Dlaczego Barcelona nie doszła do porozumienia z Manchesterem City ws. Érica Garcíi?

Dariusz Maruszczak

6 października 2020, 22:02

Sport, Catalunya Radio

20 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Letnie okienko transferowe zostało już zamknięte, ale katalońskie media podają kolejne informacje ws. niedoszłych lub też zrealizowanych operacji
  • Sport argumentuje, dlaczego Barcelona nie doszła do porozumienia z Manchesterem City ws. Érica Garcíi
  • Z kolei dziennikarze Catalunya Radio donoszą o kontaktach Dembélé z Juventusem i sugerują, kto będzie priorytetem Blaugrany w styczniu

Sport tłumaczy, dlaczego García ostatecznie nie trafił na Camp Nou, mimo że dla Manchesteru City była to okazja do zarobienia na piłkarzu, który chce odejść z klubu, a Barça potrzebowała uzupełnić linię defensywną. Podstawową przyczyną są jak zwykle kwestie finansowe. The Citizens na początku negocjacji oczekiwali 25 milionów euro + zmienne, a później zredukowali swoje wymagania do 20 milionów + bonusy. Ostateczna oferta Barcelony wyniosła jednak tylko 10 milionów + 8 milionów zmiennych. Mimo to zdaniem Sportu, gdyby Katalończycy zaproponowali 20 milionów (licząc stałą kwotę i zmienne), Manchester zgodziłby się na sprzedaż zawodnika.

Dziennik podaje, że były również inne powody, przez które nie doszło do porozumienia. Przede wszystkim Manchester nie ma problemów finansowych, więc nie musi sprzedawać piłkarzy. Ponadto sezon będzie bardzo intensywny, więc angielski klub uważa, że warto mieć szeroką kadrę, zwłaszcza że zwykle rywalizuje niemal do końca we wszystkich rozgrywkach. Garcíi ufa też trener Pep Guardiola, który stopniowo wprowadza 19-latka do zespołu. To wszystko sprawia, że uzyskanie niewielkiego zarobku na obrońcy nie wydało się kuszącą perspektywą dla Manchesteru, który pokazał przy tym swoje zdecydowanie i to, że nie ugina się pod presją. Ostatni aspekt sprawia, że Sport podaje w wątpliwość ewentualny transfer Garcíi do Barcelony już w styczniu.

Temat był też poruszany w programie „Tot costa” rozgłośni Catalunya Radio. Dziennikarz Oriol Domenech przedstawił tezę, że priorytetem dla Barcelony będzie w styczniu Memphis Depay, a nie García, ponieważ klub ma wobec napastnika zobowiązanie moralne. Z kolei Xavi Campos uważa, że Barcelona spróbuje kupić w styczniu Garcíę, i wierzy, że City ograniczy swoje wymagania. Ten sam dziennikarz powiedział również, że odmowa Ousmane’a Dembélé w kwestii odejścia na wypożyczenie do Manchesteru United była związana z tym, że rozmawia z Juventusem na temat następnego sezonu lub kolejnego, gdy będzie mógł odejść za darmo.

W „Tot costa” odniesiono się też do tematu operacji związanej z Todibo. Benfica miała być gotowa zapłacić za Francuza w czerwcu 18 milionów euro, ale piłkarz nie chciał wówczas przenosić się do klubu z Lizbony, ponieważ wolał wrócić do ojczyzny. Ostatecznie w końcu trafił do portugalskiego klubu na roczne wypożyczenie. Barcelona początkowo ogłosiła zresztą, że Todibo przeniesie się do Benfiki na dwa lata, ale w końcu skorygowała oficjalny komunikat.

W programie poinformowano, że kolejnym kandydatem do wzmocnienia latem ataku Barcelony był Olivier Giroud, który został zaoferowany klubowi i miał kosztować 5 milionów euro, ponieważ jego kontrakt również wygasa za rok. Ponadto pojawiło się też doniesienie, że oferta za Rafinhę ze strony PSG była jedyną, jaką Katalończycy otrzymali za 27-latka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze