrozić.

Barcelona mogła znakomicie otworzyć drugą połowę. Z lewej strony ściął do środka Trincão, podał do Firpo, a ten do Griezmanna. Francuz nieczysto uderzył i futbolówka spadła pod nogi Braithwait'ea, który również nie popisał się w sytuacji sam na sam. Od początku drugiej części meczu Barcelona dominowała, utrzymywała się przy piłce, próbowała atakować, ale brakowało jej konkretów. W 58. minucie Duma Katalonii mogła w końcu wyjść na prowadzenie. Z rzutu wolnego Pjanić sprytnie dorzucił do nieobstawionego Griezmanna, lecz Francuz uderzył z powietrza ponad bramką. Nieoczekiwanie Cornella groźnie odpowiedziała. W polu karnym piłka spadła pod nogi Mediny, który zdołał uderzyć mimo obstawy Araujo, ale na szczęście dla Barcelony obok słupka bramki Neto. Przez dłuższy czas to Cornella co chwilę dochodziła do groźnych sytuacji strzeleckich. Najczęściej na straży stał Ronald Araujo, jednak kilka razy Neto również musiał się wysilić.

W 79. minucie po zamieszaniu w polu karnym sfaulowany został Lenglet. Efektem tego był drugi w tym meczu karny przyznany dla Dumy Katalonii. Tym razem odpowiedzialność na siebie wziął Dembélé, ale również Francuzowi nie udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Barcelona miała kolejną okazję kilka minut później. Po rzucie rożnym piłkę pod samą bramką przyjął Braithwaite, ale uderzył nieczysto i posłał futbolówkę daleko od bramki. W 88. minucie z linii szesnastego metra bardzo mocno uderzył Pjanić, lecz piłka po rękach Ramona Juana trafiła w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Dembélé z rzutu rożnego głową obok bramki uderzył jeszcze Lenglet. W efekcie, dzięki tak zatrważającej nieskuteczności, zawodnicy Barcelony sami sobie zgotowali trzecią dogrywkę z rzędu.

Na samym początku Barcelona mogła wyjść na prowadzenie. Pedri przejął piłkę w okolicy środka boiska. Pociągnął pod pole karne i podał do Dembélé, który zamarkował strzał, a następnie uderzył w obrońcę. Zrehabilitował się kilkadziesiąt sekund później. Francuz otrzymał piłkę od Pedriego, ustawił ją sobie na strzał prawą nogą i huknął z dystansu. Siła strzału przełamała ręce Ramona Juana, który w końcu skapitulował. W 98. minucie długim zagraniem Mingueza wypatrzył Dembélé, który przyjęciem piłki chciał wyprzedzić obrońców i ustawić się do strzału. Wypuścił sobie jednak futbolówkę za daleko i bramkarz Cornelli zdążył ją wyłapać. Po kilku minutach szansę na podwyższenie wyniku miał Griezmann, ale w dogodnej sytuacji znów został zablokowany. W 101. minucie premierowego gola dla Blaugrany powinien mieć świeżo po wejściu na boisko Konrad. Prawym skrzydłem urwał się Dembélé, podał do Amerykanina, który sprytnie ustawił sobie piłkę na prawej nodze i uderzył, jednak znów znakomicie obronił Ramon Juan. Pod koniec dogrywki ładnie ruszył z piłkę De la Fuente, minął obrońców, ale jego uderzenie zostało zablokowane. W ostatniej akcji meczu Pedri ładnie rozegrał akcję z Dembélé. 18-latek biegł przez długi czas z piłką w stronę bramkarza kompletnie nieobstawiony. Przed samą bramką wystawił piłkę Braithwaite’owi, który najpierw zamarkował strzał, myląc obrońcę, by po chwili wykończył akcję. Barcelona zameldowała się w kolejnej fazie rozgrywek Copa del Rey!

UE Cornella: Ramon – Estelles, Moreno, Martin, Presa (min. 84, Sanmarti) – Guzmán, Dorca, Marcet (min. 68, Chiki), Medina Delgado – Ontiveros (min. 68, Carmona), Gila (min. 97, Pla)

FC Barcelona: Neto – Mingueza, Araujo, Lenglet, Firpo – Moriba (min. 74, Busquets), Pjanić, Puig  (min. 46, Dembélé) – Trincão (min. 74, Pedri), Griezmann (min. 101, Konrad), Braithwaite  

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Araujo to jest kot tyle powiem, Messi powinien zostać cofnięty do pomocy bo lepiej wychodzi mu kreowanie sytuacji niż strzelanie i dryblowanie. Niestety nasza gwiazda pod tym względem spuściła z tonu ale trzeba pamiętać że Messi ma już 33 lata i swoje wybiegał

Kurde ludzie wy mówicie że Barca zagrała najgorszy mecz pod wodzą Koemana. W obronie araujo zagrał co gra zawsze czyli kozak a reszta to wszyscy rezerwowi nie mówię to o Lenglecie czy Grizim. Sam Lenglet dobrze zagrał ale to nie zmienia faktu że przeciwnik nie był super wymagający. Kaszana była w ataku... Nie mam nic do Koemana bo dla mnie robi naprawdę dużą robotę zwłaszcza po tym co tu zastał ale nie rozumiem dlaczego Braithwaite wchodzi na boisko i to jeszcze jako skrzydło przecież Konrad wszedł i miał więcej okazji w 10 minut niż Braithwaite i Trincao przez cały mecz. Jak mają grać tak jak grali w czwartek to 100 razy bardziej bym wolał w ataku Konrad, Grizi i Dembele, ewentualnie Trincao ale tylko zwłaszcza na wiek bo może jeszcze się poprawi

To wszystko pokazuje że Barcelona może jest nieznacznie lepsza niż Real ale jedni i drudzy są w dupie i od dawna bardzo daleko od tego co prezentowali za najlepszych czasów..

Koeman zadowolony z występu Puiga, teraz ma się czym bronić, mówiąc dlaczego nie gra.
W tym meczu na plus:
Neto, Araujo, Mingueza, Moriba, Dembele, Konrad.

Co wy pieprzycie Pjanić i Dembele celowo nie strzelili karnych, co pozwoliło zmiennikom dostać więcej minut... to oczywiście żart.
Wielu tutaj krytykuje Puiga i być może słusznie. Lecz po części wg mnie wynikało to z tego, że Puig i Pjanić dublowali pozycje, zwłaszcza, że dodatkowo przeszkadzał im Griezmann, który w ustawieniu zaproponowanym prze Koemana też nie zabardzo wiedział gdzie ma biegać.
A wracając do w/wym pomocników to powiem tak: Puig się starał lecz nie umiał nawiązać współpracy z Pjaniciem. Jestem przekonany, że zgoła inaczej wyglądałaby jego gra gdyby obsada pomocy była taka : Pedri-Busqets/De Jong -Puig lub De Jong - Busqets - Puig. Nie pomagał również "młodzik z rezerw", który wg mnie wprowadzał chaos.(w tym miejscu nie podzielę opinii komentatorów, którzy się nad nim nieomal zachwycali)
Myślę, że ustawiając taką pomoc Koeman celowo wprowadził Puiga na minę.
A tak w ogóle to trener źle ustawił drużynę i dokonał zmian zbyt późno.
Moim zdaniem na drugą połowę nie powinni wejść Trincao i Griezmann, którzy nic kompletnie nie wnosili do gry a winni być desygnowani przez trenera do gry Konrad i Dembel.
Wprowadzenie od razu 2 skrzydłowych (a nie tylko Dembele) moim zdaniem pozwoliłoby pomocnikom, w tym Puigowi (który wówczas winien był pozostać na boisku) rozszerzyć grę i ją przyspieszyć.
No bo z kim miała grać w I połowie eksperymentalna pomoc skoro w I linii miała 3 nieudaczników: Griezmanna, Bratwaithe i Trincao.
To m.in. powodowało, że Puig się szarał. A swoją drogą czy o wiele lepiej w I połowie zagrał Pjanić? Raczej nie.
Niezależnie należy definitywnie stwierdzić, że dla kilku piłkarzy Barca to nie klub dla nich.
Myślę tutaj zwłaszcza o Trincao i Firpo, którzy przewracają się o własne nogi, a do tego grają bez głowy.
Bardzo niepokoi mnie również gra Lengleta. Jak patrze na jego grę w tym sezonie to się zastanawiam co się robi z jego psychiką. Ten piłkarz gra jakby kompletnie nie myślał.
Griezmann z kolei, po niezłym meczu z Atlethic B., zagrał "jak zwykle".
Dembele - dużo szumu, nonszalancji i lekceważenia.
Mingueza również jest chaotyczny.
Jak zatem Barcelona mając takich piłkarzy ma wygrywać. Moim zdaniem trzy ostatnie mecz, wszystkie zakończone dogrywkami ujawniły naszą słabość i miejsce w szeregu LL.
Barcelona nie tylko przeżywa gigantyczny kryzys instytucjonalny, gigantyczny kryzys finansowy ale również dzięki licznym przewałkom włodarzy klubu kryzys sportowy. I nie piszmy tutaj, że temu winni są Pique, Busqest, Messi nasze już leciwe gwiazdy lecz za kryzys sportowy odpowiadają osoby, które w ostatnich 5-8 latach odpowiadali za politykę transferową. W ostatnich 5 latach Barcelona wydała na transfery grubo ponad 0,5 miliarda euro i co uzyskala w zamian? Coutinho, Dembel, Griezmanna i wiele przystawek, z których najegzotycznymi są te z brazylijskie ( myślę, że ostatni dil z Matheusem Fernandesem był typowym przekrętem dla Bartka i jego kompanów).
A co do tego ostatniego to można zadać pytanie czym przekonał Barka Matheus Fernandes by go kupić za ok. 10mln (7+ 3 zmienne), skoro ten chłopak w ciągu ostatnich 5 lat rozegrał jedynie 82 mecze(16 meczy/sezon) strzelając aż 1 bramkę.



Konrad po wejściu zostawił 10 x lepsze wrażenie od Trincao. Ogólnie na tle 3 ligowca wielu naszych grajków wypadło fatalnie....
Ciężko napisać coś po takim meczu, wygrany bo wygrany, ale męczenie buły z 3 ligowcem to jest wstyd dla tych piłkarzy zarabiających kosmiczne pieniądze. Po wczorajszym meczu piłkarze tacy jak braithwait, trincao nie powinni więcej wystąpić w pierwszej drużynie Barcelony, bo po prostu nie są godni żeby tę koszulkę zakładać. Dembele tak jak już pisałem to jest czarna kopia Grosickiego albo Kucharczyka biega, robi wiatr na skrzydle, czasem kogoś przedrybluje, czasem da wrzutkę ale generalnie najwięcej to robi tego chaosu i wiatru. Podziwiam ludzi, którzy ciąglę myślą że on odpali i będzie wielką gwiazdą - niestety nie będzie, bo przede wszystkim głowa którą nosi służy mu żeby nie padało do środka, co pokazał karny. Pjanić jak nie potrafi karnego strzelić to niech się potem nie dziwi, że nie gra bo jak nie potrafi wykonać najprostszej czynności to ciężko trenerowi zaufać, że zawodnik zrobi coś magicznego w środku polu jak nie potrafi z 11 metrów umieścić piłki w siatce przeciwko amatorom. Firpo niech oddają do tego Milanu, bo za niego to można tam kogokolwiek postawić a może znowu ktoś z Barcy B pokaże się z dobrej strony. Pozytywnie w tym meczu Araujo - nie do przejścia, Neto - co miał wybronić to wybronił bez błędów, Konrad - dobrze się pokazał i powinien dostawać szansę, a nie Trincao, Lenglet - o dziwo nie dostał wylewu żadnego. Wielu piszę, że Puig słabo, no bez rewelacji zagrał ale biorąc pod uwagę, że to chłopak który chce grać do przodu a przed sobią miał duński dynamit który nie wybucha, trincao który powinien grać conajwyżej w polskiej ekstraklasie, antua nad którym już nie będę się pastwił, bo zagrał po prostu jak zwykle i popsuł sytuację jak zwykle to ciężko żeby Riki pokazał się z dobrej strony. Wygrane, odhaczone, przynajmniej nie ma wstydu i dalej można się śmiać z poukładanego realu że są specjalistami od bycia frajerem w PK.

De la Fuente fajnie się pokazał wg mnie.. Ciężko było ale się udało i najważniejsze że Barca gra dalej

Obraz nędzy i rozpaczy

Widzę że oceny adekwatne do gry Griezmann na równo z Braitdrewnem,gdzie chłop z 4 razy dotknął piłkę i trafił do bramki z metra no śmiech.

Jak zagrał Trincao? Bo meczu niestety nie oglądałem...

To tylko pokazuje że są na poziomie drużyn z którymi grają, jest jednak różnica drużyny te nie kupują zawodników za takie pieniądze ani tyle im nie płacą ...

To byl mecz!
Nie moglem usiedziec w miejscu!
Konwulsje, wymioty, niekontrolowane opadanie powiek, trudnosci z trawieniem...
A jeszcze zafundowali nam dodatkowe 30 minut.
Jak tu nie kochac tych walczakow!!

Ciekawe dlaczego nie grał Umtiti tylko Lenglet, który robi już rękawami.. Może trener bał się, że dozna kontuzji na sztuczniej murawie. I dlaczego nie grał zawodnik Matheus? Chciałbym go zobaczyć chociaż przez 45 min. Piłkarz widmo, pewnie ładny wałek transferowy z nim był. Teraz nikt go nie chce, ale robotę ma fajną w sumie.. Za niezłą kasę piłki na trening nosić. Masakra.

Karne - widac ze Koeman powinien w jeden dzien zrobic cwiczenia strzelania dla 5-6 z nich... choc oczywiscie teraz nie ma czasu. przy grze co 3dni ciezko cos zorganizowac. W koncu bedzie musial gdziec to upchac.

I tak znajdzie się ktoś kto powie że griezmann i dembele zagrali dobry mecz... ogarnijcie się błagam było daremnie a cornella to nie drużyna z la liga więc tam każdy powinien zagrać bardzo dobrze...

Jak ja nienawidzę tych tekstów z cierpieniem. Niesmaczne to jest i budzi odrazę. Serio Wy tam myślicie, że ci piłkarze cierpią? I to jeszcze w czasach, gdy naprawdę wiele osób kogoś straciło. Wybaczcie, ale na mnie ten tekst działa bardzo emocjonalnie. A Wasze cierpienie to zwykłe pierd*lenie. Opamiętajcie się ludzie.

Cieszy wygrana a boisko nie powinno byc wymowka. Brak (poza Messim) skutecznego wykonawcy karnych to problem, ktory Koeman musi rozwiazac. Jak widac trafne jest powiedzenie : Karny to jeszcze nie gol. Tylko w Barcelonie to zaczyna byc to powoli standardem. Oby sie szybko zmienilo.

A jak grał upragniony przez sporą część kibiców Puig?

Tymczasem jesteśmy wyżej niż Real i Atetico. Mały sukces, a cieszy.

nasi słabo strzelali karne ale trzeba pochwalic bramkarza drużyny przeciwnej , dzielnie sie trzymał

Jak to dobrze że ten mecz się skończył . Nie dość że graliśmy na jakimś orliku z dziwnymi niebieskimi liniami to jeszcze na dodatek ta gra ... po prostu koszmar a te karne Pjanicia i Dembele dno kompletne . Przesyt piłki jest ogromny nie chce się takich meczów oglądać człowiek tylko czeka na te hity bo tego typu mecze jak dla mnie mogły by się nie odbywać tyle tej piłki teraz jest że naprawdę takie badziewie nudzą niemiłosiernie jeszcze jak by ta Barca coś grała ...

Mówcie - piszcie co chcecie, ale to był ciekawy mecz ze względu na murawę. Przeciwnik znał teren, a nasi musieli się wykazać. Dobrze, że wygraliśmy.

Jeszcze jedno - brak umiejętności strzelania karnych przez naszych piłkarzy oznacza słabą pracę piłkarzy nad sobą. Bo to jest po prostu zwykłe rzemiosło - strzelić tak, aby połamać bramkarzowi palce, gdyby przez przypadek rzucił się w dobrą stronę..

Jak dla mnie ten mecz pokazuje czemu Puig nie dostaje szans. On się fajnie rusza, ma czasem pomysł - ale jego zagrania nie wnoszą nic do gry. To ze przepuści piłkę, zagra zewnętrzna czescia stopy, zwiedzie kogoś balansem ciała - super. Ale liczy się efekt. A u Puiga efektu jest mało. Kończy się często podaniami nie w tempo, trochę niecelnymi (co zwalnia od razu akcje) itp. Strasznie go lubię i mu kibicuje, ale niestety - dzisiaj pokazał czemu kolejni trenerzy nie decydują się na niego stawiać.

Gdyby strzelili te 2 karne i byłoby po sprawie, to wszyscy dwunastolatkowie gadaliby o świetnym meczu

messi byl dzis niewidoczny:P

Cholera mnie jasna bierze na dzisiejszą nowomowę!
Zdrowi, młodzi, najedzeni, mający kupę forsy kopacze balona CIERPIĄ bo mają ganiać za nim po boisku!
Pan panie Mateuszu nazywa to CIERPIENIEM????

Ogień mamy to !

Tragedia, do 90 minuty to był najgorszy mecz Barcy pod wodzą Koemana do tej pory.
Dobrze że Neto był dziś skupiony, bo te akcje Cornelli były zaskakująco sprawne, Araujo prócz jednego wielbłąda bez konsekwencji w pierwszej połowie, był skałą, kopany niemiłosiernie i dominujący w powietrzu. Lenglet coś tam grał, niby nie najgorzej, ale zawodnik z takim doświadczeniem nie powinien dawać żadnych szans takim rywalom.
Firpo to żałosny dowcip bez puenty, wziął wszystkie najgorsze cechy Alby i pomnożył je przez 4, ledwo widoczny w obronie i absolutnie beznadziejny w ataku.
Mingueza dziś zagrał już spokojniej niż zwykle, ale jego skrzydłem też poszło stanowczo za dużo akcji, w ataku zazwyczaj zwalniał, ale ogólnie i tak był trzy klasy lepszy niż Firpo.
Wielka, nieomylna gwiazda Pjanica dziś ogrzała nasze spragnione serca miałką grą, nieuwagą w obronie, zmarnowanym karnym, oraz zmarnowaną szansą na bramkę dzięki TRAGICZNEMU i nonszalanckiemu przyjęciu piłki, czas chyba znów ponarzekać do gazet, bo wiele więcej to on nie potrafi.
Puig dziś mecz do zapomnienia, nie można nic dobrego o nim powiedzieć, totalnie zmarnowana szansa na pokazanie się i tym razem będzie grzał ławę z własnej winy.
Moriba, bardzo pozytywnie, takie połączenie siły, wzrostu i techniki to rzadkość, trzeba o gościa zadbać, przy nim Pjanic, Griezmann i Puig wyglądali niemal jak debiutanci.
Dembele w regulaminowym czasie gry był beznadziejny i całe szczęście że szybko zdobył bramkę w dogrywce, bo od tej pory grał znacznie lepiej i do spółki z Pedrim uratowali nam ten mecz.
Griezmann ma teraz szansę pokazać, jak to Messi go blokował, gracz tej klasy powinien zjeść takiego rywala, tymczasem był to pokaz bezsilności, blamaż.
Braithwaite biegał, trochę walczył, ale generalnie grał, bo nie mamy nikogo innego, gdyby nie bramka na koniec, to byłby to występ anonimowy.
O Trincao pisać nawet nie ma co, on się chyba już zupełnie załamał.
Bardzo dobre wejście De la Fuente, wobec formy Trincao nie widzę żadnego powodu żeby Konrad nie grał częściej, ja rozumiem i popieram że trzeba chronić psychikę młodych piłkarzy, z drugiej jednak strony nie można krzywdzić i blokować tych, którzy robią postępy.
Ogólnie wstyd jak cholera, chwilami byliśmy zdominowani, klarownych sytuacji prawie w ogóle, tymczasem Cornella podeszła do tego meczu odważnie i nawet z polotem, zabrakło im sił, ale na tak zagubioną Barcelonę ten pressing działał jak cholera, no i jeszcze ten bramkarz. Ja rozumiem, że graliśmy rezerwą, ale dziś był tylko jeden debiutant, pozostali mają przynajmniej solidną ilość minut, a zagrali jakby wrócili świeżo po kontuzji, PSG nadchodzi, a my lecimy z formą w dół.

