Lekarz epidemiolog Zach Binney z Uniwersytetu Emory w Atlancie podkreślił w wypowiedzi dla The Times, że dziesiątki tysięcy kibiców na stadionach, znajdujący się bardzo blisko siebie stwarzają bardzo duże niebezpieczeństwo. Dodał też, że wg niego piłka nożna wróci do normalności dopiero za 18 miesięcy.
- Nie będzie można wpuścić kibiców na stadiony, dopóki nie powstanie szczepionka na koronawirusa i nie przyniesie ona efektów. Ludzie muszą zrozumieć, że każda kolejna osoba zwiększa ryzyko. Pięć osób to większe ryzyko niż dwie, a dziesięć to większe niż pięć. 60 tysięcy to już bardzo, bardzo duże ryzyko. Nawet jeśli zarażonych będzie tylko kilka osób w tym tłumie, będzie istniało ryzyko, że wydarzy się coś bardzo istotnego. Jako naukowiec nienawidzę mówić, że jestem czegoś na 100% pewny, ale jestem blisko stuprocentowej pewności, że nie będziemy mogli wrócić na stadiony przed opracowaniem szczepionki. Kropka – powiedział Binney.
Lekarz wyjaśnił też, kiedy według niego powstanie wspomniana szczepionka: „najprawdopodobniej za 18 miesięcy, może trochę wcześniej lub później”. Immunolog Karol Sikora dodaje jednak, że nawet jeśli tak się stanie, „logistyka uodpornienia 68 milionów osób [liczba mieszkańców Zjednoczonego Królestwa – przyp. red.] jest skomplikowana”. Profesor Sikora uważa, że będzie można otworzyć stadiony, gdy około 60% społeczeństwa uodporni się na koronawirusa. Obecnie w Wielkiej Brytanii odsetek ten wynosi 10-15%.
Komentarze (8)