Trener Athleticu Gaizka Garitano odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną. Szkoleniowiec wypowiedział się m.in. na temat systemu VAR.
Narzekanie Barcelony na VAR i Realu na terminarz: To urok piłki nożnej, o tym najwięcej się mówi. Ja się w to nie mieszam. Staram się dobrze analizować mecz i zapomnieć o całej reszcie. Między Realem i Barceloną zawsze istnieje rywalizacja, jeśli nie przez sędziów, to przez coś innego.
Polemika: Wszyscy jesteśmy pod dużą presją: trenerzy, piłkarze i sędziowie. Wszyscy musimy radzić sobie z nią jak najlepiej. Arbitrzy mylą się tak jak my. Muszą się starać niczego nam nie dać ani nie zabrać. VAR ma rzeczy do poprawienia, ale bardziej do tej pory pomógł, niż zaszkodził. Polemika będzie istniała zawsze.
Najtrudniejszy mecz sezonu: Jako piłkarz i jako trener zawsze czułem, że na Bernabéu ma się nieco większe szanse niż na Camp Nou. Tam Barcelona ma częściej piłkę, ale w sumie Real też wygrywa u siebie. Postaramy się rozegrać dobre spotkanie.
Forma fizyczna i rotacje: Jeśli przeprowadzę zmiany szybko, powiedzą, że za szybko. Jeśli późno, że za późno. Ostatnio mieliśmy się dobrze i nie potrzebowaliśmy zmian, zostawiliśmy je na koniec, bo mecze wraz z doliczonym czasem trwają teraz po 100 minut. Co trzy dni nie można grać z naszą normalną intensywnością.
Walka o europejskie puchary: Nie patrzę dużo na tabelę. Nasza strata sprawia, że musimy dużo wygrywać. Villarreal ma na koncie trzy zwycięstwa, my nie przegraliśmy żadnego starcia, ale logiczne jest, że trzeba będzie wygrywać. Nikt nie ma łatwo.
Zarządzanie: Muszę brać pod uwagę typ meczu oraz styl gry, nie myślę tylko o jutrze, ale też o kolejnym spotkaniu. Jedni piłkarze mają pewne miejsce w składzie, inne pozycje będą niepewne aż do jutra. Trudno jest podejmować decyzje w tak krótkim czasie. Musimy zobaczyć, kto jest zdrowy, kto może zagrać od początku, a kogo lepiej wpuścić pod koniec.
Progres Villalibre i Vencedora: Villalibre nie trenował przez 10 dni, ale ma się coraz lepiej. To najczystszy napastnik, jakiego mamy, reszta to bardziej pozycja drugiego napastnika. Vencedor i Vivian niemal na pewno polecą z nami do Barcelony. Są w dynamice zespołu i dobrze pracują.
Zastąpienie Yuriego: Brakuje nam piłkarza, który zazwyczaj gra, to szansa dla innych. Mamy Balenziagę, De Mercosa i Lekue, z których gry jestem zadowolony. Wszystko zależy od tego, czy zagramy trójką, czy czwórką obrońców. Wierzę w każdego z nich.
Komentarze (0)