Agusti Benedito proponuje zburzenie Camp Nou i zbudowanie nowego stadionu od podstaw

Dariusz Maruszczak

22 grudnia 2020, 15:00

Mundo Deportivo, Sport, AS, Marca

43 komentarze

Fot. Getty Images

Jeden z kandydatów na prezydenta FC Barcelony Agusti Benedito przedstawił odmienną koncepcję od swoich konkurentów, jeżeli chodzi o Espai Barça. Uważa on, że w miejsce Camp Nou powinien powstać zupełnie nowy obiekt.

– Jeśli socios przekażą nam zaszczyt przewodzenia klubowi, Espai Barça nie powstanie, jest niewykonalne na poziomie ekonomicznym. Socio Barcelony nie zna projektu, a jak już zaczniemy, nie będzie odwrotu. Wątpliwości są maksymalne. Całość może kosztować ponad 900 milionów euro. Niektórzy architekci uważają, że prace mogą potrwać osiem lub dziewięć lat. Jednym z niewielu pozytywów odchodzącego zarządu było to, że nie zrealizowali do końca tego projektu. Nie jest prawdą, że socios będą mogli wygodnie oglądać mecze podczas okresu trwania prac. Będą spotkania, na które nie będzie mogło przyjść 30 czy 40 tysięcy widzów. Przebudowa może kosztować więcej niż budowa nowego stadionu – informuje Benedito.

Głos zabrała też znana architekt Benedetta Tagliabue. – Przebudowa stadionu opiera się na starej konstrukcji, która ma 65 czy 70 lat. Moje pytanie brzmi: czy warto to robić, biorąc pod uwagę, że stadion nie przetrwa 65 lat? Nie wiemy, jakie spotkają nas niespodzianki. Konstrukcje zostaną wzmocnione, ale nikt nie wie, jak się mają. Gdyby niespodzianki były negatywne, budżet musiałby zostać zwiększony. Zdarzyło się to na angielskich stadionach. Ponadto nie byłby to najlepszy stadion na świecie.

Benedito zaproponował więc, żeby nowy obiekt powstał od podstaw. – Zbudujemy nowy stadion. Najlepszy klub na świecie zasługuje na najlepszy stadion na świecie. Rozważamy dwie możliwe lokalizacje. Po zburzeniu Camp Nou właśnie tam może zostać zbudowany nowy obiekt. Oznaczałoby to, że drużyna przez trzy lata musiałaby grać na Montjuïc [stadion olimpijski w Barcelonie o pojemności ok. 56 tysięcy miejsc - przyp. red.], gdzie trzeba będzie rozszerzyć trybuny, aby zmieścić całą masę społeczną. Inna opcja to wybudowanie stadionu w Ciutat Esportiva w Sant Joan Despí, u bram Barcelony. W trakcie pierwszych dwunastu miesięcy naszego mandatu przeprowadzimy referendum wśród socios, aby zdecydować, gdzie obiekt zostanie zbudowany – powiedział Benedito, dodając, że budowa Palau będzie przebiegała zgodnie z planem.

Benedito przedstawił wczoraj swój zarząd, który będzie składał się z szesnastu osób. Agusti Bassols ma być wiceprezydentem obszaru społeczno-instytucjonalnego, a Laura Guitart wiceprezydentem obszaru finansowego i majątkowego. – Od lat przygotowujemy propozycję, którą przedstawimy socios. To moje trzecie wybory i towarzyszą mi ludzie, którzy są ze mną od 2010 roku.

– Sytuacja finansowa klubu jest czymś, czego nigdy wcześniej nie przeżywaliśmy.  Winny jest zarząd Bartomeu. Barça znajduje się w sytuacji upadłościowej i ma ujemny kapitał obrotowy. Będziemy musieli zredukować pensje o 200 milionów – dodał Benedito.

Tymczasem Cadena SER podaje, że według ratusza Barcelony Camp Nou jest po części chronione prawnie i jego wyburzenie będzie zależało od decyzji odpowiednich organów miejskich. Ochrona dotyczy głównie pierwotnej części stadionu z lat pięćdziesiątych. Ponadto w kontekście Espai Barça ratusz zauważa, że Barça musi wypełnić swoje zobowiązania urbanistyczne wobec miasta. 

Optymistyczne założenia ws. Espai Barça przedstawił za to inny kandydat na prezydenta Xavier Vilajoana, który stwierdził, że jego projekt zakłada zakończenie prac na Camp Nou w ciągu dwóch lat. W tym czasie Barcelona grałaby na Estadi Johan Cruyff, gdy publiczność nie będzie mogła wchodzić na stadiony, a jeżeli obostrzenia zostaną zmniejszone, ma występować na Montjuïc. Zdaniem Vilajoany można tam dodać dodatkowe trybuny, aby pojemność wzrosła do 72 tysięcy. Były członek zarządu Bartomeu wierzy, że zdoła zredukować budżet Espai Barça o 30%.

Vilajoana przedstawił też jedenastu członków swojego zarządu i wyjaśnił, że jego celem jest, aby w ciągu trzech lub czterech lat drużyna Barcelony składała się w 50% z piłkarzy z cantery. Zamierza również zredukować wynagrodzenia, aby nie przekraczały one 50% uzyskiwanych przychodów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy