Agusti Benedito: Bartomeu w końcu osiągnie to, że Messi odejdzie z Barcelony

Dariusz Maruszczak

22 sierpnia 2020, 15:00

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Dziennik Sport kontynuuje cykl wywiadów z kandydatami na prezydenta FC Barcelony. Tym razem swoich wypowiedzi udzielił gazecie Agusti Benedito, który uważa, że obecny zarząd w końcu doprowadzi do odejścia Messiego z Blaugrany, i spekuluje nawet, że Neymar mógł zostać sprzedany, aby uratować finanse klubu. Wyznał on również, że gdyby wygrał wybory w 2015 roku, Koeman już wcześniej zostałby trenerem Dumy Katalonii. Benedito odniósł się też do tematu zatrudnienia Xaviego i wezwał socios, żeby nie zatwierdzali budżetu klubu podczas następnego zgromadzenia.

Sport: Musisz być zadowolony z przybycia Ronalda Koemana…

Benedito: Bardzo. Gdybym ja został prezydentem Barcelony w wyborach w 2015 roku, Koeman byłby naszym trenerem. Pojechałem do niego do Londynu, kiedy pracował w Southamptonie i podpisaliśmy wstępne porozumienie.

A zatem sądzisz, że był to dobry strzał Bartomeu i jego zarządu?

To jedna z niewielu rzeczy, które zrobili dobrze w ostatnim czasie. Jestem przekonany, że Koeman poradzi sobie znakomicie. W tej ekstremalnie trudnej sytuacji sportowej będzie wiedział, jak zdominować szatnię i odmienić tę sytuację.

Jeśli wygrasz wybory w marcu 2020 roku…

Koeman nadal będzie trenerem Barcelony. To legenda barcelonismo, trener sprawdzony, rzetelny, z dużym doświadczeniem i charakterem. Jest wyróżniającym się uczniem Cruyffa i może rozpocząć etap chwały w Barcelonie, tak jak zrobił to Johan w latach dziewięćdziesiątych.

Więc w przeciwieństwie do Víctora Fonta nie stawiasz na Xaviego…

Uważam, że Xavi był po Messim najważniejszym piłkarzem w historii Barcelony. Bardzo go podziwiam. Obecnie jest od pięciu lat w Katarze. Szczerze mówiąc, uważam, że przed objęciem posady trenera Barcelony powinien zrobić to samo co dwie inne legendy: Luis Enrique i Guardiola. To znaczy najpierw przejść do Barçy B lub stać się częścią sztabu Koemana.

Czy jesteś jednym z tych, którzy widzą Messiego bardziej poza Barceloną niż w klubie?

Niestety myślę, że Bartomeu w końcu osiągnie to, że Leo odejdzie z Barcelony. Byłby to ostatni odcinek tego długiego serialu absurdów, ale z pewnością najbardziej tragiczny podczas tego etapu rządów Bartomeu i Rosella, który był tak okropny dla historii naszego klubu.

Ma ważny kontrakt…

Gdyby był wolnym agentem w tym sezonie, z pewnością by nie został. Odkąd Neymar opuścił Barcelonę, Messi nie jest już tak szczęśliwy.

To będą twoje trzecie wybory…

Powiedziałem to rok temu w Sporcie i oto jesteśmy. Już w 2015 roku mieliśmy program wyborczy oparty na 100 propozycjach, a teraz pracowaliśmy nad nim oraz udoskonalaliśmy go, żeby zaadaptować go do obecnych okoliczności.

Startujesz po to, żeby wygrać.

Oczywiście. Myślę, że mamy najlepszy projekt, żeby wyciągnąć Barcelonę z tego bagna, w które wciągnął nas Bartomeu.

Trzeba przyznać ci jedną zasługę…

Jaką?

Teraz wszyscy chcą, żeby Bartomeu i jego zarząd odeszli. Ty zamierzałeś do tego doprowadzić w 2017 roku w ramach wotum nieufności.

To był jedyny mechanizm prawny, jaki mieliśmy, żeby wymusić jego dymisję. Wniosek był oparty na jednej z największych hańb, jakie klub przeżył w całej jego historii: na ugodzie z prokuraturą oskarżającą Barcelonę o dwa przestępstwa skarbowe, w ramach której nałożono milionową karę na klub i uniewinniono sprawców Rosella i Bartomeu. Tylko za to Bartomeu powinien już odejść.

Było blisko…

To był tytaniczny wysiłek. Uzyskaliśmy ponad 12 500 podpisów i zabrakło nam 3000 z powodu braku jednego meczu na Camp Nou. Sąd przyznał mi rację, że miałem prawo zebrać podpisy w jeszcze jednym spotkaniu.

Zgadzasz się z Bartomeu? Powiedział, że nie poda się do dymisji ze względu na odpowiedzialność.

Przyzwyczaił nas do kłamstw i robi to publicznie. Wywiad dla Barça TV to kolejny przykład. Jest na końcu swojego mandatu i będzie się opierał. Na jego szczęście z powodu pandemii drużyna nie grała meczów u siebie, ponieważ reakcja socios byłaby znacznie większa, jak również chęć, żeby podał się do dymisji.

Niepokoi cię sytuacja finansowa klubu?

