Barcelona - Bayern, czyli współczesny klasyk Ligi Mistrzów

Dariusz Maruszczak

11 sierpnia 2020, 19:45

Marca, Mundo Deportivo, FCBarcelona.es

19 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona w piątek zmierzy się z Bayernem, z którym ma dość bogatą historię rywalizacji w ostatnich latach
  • Oba kluby łączy też wiele postaci trenerów lub piłkarzy
  • Barça i Bawarczycy mają na koncie tyle samo Pucharów Europy, a gdy te drużyny wpadają na siebie w fazie pucharowej, za każdym razem jedna z nich zdobywa trofeum

Barcelona łącznie mierzyła się z Bayernem dziesięć razy. Tylko dwa pojedynki zakończyły się zwycięstwem Katalończyków, a w sześciu spotkaniach lepsi okazali się Niemcy. W ostatnim pojedynku w półfinale Ligi Mistrzów 2014/2015 Bayern zwyciężył u siebie 3:2, ale na niewiele mu się to zdało, ponieważ nie zdołał odrobić strat z pierwszego starcia, przegranego na Camp Nou 0:3 po słynnym trafieniu Leo Messiego, który niemiłosiernie ograł Jerome’a Boatenga. Dwumecz był pamiętny również z powodu parady Marca-André ter Stegena po strzale Roberta Lewandowskiego.

Dla Barcelony był to rewanż za upokarzającą klęskę z półfinału rozgrywek 2012/2013. Drużyna prowadzona przez Tito Vilanovę i Jordiego Rourę została w dwumeczu zmiażdżona przez Bawarczyków 0:7. Co ciekawe, właśnie wówczas doszło do ostatniej porażki Blaugrany na Camp Nou w Lidze Mistrzów. Wcześniej w ćwierćfinale sezonu 2008/2009 Barça zdemolowała Bayern u siebie 4:0, a po remisie w rewanżu 1:1 awansowała do półfinału. Co ciekawe, we wszystkich trzech wymienionych kampaniach zwycięzca dwumeczu ostatecznie sięgał po Puchar Mistrzów.

W Lidze Mistrzów Katalończycy mierzyli się z najbardziej utytułowanym niemieckim klubem jeszcze dziesięć lat wcześniej w rozgrywkach 1998/1999. Bayern wygrał wówczas oba mecze w fazie grupowej (1:0 i 2:1) i doszedł do finału, gdzie w dramatycznych okolicznościach przegrał z Manchesterem United na Camp Nou. Bawarczycy stanęli Barcelonie na drodze do trofeum również w półfinale Pucharu UEFA 1995/1996 i zwyciężyli po zaciętym boju (2:2 i 2:1). Dla Johana Cruyffa było to ostatnie spotkanie w europejskich pucharach na stanowisku trenera Blaugrany, a Bayern wygrał później również finał rozgrywek.

Tiki-taka w Niemczech

Barcelonę i Bayern łączy również kilka słynnych postaci. Oba zespoły prowadził Louis van Gaal. Holender pracował na Camp Nou w latach 1997-2000 i 2002-2003, a trenerem Bayernu był w latach 2009-2011. Ponadto z Barcelony do Monachium przeniósł się (po rocznej przerwie w wykonywaniu zawodu) Pep Guardiola. Bayern po objęciu przez tego szkoleniowca zaczął przypominać w swojej grze Blaugranę. Katalończyk starał się implementować filozofię tiki-taki także na niemiecki grunt, co udało się połowicznie. Guardiola nie zdołał podbić z Bawarczykami Ligi Mistrzów, chociaż, podobnie jak w Blaugranie, zdobył trzy krajowe mistrzostwa. W jednym przypadku z Champions League wyeliminowała go właśnie Barça. Wspomniana już rywalizacja z Barceloną w sezonie 2014/2015 zakończyła się sukcesem zespołu Luisa Enrique. Był to pojedynek na posiadanie piłki, ale Katalończycy potrafili zaskoczyć rywali także grą z kontrataku.

Siedmiu piłkarzy z przeszłością w obu klubach

Zarówno w Barcelonie, jak i w Bayernie grało łącznie siedmiu piłkarzy. Pierwszym z nich był Mark Hughes, który w latach osiemdziesiątych spędził po roku w obu klubach. Sukcesu na Camp Nou nie odniósł, podobnie jak Patrick Andersson, który w latach 2001-2004 miał spore problemy z kontuzjami w stolicy Katalonii. Szwed poprzednie dwa lata spędził w Bayernie, gdzie zasłynął golem na wagę mistrzostwa Niemiec. Z kolei wychowanek Barcelony Pepe Reina opuścił Blaugranę już w 2002 roku, ale dopiero w sezonie 2014/2015 wylądował pod skrzydłami Pepa Guardioli, gdy Katalończyk prowadził zespół z Monachium. Z kolei jeden rok w Barcelonie przebywał Mark van Bommel (2005/2006), ale pomocnik musi ten czas wspominać bardzo dobrze, ponieważ Barça sięgnęła po triumf w Lidze Mistrzów. Holender bezpośrednio z Camp Nou przeniósł się do Bayernu, gdzie spędził kolejne pięć lat. Na jeszcze dłużej w Monachium zakotwiczył kolejny wychowanek Barcelony Thiago. Pomocnik po siedmiu latach gry w zespole Bawarczyków ma jednak wkrótce zmienić pracodawcę.