Dobra tam wyrwaliśmy chwasta ... teraz bedzie lepiej bo Koman ju wie .... ;)

Ciężko ocenić ten mecz. Niby przeciwnik z niższej ligi ale z tego co pamiętam to na tym etapie pucharu z takimi drużynami bardzo często mocniejsze drużyny maja pod górkę. Przeciwnik jest mega podjarany takim meczem i gra na maxa, u nas graja głównie zmiennicy, jesteśmy po 2 dogrywkach, sztuczna murawa. Nie pamiętam żeby rywal jakoś poważnie zagroził naszej bramce a my mieliśmy sporo okazji żeby ten mecz zamknąć wcześniej ale bramkarz dzisiaj stawał na głowie. Ważne że mamy awans, kilku graczy odpoczęło, kilku nabrało doświadczenia. szkoda ze znowu potrzebowaliśmy dogrywki no ale cóż. Nie wszystko uklada sie tak jak byśmy chcieli.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Szkoda trochę tej przegranej w pucharze leśnych ssaków z Bilbao. No była żenada. Musimy się jednak uczyć grać bez Messiego, Alby. W obronie jest lepiej niż jak był Pique. Może ten Moriba na ŚPD. Na LO by się ktoś przydał i na 9. Dawać więcej tych wychowanków, to jest dobra robota trenera. Moim zdaniem i tak radzi sobie nieźle jak na to, że po Bayernie to była ruina. Odciążyliśmy trochę budżet. W lecie może się uda za darmo pozyskać kilku zawodników. Trzeba ogarnąć sprawę słabszych piłkarzy takich jak Brajtłajt, Pjanic czy Umtiti. W PK mamy nieco łatwiejszych przeciwników i chociaż postarać się o ten gówniany puchar.

Informacja z ostatniej chwili : PSG widząc naszą grę boi się kompromitacji i planuje dac nam walkower . Uważają że wynik rewanżowy w zupełności wystarczy im do awansu

Mecz do zapomnienia nasze rezerwy to tragedia jedynie cieszy zwycięstwo, miłej nocy.

Powiem tak.. Martin jest gościem, który nie ma żadnego prawa nazywać się zawodnikiem takiego klubu jak Barcelona. Nie zasługuje żeby nosić tę koszulkę. Gość nie ma nic. Podania, ustawienie się na boisku, przyjęcie piłki(!)... nic. Mam dziwne wrażenie ze jeśli nie przyszedłby do Barcelony to gość nie załapałby się nawet do czołowych drużyn Ekstraklasy, nie mówiąc o takiej drużynie jak nasza... Poziom max A Klasa / Okręgówka

No i tak naprawdę wejście Busiego pukladalo środek no i oczywiście Inies... a nie przepraszam pedriego. Duży plus dla Moriby,Araujo,Neto,Lenglet,De la fuente
Komentarz usunięty przez użytkownika

Piłkarz za 30 milionów wypadający blado na tle Cornelli to jest jakieś nieporozumienie

Każdy mówi, że brajt słaby czy coś... Ale czego oczekiwać od gościa za 16 mln... Że będzie bramkę za bramką ładował? Fakt, jest słaby i technicznie i faktycznie, ale jednego nie można mu odmówić. Walczy, stara się...i wbrew pozorom, on dużo słabszy od Coutinho, Griezmana wcale nie jest, a kosztował dużo dużo mniej

Trenerze ja w ciebie wierze, ale coraz bardziej widoczny jest brak planu na rozgrywanie piłki :/ Obrona również bardzo słaba, ale to rozumiem, ponieważ w obronie mamy tylko jednego porządnego obrońce Araujo, a reszta popełnia błedy indywidualne niestety, ale w ofensywie mamy potencjał, a każda akcja rozgrywana jest bardzo podobnie i nawet 3-ligowca nie jesteśmy wstanie zaskoczyć

Misza poćwiczyć te karne znowu się męczyliśmy ale przechodzimy dalej jak co roku przeciwnik z dolnej pułki a my się męczymy Pedri wykreował nam dwie brameczki były nerwy ale lecimy z tym pucharem Vamos!

Trincao dziś utrzymał w przekonaniu, że nie nadaje się do gry. Konrad przez te paręnaście minut zrobił więcej. Szacun dla bramkarza Cornella!!!
VeB!!!

W tym sezonie trzeba się cieszyć z małych rzeczy. Więc Panowie mamy to!!!

Z Konradem to się tak nie zachwycajcie, on wszedł na rywali w dogrywce... Pobiegajcie sobie przez 90 minut a później spróbujcie wygrać sprint z kolegą, który cały mecz siedział na ławce.

Suarez dorzucił 10 i 11 gola w La lidze dzisiaj :)))

Mecz, który trzeba było wygrać i tak tez zrobiliśmy. Wiadomo było, ze nie będzie łatwo. Oni jednak wyeliminowali Atletico wiec szacunek się im należy. Zrobiliśmy to czego Real wczoraj nie potrafił. Należy się cieszyć, ze młodzież pograła. Niektórzy odpoczęli, niektórzy zagrali mniej, a inni więcej. Fajnie gra ten Morina. Mogą być z Niego ludzie. Zmiany Dembele i Pedriego odmieniły zdecydowanie mecz. Busi ogarniała w środku, no Pjanic nie dojeżdżał niestety. Murawa i stadion ogólnie to chyba lepsze są boiska u Nas na boiska niższych lig niż tutaj. Byle wygrać teraz w niedziele. Obstawiałem 2:0 i się sprawdziło tylko, ze po dogrywce. Dobranoc i pozdrawiam prawdziwych kibiców! Należy szanować takie zwycięstwa.

Ale rok w rok na tym etapie barca się meczy, takie sa te mecze zazwyczaj na mniejszym gorszym jakościowo boisku, nie gramy pierwsza jedenastka, wazne jest to przetrwać i zacząć grać z coraz to lepszymi na lepszych murawach, klubom z Madrytu sie nie udało, a więc można dalej świętować wczorajsza porażkę Bialych

Konrad za łysego na 9 .

Mimo wygranej bardzo słabo. Znowu jesteśmy w domku? Jak to możliwe aby takie wahania non stop się powtarzały. 2-3 mecze dobre, później 3 słabe. Do tego te karne. Czy tacy mistrzowie jacy grają w Barcelonie nie potrafią strzelić karnego? Tek drużynie potrzebny jest mocny mentalny i psychologiczny trening. Założenie koszulki tego klubu powoduje u nich paraliż.

Najgorsi: brait, firpo
Najlepszy: araujo

Konrad , Moriba pokazali się z dobrej strony czekamy na jakieś minuty w lidzie

Nikt by tego tak nie wykończył jak on.

Firpo zapracował w tym meczu na to że Milan go nie weźmie. Co to za różnica czy zagra on czy będą się chłopaki ze szkółki ogrywać

Pedri wysłał smsa o treści "pomagam"

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamyyyyyyyyyy toooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarz usunięty przez użytkownika

Konrad > Trincao ..

Panie Koeman !!
Komentarz usunięty przez użytkownika

KIBICEM się jest nie bywa!!

Visca el Barca!!