Hiszpańskie media donoszą, że w procesie weryfikacji podpisów pod wnioskiem o wotum nieufności wobec zarządu FC Barcelony zatwierdzono już wymaganą statutowo liczbę 16 521 podpisów. Dzięki temu droga do przeprowadzenia głosowania ws. odwołania władz Blaugrany jest już otwarta.
Informację potwierdził już kandydat na prezydenta Dumy Katalonii, który złożył wniosek, czyli Jordi Farré, będący jednocześnie jednym z członków Komisji ds. Wniosku o Wotum Nieufności. Miała ona czas do 9 października na sprawdzenie podpisów, ale sprawna weryfikacja ogromnej liczby dostarczonych kart (20 687) spowodowała, że wszystko rozstrzygnęło się szybciej.
Pod względem formalnym nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby odbyło się głosowanie ws. odwołania obecnych władz klubu. Według statutu musi zostać ono przeprowadzone nie wcześniej niż 10 i nie później niż 20 dni po przyjęciu wniosku, z pięciodniowym wyprzedzeniem. Funkcję Komisji Wyborczej przy organizacji referendum ma pełnić wspomniana Komisja ds. Wniosku o Wotum Nieufności. Zarząd FC Barcelony zostanie odwołany, jeżeli 2/3 głosujących opowie się za takim rozwiązaniem, ale z zastrzeżeniem, że liczba socios popierających wotum musi wynosić przynajmniej 10% wszystkich socios. Więcej na temat procedury można przeczytać w tym artykule.
Do głosowania może jednak nie dojść, jeżeli wcześniej Bartomeu i spółka podadzą się do dymisji, czego media nie wykluczają. We wtorek ma odbyć się posiedzenie zarządu, na którym może zapaść decyzja, ale niewykluczone, że w tej sytuacji trzeba będzie podjąć ją wcześniej. Obecne władze ryzykują, że będą pierwszymi, które zostaną odwołane. Wcześniej dwukrotnie dochodziło do głosowania, ale nie udało się uzyskać wymaganego poparcia. Nie wiadomo jeszcze, jak na organizację referendum może wpłynąć sytuacja związana z koronawirusem i obostrzeniami lokalnych władz. Według Sportu organy służby zdrowia muszą jeszcze wyrazić zgodę na przeprowadzenie głosowania.
Komentarze (84)