W Bayernie nie zostanie też raczej Philippe Coutinho, który został wypożyczony przez Barcelonę na jeden sezon. W odwrotnym kierunku powędrował przed dwoma laty Arturo Vidal, który po trzech sezonach na Allianz Arenie przeniósł się na Camp Nou. Znajomość piłkarzy Bayernu może być teraz atutem Chilijczyka, który występował z wieloma zawodnikami drużyny z Monachium. Mało prawdopodobne za to, żeby w podstawowym składzie Bayernu wystąpił Coutinho.

Transferów między oboma zespołami mogło być więcej. Barcelona w ostatnich latach często interesowała się piłkarzami Bayernu. Oprócz wspomnianego Thiago w tym gronie można tez wymienić Francka Ribéry’ego, Javiego Martíneza czy Davida Alabę.

Griezmann wie, jak eliminować Bayern

Dobre wspomnienia z Monachium ma Antoine Griezmann. Francuz nie grał oczywiście w barwach Bayernu, ale przyjechał do Niemiec w sezonie 2015/2016 na mecz rewanżowy półfinału Ligi Mistrzów po zwycięstwie Atlético w Madrycie 1:0. Gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie już po pół godzinie gry, ale tuż po przerwie Griezmann strzelił na 1:1, co ostatecznie doprowadziło do odpadnięcia Bawarczyków, którzy zdołali jeszcze tylko raz trafić do siatki. 29-latek jest jedynym piłkarzem Barcelony, który potrafił wyeliminować Bayern, reprezentując inny klub niż ten kataloński.

Po raz szósty?

Mimo że Barcelona i Bayern zaczęły ze sobą rywalizować w Lidze Mistrzów dopiero pod koniec XX wieku, mecze tych klubów stały się nowym klasykiem tych rozgrywek, a w piątek będziemy mieli kolejną jego odsłonę. Warto podkreślić, że do tej pory za każdym razem, gdy Barça i Bayern wpadały na siebie w fazie pucharowej europejskich pucharów, jedna z tych drużyn sięgała po końcowy triumf w rozgrywkach. Oba zespoły mają na koncie tyle samo Pucharów Mistrzów i są pod tym względem na czwartym miejscu w klasyfikacji wszechczasów. Barcelona wygrywała te rozgrywki w sezonach 1991/1992, 2005/2006, 2008/2009, 2010/2011 i 2014/2015. Z kolei Bayern większość sukcesów zanotował w latach siedemdziesiątych (1973/1974, 1974/1975, 1975/1976), ale podnosił puchar także w sezonach 2000/2001 i 2012/2013. Obie ekipy stoją przed szansą na dogonienie Liverpoolu w liczbie wygranych trofeów.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Griezmann wie jak eliminować Bayern" - Griezmann to wszystko wie i jest wielką gwiazdeczką tylko nic z tego nie wynika na boisku.

Bayern lubi grać za plecy obrońców, bardzo sprawnie szukają sobie miejsca w polu karnym rywala, jest dużo gry bez piłki, co kuleje w Barcelonie, bronią całą drużyną. Barca nie może zagrać, jak z Napoli, gdzie trójka z przodu grała mocno ściśnięta. Za Setiena jakby zapomnieli, że grać z kontry jednak potrafią, co pokazali za kadencji Lucho Enrique.
Jeśli na coś można liczyć, to na to, że jest jeden mecz i jeśli motywacji nie braknie, to powinni wykrzesać jeszcze z siebie ostatek sił i zagrać na pełnej... Może Dembele nie połamie się na rozgrzewce, wtedy razem z Semedo, który często wychodząc z piłką do przodu zostaje sam, stworzą jakieś zagrożenie pod bramką Nojera. Ansu też gra bez większych kompleksów i z niego trener powinien również skorzystać zamiennie z OD. Na pewno stać tę drużynę, by znaleźć się w półfinale, bo umiejętności i doświadczenia im nie brakuje. Wiele zależeć będzie od koncepcji trenera, motywacji i fizycznych możliwości. Nie może to być granie jak z Napoli, bo i nie ten kaliber przeciwnika.

Wszystko jest możliwe.Ja pamiętam finał lm z Milanem przegrany 0-4 byliśmy wielkim faworytem. oby w piątek było odwrotnie,

Jaki klasyk?
My juz od dawna jestesmy sredniakiem europejskim, straszacym straszliwymi nazwiskami. Szkoda, ze nasza organizacja gry jest rowniez... straszna.

Między trenerami jest przepaść, a wskaźnik zwycięstw do porażek tak samo, a w bramkach wiem że Bayern ma cos koło 82-24.

Będzie ciężko ale wierzę w Barcelonie że ścianą dupy i przejdą dalej .bayern jest pewny że gra lepsza piłkę ale to jeden mecz ..i ten jeden musi na wyjść i tak do finału ..damy radę wierzę. VISCE EL BARSA

Zupełnie nie wiem czego się spodziewać po tym meczu, wszystko w rękach Messiego.

Bayern jest faworytem niestety. Ale to tylko 1 mecz I może jakoś się nam uda awansować

Słabo wygląda ten nasz bilans

Juz slysze polskich pseudo expertow tv jak bronia lewego i jak jada Barce. Chyba bez glosu bede ogladal he he
konto usunięte

Ależ pięknie by było pokonać Bayern i zobaczyć reakcje tych wszystkich polskich mędrców sportowych z internetu i telewizji. Piękne jest to, ze to da sie zrobić.

Legenda głosi że do odkopywania Boatenga trzeba było wtedy wzywać ekipę wiertniczą:)Jaki to był miód na serce że ah ah :)Nie wiem kogo bardziej nienawidzę-Realu czy Bayernu,Ramosa czy wrednej gęby Mullera...