Na początku obecnego sezonu LaLiga opublikowała limity płac hiszpańskich drużyn. Na pierwszym miejscu znalazła się Barcelona z 671,429 miliona euro. Drugi był Real (641,049 mln), a trzecie Atlético (348,5 mln). Jak podaje Mundo Deportivo, może to mieć duże znaczenie w obecnej sytuacji.
Biorąc pod uwagę, że planowany przychód w tym sezonie to 1,047 miliarda euro, oczywiste jest, że wynagrodzenia piłkarzy stanowią tu ponad 60%. Z powodu kryzysu procent ten będzie jeszcze wyższy, ponieważ klub straci sporą część przychodów, większą niż uzgodniona obniżka płac. W ramach porozumienia z zawodnikami Barça zaoszczędzi około 30 milionów euro.
Mundo Deportivo dodaje, że najgorsze dopiero przed hiszpańskimi klubami. Zarówno Barcelona, jak i inne zespoły mogą nie być w stanie utrzymać obecnego poziomu płac. Prawdziwe cięcia zobaczymy w kolejnym sezonie, o czym wie już Josep Maria Bartomeu, który będzie przewodniczył negocjacjom z graczami w celu dostosowania pensji do nowego budżetu. Do tej pory Barcelona, jako najwięcej zarabiający klub, wypłacała również najwyższe pensje. Teraz może być podobnie, ale kwoty będą dużo niższe od obecnych. Jasne jest, że klub nie może wydać na wynagrodzenia 600 milionów euro, kiedy jego przewidywane przychody wyniosą 900 lub 800 milionów euro.
Komentarze (14)