FC Barcelona sprowadziła kilka tygodni temu Martina Braithwaite’a w miejsce kontuzjowanego Ousmane’a Dembélé, na co pozwolił jej regulamin RFEF. Spotkało się z to z protestami wielu klubów, w szczególności Leganés, które zostało pozbawione swojego napastnika i nie miało możliwości kupienia nikogo w zamian. W związku z tym władze hiszpańskiej piłki mówiły o zniesieniu obowiązującego zapisu, a FIFA miała ponoć nawet poprosić o taką zmianę pisemnie.
Dziennik Marca podaje dziś jednak, że LaLiga jest „oderwana od rzeczywistości” i w miniony wtorek odmówiła Komisji Delegatów RFEF zmienienia regulaminu. Organizacja ma bowiem inny pomysł. Chce zachować opcję awaryjnego transferu wobec długiej kontuzji jednego z graczy, ale bez możliwości zapłacenia klauzuli, co miało miejsce w przypadku Braithwaite’a. Marca dodaje, że jedynym głosem w komisji przeciwnym zmianie regulaminu był ten pochodzący z Cadiz, a więc zespołu, który reprezentuje LaLigę w komisji. Dziennik podkreśla, że dość dziwne jest, by to klub oponował przeciwko takim działaniom, kiedy to właśnie kluby są pokrzywdzone przez obowiązujące zasady.
W ciągu kilku miesięcy prawdopodobnie znów pojawią się skargi na niesprawiedliwy wg wielu klubów regulamin. Teraz FIFA musi sprawdzić, czy jest on zgodny z regulaminem transferów organizacji. Szybkich decyzji jednak prawdopodobnie nie będzie. Dodatkowo warto wspomnieć, że Cadiz głosował też przeciwko zniesieniu limitu wieku dla sędziów.
Komentarze (1)