Ousmane Dembélé miał być w Barcelonie następcą Neymara, tymczasem przebywał na boisku przez zaledwie 1/4 możliwego czasu i nie był w stanie wejść w buty brazylijskiego gwiazdora.
Ousmane Dembélé przeszedł do Barcelony w 2017 roku z Borussii Dortmund za 105 milionów euro plus 42 miliony euro zmiennych. Miał być odpowiedzią klubu na odejście Neymara do PSG. Okazało się jednak, że przez trzy lata nie potrafił udowodnić swojej przydatności zespołowi, ponieważ jego karierę zahamowały przede wszystkim kontuzje.
Sport podkreślił fatalne dane na temat czasu, który Dembélé spędził na boisku w koszulce Barcelony. Okazuje się, że Francuz rozegrał zaledwie 25,62% możliwych minut (4150 z 16200). Do dyspozycji trenerów był za to przez 53% czasu (7830 z 16200 minut). Jeśli chodzi o mecze, to zagrał on w 75 ze 173 możliwych spotkań: 52 w LaLidze (12 goli), 15 w Lidze Mistrzów (cztery gole), siedmiu w Pucharze Hiszpanii (dwa gole) i jednym w Superpucharze Hiszpanii (jeden gol).
Dość przeciętnie wygląda także średnia goli na mecz Francuza. Strzelił on ich 19 w 75 spotkaniach, co daje jedną bramkę na cztery pojedynki. Nie mogą zatem dziwić pogłoski o tym, że Ronald Koeman nie jest przekonany co do Ousmane'a Dembélé i jest gotowy sprzedać go w styczniu. Jeśli skrzydłowy nie wskoczy na wyższy poziom w najbliższych miesiącach, mogą one okazać się ostatnimi w jego karierze na Camp Nou.
Komentarze (65)