Z samego rana inicjatorzy wniosku ogłosili, że zgromadzili już 16 250 podpisów, a więc do spełnienia kryteriów formalnych brakowało ich już tylko 271. Wciąż można było jednak dostarczać podpisy, a niektóre punkty miały być otwarte do 13:00-14:00, aby o 18:00 móc złożyć dokumenty w siedzibie klubu. Niedawno rozgłośnia RAC1 poinformowała, że udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów, a teraz celem organizatorów jest osiągnięcie 18 tysięcy. Adria Soldevila z Cadena SER uważa, że inicjatorzy wniosku podchodzą do tego celu z optymizmem.
Powołanie komisji i zatwierdzanie podpisów
Opozycja wobec obecnych władz musi zebrać jak najwięcej podpisów, ponieważ w kolejnym etapie pewna ich część zapewne zostanie unieważniona. Weryfikacją, czy wniosek i same podpisy spełniają wymogi formalne, ma zająć się specjalnie powołana do tego komisja. Zasiądą w niej dwaj socios podpisani pod wnioskiem, dwaj członkowie zarządu FC Barcelony oraz przedstawiciel Katalońskiego Związku Piłki Nożnej, który będzie jednocześnie przewodniczącym tej komisji. Powołana ona zostanie najpóźniej dziesięć dni roboczych po złożeniu wniosku i taki sam czas będzie miała na jego rozpatrzenie.
Przy dotychczasowych wnioskach o wotum nieufności odrzucono około 3-6% podpisów. Dziennikarz Francisco Cabezas podaje, że przy okazji dążeń do odwołania zarządu Joana Laporty w 2008 roku zatwierdzono 9145 z 9473 podpisów (96,53%). Z kolei dziesięć lat wcześniej przy wniosku o wotum nieufności wobec zarządu Núñeza zatwierdzono 5664 z 6014 podpisów (94,18%). Warto zauważyć, jak niewiele podpisów trzeba było zebrać w porównaniu do obecnej sytuacji. Wtedy konieczne było uzyskanie formalnego poparcia 5% socios. W 2013 roku zarząd Sandro Rosella zmienił jednak statut, przez co trzeba było zebrać podpisy 15% socios, czego od tamtej pory nie udało się osiągnąć. Warto docenić więc wysiłek organizatorów obecnego wniosku, że w obecnych niezwykle trudnych okolicznościach (pandemia i brak meczów) są blisko osiągnięcia celu. Świadczy to również o jednoznacznej ocenie działań obecnych władz FC Barcelony ze strony barcelonismo, co będzie miało znaczenie przy okazji głosowania.
Jeden z organizatorów wniosku o wotum nieufności Marc Duch potwierdził zebranie wymaganej liczby podpisów. Jeżeli chodzi o ich zatwierdzanie, podkreślił, że pracowano bardzo skrupulatnie z marginesem wynoszącym 5-10% i podsumował, że nie spodziewa się wielkich unieważnień. Wezwał również Bartomeu do wcześniejszej rezygnacji ze stanowiska.
Głosowanie
Jeżeli wniosek zostanie zatwierdzony, komisja musi zorganizować głosowanie nad odwołaniem zarządu nie wcześniej niż 10 dni i nie później niż 20 dni po przyjęciu wniosku. Władze mogą zostać odsunięte, jeżeli 2/3 głosujących socios tak postanowi, przy czym liczba osób popierających odwołanie zarządu musi wynosić co najmniej 10% wszystkich socios klubu. Przy wspomnianych wcześniej przypadkach nie udało się odwołać Laporty i Núñeza. Teraz jednak wydaje się, że byłoby niezwykle trudno uratować się Bartomeu i spółce, biorąc pod uwagę wielką mobilizację socios. Przypominamy, że ze szczegółami całej procedury wniosku o wotum nieufności można zapoznać się w tym artykule.
Komentarze (90)