Tak samo lub nawet bardziej niż sportowa. Trudno jest poznać realia księgowe klubu. Podejrzewamy, że rachunki lub zamknięcie budżetu, które będą zaprezentowane na następnym zgromadzeniu socios compromisarios, nie będą odzwierciedlały rzeczywistości. Opieram się na informacjach, jakie posiadam. Mówię o inżynierii finansowej i korektach księgowych.

Mówimy o?

Poziom całkowitego zadłużenia zbliżałby się do 800 milionów, budżet płacowy przekraczający 600 milionów… Jeśli nie zostanie to natychmiastowo skorygowane, Barcelona będzie zagrożona.

Poczekajmy na zgromadzenie…

Będzie miało ono historyczne znaczenie, ponieważ na tym ostatnim zgromadzeniu, któremu będzie przewodniczył Bartomeu, zostanie przedstawione do głosowania zamknięcie budżetu na sezon 2019/2020 i budżet na rozgrywki 2020/2021. Socios mają okazję nie zatwierdzić tych rachunków ani tego budżetu, tak jak w zeszłym roku, kiedy odrzucili podniesienie limitu wydatków o 10%.

Co dokładnie proponujesz?

Jeśli compromisarios nie zatwierdzą zamknięcia finansowego ani nowego budżetu, Barcelona będzie musiała powtórzyć zgromadzenie. Chociaż nie ma jasnej legislacji w tym zakresie, zarząd, który nie uzyska poparcia masy społecznej, musi podać się do dymisji.

I zostawić Barcelonę „kulawą”?

Nie. Nowy zarząd byłby odpowiedzialny za przeformułowanie tych rachunków, a w przypadku, gdyby straty były wyższe niż zyski zgromadzone przez zarząd Rosella i Bartomeu, w przybliżeniu 200 milionów, obecne władze mogłyby stanąć w obliczu roszczeń odszkodowawczych, tak jak zrobił to Rosell z Laportą.

Czy jesteś zwolennikiem dokładnego sprawdzenia finansów klubu?

Całkowicie. Socios mają prawo znać dokładną sytuację finansową klubu. Dlatego ten zarząd jest tak zainteresowany w zamknięciu rachunków w październiku.

Nie przyznasz zasług temu zarządowi, który osiągnął przekroczenie miliarda euro przychodów?

To również ten sam zarząd, który osiągnął miliard euro wydatków. Wypłacalność klubu byłaby zagrożona, gdyby nie uwzględniano przychodów z transferów zawodników. Dlatego w tym roku Barça musiała sprzedać piłkarzy za 120 milionów. Sprzedaż Neymara uratowała ich już w 2017 roku.

Sprzedaż, mówisz? To on odszedł…

Zawsze wierzyłem, że to była umowa z Katarem. Zarobili 222 miliony i zamknęli budżet z 18 milionami zysku. Mieliby straty przekraczające 160 milionów.

Espai Barça: Podchodzę do tej kwestii bardzo poważnie, ponieważ już w kampanii wyborczej w 2015 roku wielokrotnie zgłaszaliśmy w naszych wystąpieniach, że Espai Barça to oszustwo, pantomima. Wykorzystano w wyborach ten projekt, aby zapewnić sobie zwycięstwo obietnicami, które nie były realne. To było ewidentne, że prace nie rozpoczną się w 2017 roku i nie zakończą się w 2021 roku, jak wówczas wykazywali. To było celowe oszustwo, co pokazał czas. Jeśli temat Espai Barça pojawi się na następnym zgromadzeniu, chciałbym, żeby socios odpowiedzieli tak, jak zarząd na to zasługuje.

Wybory: Uzyskanie ponad 2500 podpisów poparcia socios to bardzo trudne zadanie. Wiem to z doświadczenia. Trzeba dobrze znać teren i stworzyć bardzo silną grupę współpracowników. Ponadto uważam, że nastąpi wielka atomizacja głosów przy urnach. Jestem przekonany, że następny prezydent FC Barcelony otrzyma mniej niż 17 tysięcy głosów. Ostatnich dwóch prezydentów wygrało bezwzględną większością głosów. Rosell otrzymał 35 tysięcy głosów w 2010 roku, a Bartomeu otarł się o 26 tysięcy po zdobyciu trypletu. W tych wyborach te liczby się nie powtórzą, jestem o tym przekonany. Dlatego uważam, że będą to najbardziej otwarte wybory od 2003 roku.

Laporta: Jedną z kluczowych kwestii będzie to, czy Laporta zgłosi swoją kandydaturę. Jedni mówią, że jest to dla niego oczywiste, a inni, że nie tak bardzo. Rzeczywistość jest taka, że ma grono stałych zwolenników i jeśli nie weźmie udziału w wyborach, pojawi się pytanie, do kogo trafią te głosy. Pięć lat temu Laporta zgłosił się w ostatnim momencie. Nos podpowiada mi, że teraz zrobi to samo.

Font: Nie znam jego potencjału, ponieważ nigdy nie uczestniczył w wyborach. Kiedy poznamy liczbę podpisów, jakie zdobył, będziemy mieli jakąś wiedzę.

Kandydat obecnych władz: Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to zaprezentowanie wkrótce kandydata związanego z Sandro Rosellem - Jordiego Roche. Będzie bardzo silnym i trudnym rywalem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze