Drugie derby Barça - Espanyol bez udziału publiczności

Łukasz Lewtak

7 lipca 2020, 13:00

AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Już jutro derby Barcelony na Camp Nou, nietypowe, bo bez udziału publiczności. Nie będzie to jednak pierwszy raz, kiedy domowe starcie Barçy z Espanyolem odbędzie się za zamkniętymi drzwiami.

Wcześniej taki przypadek miał miejsce 95 lat temu, dokładnie 15 stycznia 1925 roku na Les Corts w szóstej kolejce 22. edycji mistrzostw Katalonii. Spotkanie pierwotnie miało się odbyć 23 listopada 1924. Derby budziły ogromne zainteresowanie, na trybunach miało zasiąść 30 tysięcy fanów. Niektórzy spędzili całą noc w kolejce po bilety, które w odsprzedaży kosztowały zawrotne 20 peset.

Barcelona nie mogła pozwolić sobie na potknięcie. Espanyol prowadził bowiem w tabeli. Mecz ułożył się jednak fatalnie dla Blaugrany. Paulino Alcântara złamał szczękę w starciu z Ricardo Saprissą, na moment stracił nawet przytomność. Tuż przed przerwą z boiska wyleciał też Josep Samitier. Mecz prowadził Bask Pelayo Serrano de la Mata, sprowadzony z Bilbao przez katalońską federację, która spodziewała się gorących derbów. Jednak rzeczywistość przekroczyła jej najśmielsze przypuszczenia...

Samitier został wyrzucony za kopnięcie Patricio Caicedo, który wcześniej ostro zaatakował gracza Barçy. Była to decyzja tak kontrowersyjna, że nawet Ricardo Zamora, bramkarz Espanyolu i bliski przyjaciel Samitiera (wcześniej występował w Barcelonie), starał się przekonać sędziego, aby dwa razy się zastanowił.

Samitier musiał jednak opuścić boisko. Utrzymywał się wynik 0:0, ale atmosfera była niewiarygodnie napięta, zarówno na murawie, jak i na trybunach. Duża część kibiców Barçy zaczęła rzucać na boisko wszystko, co miała pod ręką - kawałki drewna, krzesła, małe kamienie oraz przede wszystkim monety. Jedna z nich trafiła sędziego Pelayo Serrano w głowę w momencie, w którym arbiter odgwizdywał koniec pierwszej połowy. Po tym zdarzeniu sędzia w obawie o swoje bezpieczeństwo zawiesił mecz.

Federacja zaproponowała powtórzenie całego spotkania. Zarządzający miastem w czasach dyktatury Primo de Rivery Joaquín Milans del Bosch zgodził się, ale pod warunkiem, że mecz odbędzie się poza Barceloną albo bez udziału widzów. Ostatecznie wybrano to drugie rozwiązanie. Na miejscu w razie czego pojawiły się służby porządkowe. 15 stycznia 1925 odbyły się derby bez publiczności. Na trybunach zasiadło jedynie ok. 200 osób - członkowie zarządu, przedstawiciele katalońskiej federacji oraz dziennikarze. Espanyol wygrał 1:0 po trafieniu José Luisa Zabali. Mistrzostwo zdobyła jednak ostatecznie Barcelona, która rozegrała wspaniałą drugę rundę spotkań.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

pożegnalne derby ;))

Spuścić ich z hukiem jak wodę w klozecie.

Marzy mi sie takie 6-0 i bay bay Espanyol
Komentarz usunięty przez użytkownika

ciekawe czy gwizdy przy każdym kontakcie z piłką przez Pique będą również odtwarzane, żeby było realistyczniej :)