Rzut wolny, który dał Barcelonie pierwszy Puchar Europy

Maciej Łoś

20 maja 2020, 12:00

Mundo Deportivo

14 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Dokładnie 28 lat temu Barcelona wygrała swój pierwszy Puchar Europy
  • Na stadionie Wembley podopieczni Johana Cruyffa pokonali Sampdorię 1:0
  • Gola, który przeszedł do historii klubu, strzelił Ronald Koeman

Barcelona przystąpiła do gry w Pucharze Europy w sezonie 1991/1992 dzięki zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii w poprzedniej kampanii. W pierwszej rundzie pokonała w dwumeczu Hansę Rostock, a w drugiej Kaiserslautern. Następnie okazała się najlepsza w grupie ze Slavią Praga, Benficą oraz Dynamem Kijów i awansowała do finału.

20 maja 1992 roku na stadionie Wembley rywalem Barçy była włoska Sampdoria. Mecz nie został rozstrzygnięty w regulaminowym czasie gry i potrzebna była dogrywka. W 111. minucie  faulowany został Eusebio Sacristán, a do rzutu wolnego podeszli Ronald Koeman, Christo Stoiczkow i José Mari Bakero. Bułgar i Hiszpan dotknęli piłkę, a Holender potężnym strzałem pokonał bramkarza i dał Blaugranie pierwszy w historii Puchar Europy.

Legenda głosiła, że bohaterzy tej akcji ćwiczyli ją dzień przed finałem. Dopiero w 2017 roku, podczas celebracji 25. rocznicy tego wydarzenia, zostało to zdementowane przez samych wykonawców. W zespole Johana Cruyffa nie trenowało się rzutów wolnych w trakcie tygodnia. Trener zakładał, że jego zawodnicy mają wystarczający talent i umiejętności, by umieć wykorzystywać takie sytuacje. Piłkarze ćwiczyli czasem po zajęciach, jednak Koeman, Stoiczkow i Bakero nie pamiętają, by mieli robić to przed finałem Pucharu Europy. 

Pierwszymi wykonawcami rzutów wolnych byli Bułgar i Holender. Lewonożny Stoiczkow strzelał z miejsc z prawej strony boiska, z kolei Koeman uderzał ze środka lub z lewej strony. W tej sytuacji piłka była ustawiona naprzeciwko bramki, dlatego podszedł do niej obecny selekcjoner reprezentacji Holandii. 

- To była kwestia dogadania się, wymieniliśmy się sugestiami. Ponieważ futbolówka znajdowała się lekko po prawej stronie, postanowiliśmy z Christo, że dotkniemy jej, by przemieściła się bardziej do środka, wtedy Ronald będzie miał więcej miejsca - powiedział José Mari Bakero - Nie pamiętam, żebyśmy to trenowali wcześniej.

- Niczego nie ćwiczyliśmy, to była spontaniczna akcja - dodał Ronald Koeman.

- To był faul. Zostałem powstrzymany w nieprawidłowy sposób i nie mogłem kontynuować gry, sędzia dobrze to zinterpretował - dorzucił Eusebio Sacristán, czwarty bohater finału - Najlepszym momentem spotkania był ostatni gwizdek, to było fantastyczne uczucie dla mnie, dla kibiców i całego klubu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze