Bez pomysłu i polotu

Daniel Olbryś

25 stycznia 2020, 14:36

813 komentarzy

Fot. Getty Images

Valencia CF

VCF

Herb Valencia CF

2:0

Herb Valencia CF

FC Barcelona

FCB

  • Jordi Alba 48' (sam.)
  • Maxi Gomez 77'

FC Barcelona po słabym meczu poległa na Mestalla z Valencią 0:2 po dwóch trafieniach Maxiego Gómeza. Podopieczni Quique Setiena nie byli w stanie przeciwstawić się walczącym o każdą piłkę gospodarzom i wyjeżdżają z Walencji bez punktów.

Wystawiona przez nowego trenera Barçy jedenastka z Arthurem, Busquetsem i De Jongiem w środku pola sugerowała chęć przejęcia absolutnej kontroli nad meczem i uzyskania maksymalnej przewagi w posiadaniu piłki. Z kolei Valencia, osłabiona brakiem Daniego Parejo, postawiła na walkę fizyczną i szybkość na skrzydłach.

Wszelkie plany Quique Setiena mogły legnąć w gruzach już w 10. minucie. Nierozważny wślizg Piqué we własnym polu karnym i wycięcie równo z trawą José Gayi spowodowały, że Maxi Gómez stanął przed szansą wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie po rzucie karnym. Ter Stegen znakomicie wyczuł jednak intencje Urugwajczyka i rzucił się we właściwym kierunku. Nie oznaczało to końca problemów Barçy, która wymieniała mnóstwo podań bez przenoszenia futbolówki pod pole karne rywala. Brakowało ruchu, brakowało konkretów, brakowało błysku Leo Messiego czy Antoine'a Griezmanna. Nawet z rzutów wolnych La Pulga strzelał wyjatkowo jak na siebie niecelnie. Tymczasem Valencia napierała: Maxi Gómez trafił w poprzeczkę, dobitkę ledwo obronił Ter Stegen... Do przerwy Barça jednak wytrzymała napór gospodarzy i do szatni obie drużyny schodziły z bezbramkowym rezultatem.

Na drugą połowę Blaugrana wyszła jakby bardziej ożywiona, czego potwierdzeniem była znakomita okazja Ansu Fatiego po szybkim rozegraniu w środku pola. Wystarczyły jednak dwie minuty... W 47. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony pola karnego piłka spadła prosto pod nogi Maxiego Gómeza, który lekko ją sobie poprawił i uderzył, trafiając wprost w Jordiego Albę. Piłka po rykoszecie odbiła się od pleców lewego obrońcy Barçy i wpadła do siatki. Mestalla wpadło w szał, gospodarze zwęszyli krew i poczuli się jeszcze pewniej. Z kolei Quique Setien za bezproduktywnego Arthura wprowadził Arturo Vidala, co okazało się dobrym ruchem. Chilijczyk wprowadził do systemu Azulgrany brakujący element walki i kreatywności w rozegraniu, znakomicie uzupełnił też Leo Messiego jako partner do tzw. "klepki". To wszystko było jednak za mało na skoncentrowaną i skuteczną linię obrony Valencii.

Kolejne okazje spełzały na niczym, a czas nieubłaganie uciekał. Tymczasem zawodnicy Los Che w 77. minucie wyprowadzili szybką kontrę, którą świetnie wykończył wyjątkowo prezycyjny tego dnia Maxi Gómez. Końcówka meczu to już rozpaczliwe próby Dumy Katalonii, której zawodnicy byli wyraźnie sfrustrowani przebiegiem spotkania i niemożnością sforsowania zapory postawionej przez duet Garay-Paulista. Gil Manzano doliczył cztery minuty i odgwizdał koniec meczu, który w wielu zwolennikach Quique Setiena i jego metod może wzbudzić zalążek wątpliwości.

Nie sztuką jest jednak wydawać wyrok na nowego trenera po dwóch tygodniach pracy. To, co widzieliśmy dzisiejszego popołudnia na Estadio Mestalla, to wypadkowa wielu czynników, które zawodziły za kadencji Ernesto Valverde. Obawy wzbudzać może kolejny przykład meczu, w którym przez niemal połowę czasu Barça nie jest w stanie nawet przedrzeć się pod bramkę rywala. Po części zrzucić to można na brak klasycznej "dziewiątki", jednak nie może to być usprawiedliwieniem dla tak pasywnej postawy całego zespołu. Przed Setienem i jego sztabem wielkie wyzwanie: sprawienie, by ilość wymienianych podań i procent posiadania piłki przekładały się na konkrety w postaci strzałów i stwarzanych sytuacji. Czasu na trenowanie schematów jednak zbytnio nie ma. Czy Setien znajdzie receptę na brak skuteczności? Kolejna okazja już w najbliższy czwartek w meczu Pucharu Króla z Leganés.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam nadzieję, że Bartomeu nie zrobi tego o czym się pisze, a mianowicie , że na odchodne przedłuży kontrakty z Messim oraz Suarezem (Suarez wprost stwierdził, że liczy, że z zarządem się dogadają).
Moim zdaniem największy problem dla gry drużyny jest moim zdaniem o dziwo nasza największa gwiazda.
Gdy Leo jest na boisku to wielu piłkarzy jakby zatracałą swoją odpowiedzialność za wynik drużyny, przenosząc ją na Messiego. I myślę, że jest to tak głęboko zakorzenione w umysłach naszych piłkarzy, że generalna zmiana w jakości i systemie gry będzie możliwa dopiero po odejściu Messiego wraz z Suareza, Pique, Busqetsa, Alba i Rakitić.
Patrząc na grę tych piłkarzy należy stwierdzić, że coraz częściej przydarzają się im bardzo słabe mecze, przeplatane jedynie pojedynczymi bardzo dobrymi.
Piłkarze ci również blokują od kilku lat płynne wprowadzanie do składu młodych piłkarzy.
Barca potrzebuje jak najszybszej przebudowy drużyny i moim zdaniem jest to możliwe do czasu zakończenia obecnych kontraktów przynajmniej czwórki z w/wym piątki, czyli do maja 2021 r. (z Messim można byłoby przedłużyć umowę ewentualnie o rok ale na zdecydowanie mniej atrakcyjnych warunkach).
Gaże powyższej piątki są tak astronomiczne, że w zasadzie uniemożliwiają pozyskanie klasowych zawodników gdyż zachwiałoby to funduszem płac.
Płace brutto tych piłkarzy to ok. 150 -180 mln euro, co jak sądzę stanowi ok 50-60% płac całej I drużyny Barcy.
To jest kwota, która po uwolnieniu daje naprawdę gigantyczne możliwości.
Barca potrzebuje przebudowy i im szybciej to zrobimy tym szybciej możemy liczyć na kolejne sukcesy. W przeciwnym razie Barca będzie się dusić w marazmie, a na ich grę nie będzie warto patrzeć.

Paradoksalnie styl Barcy nie zmienia się od dekady, chodzi o posiadanie piłki, nawet te 80%, a nic to w dzisiejszych czasach nie daje, bo wystarczy jedna skuteczna kontra i wynik w plecy, przeciwnicy wiedzą jak się skutecznie bronić, piłka w ostatniej dekadzie bardzo się zmieniła, moze warto zmienić styl grania, oddać piłkę rywalą, wtedy będzie więcej przestrzeni na boisku, można będzie grać z kontry, tylko do tego potrzeba szybkich twardo grających zawodników, a tak to pozostaje nam nudny football, takie bicie głową w mur i gra bez pomysłu :(

Przygotujcie się na bardzo chude lata. Poczekajcie jak skończy Messi który od tylu już lat to ciągnie... Takie życie. Ta gwardia co wygrała wszystko już nie wroci..

Heh a chłopcy już płaczą... :) Myślicie, że z tego bagna jakie tutaj skomponował Valverde da się wyjść przez 2-3 tygodnie?

"wyjątkowo prezycyjny tego dnia Maxi Gómez" hi hi...

Przykro się na to patrzy ale ciągłe mam nadzieję że będzie lepiej. Moim zdaniem przy tym co obecnie chcemy grać brakuje 2 topowych piłkarzy. Nie wiem na ile winni są trenerzy bo LE robił świetne wyniki ale miał ogromny atut posiadania najlepszej na świecie trójki z przodu. Jeszcze wcześniej Guardiola też miał trochę inny zespół. Nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać ale tak to wygląda że od odejścia Neya wszystko się posypalo. Często narzekamy na Suareza i zdarza się też obrywac Messiemu. Moim zdaniem oboje są świetni ale nie da się ukryć że to była zasługa Neymara. Już pomijając strzelane gole i zaliczone asysty to on po prostu biegnąc nawet bez piłki ściągnął uwagę 2 a nawet 3-4 zawodników więc i robił tym reszcie serio ogrom miejsca na grę. Zachowuje się jak klaun i można go nie lubić ale odszedł jeden z 3 najlepszych piłkarzy na świecie i dalej nie umiemy się po tym niestety pozbierać. Potrzeba kogoś takiego ale z racji tego że takich piłkarzy po prostu nie ma lub są nie do wyjecia no to niestety ale moim zdaniem trzeba schować dumę do kieszeni i ściągnąć tego od którego odejścia zaczął się nasz marsz w dół. Pewnie większość mnie tu zmasakruje ale to tylko moje zdanie i mam do niego prawo

A gdzie te ochy i achy pokonaniu fartem cienkiej Grenady. Redakcja się rozpływała. Wrócił stary Busquets (tak pisali - choć pewnie dadzą mu za tren mecz z 7 hahahaha). Za to niektórzy (np. Gappeq, kacaper4, donleoJR), wszystkie rozumy łącznie z redakcją (która z resztą jest stronnicza od miesięcy) pożarli. Hahahahahahahahahaha Ale jestęcie daremni hahahahahahhaha

Przede wszystkim to brakowało prostopadłych piłek do napastników..... których Barca nie ma. Pomoc zaskoczy to na bank. Ale napastnicy cinizna. Nikt się nie wysówał. Nie było poprstu gdzie podawać piłki. Griezman gość napewno nie do Barcy. Za mało w nim "charakteru". Pozatym słaba forma Alby, błędy w przyjęciu piłki. Raz chyba też miał możliwość oddania strzału ale podobnie jak Artur szukał podania. Messi też słabo miał raz piłę na tacy w drugiej połowie i przestrzelił. Jak on nie strzela to już nikt. Brak napastników to największą bolączka Barcy. A poza tym nie rozpaczał bym tak bardzo jak autor tego artykułu mówiąc że Barca nie potrafiła stworzyć dogodnych sytuacji mimo utrzymywania się przy piłce. To już widzieliśmy za czasów Valverde. Gdzie po pół godziny zobaczyliśmy jakis z bólem wymeczony strzał, nie wspominając już o tym że jeszcze sezon wcześniej Barca była postrzegana jako ta która wychodzi na drugą połowę i dopiero wtedy strzela bramki. Nic dziwnego że tak było skoro częstotliwość z jaką gracze potrafili kreować sytuację podbramkowe to pewnie coś w granicach 20 min. Jak w takim przypadku można mówić że to jest dobrze poukładana drużyna? Dla Barcy od pewnego czasu tki taka przestała być środkiem do zdobywania bramek a stała się celem do którego piłkarze dążą.

Problem w tym ze niestety w Barcelonie nie dostrzeżono ze druzna przekroczyła już 2 lata temu pkt wzrosty tj. Nie wprowadzono w odpowiednim czasie świeżej krwi co wynikało poniekąd z posiadania wielkich indywidualności Neya Luisa No i oczywiście Leo ciężko nawet winić zarząd za to zaniedbanie bo kto przy zdrowych zmysłach robiłby rewolucje z Taka kadra .... ale Zarząd zdecydowanie odpowiada za brak planu B tj dali sie zaskoczyć odejściem Neya dokonali spektakularnych ale jak życie pokazuje nieprzemyślanych transferów na to wszystko nakłada się trener który nie ma dość charyzmy aby dokonać niezbędnych zmian personalnych patrz transformacje Pepa który w 2 lata potrafił pozbyć się Ronaldinio Deco czy Eto ... Taka sama sytuacja winna mieć miejsce obecnie tyle ze w kontekście Rakitica Busiego Alby czy Pique... którzy w tej chwili blokują miejsce zawodnikom sprowadzonym za blisko 500 mln - a w najlepszym razie grającym ma kompletnie nie swoich pozycjach przez co nie sa w stanie dać tego co potrafią najlepiej... na wszytko to nakłada się nasz zbawca i utrapienie jednocześnie czyli Leo ... po pierwsze paraliżuje jakakolwiek kreatywność partnerów, po drugie przez swoją naturalna ambicje chce nadal mieć decydujący wpływ na grę dowolnie kreując swoją role na boisku zaburzając jednocześnie role pozostałych (Artur, de jong, skrzydłowi)
Jak pokazuje przykład Realu przy odrobinie szczęścia i większej odwadze decydentów można przejść przez nieuchronny moment transformacji w miarę sucha noga ....

Kolejne wielkie rozczarowanie i zawód a co gorsza znowu nie można wyróżnić nikogo z boiska poza Ter Stegenem, który zapobiegł totalnej katastrofie. Barca nadal nie ma pomysłu na grę klepiąc bezmyślnie piłkę i szukając ratunku w Messim, który wczoraj był kompletnie nieskuteczny a do tego bardzo samolubny. Znajdujemy się w bardzo ciężkim momencie i koniecznie trzeba coś pozmieniać bo za chwilę może być już za późno. Muszę powiedzieć, że nie chciałbym być teraz na miejscu Setiena bo w Barcelonie patrzy się na piękną grę, dobre wyniki i tytuły i za chwilę może być tak, że ludzie znowu zaczną się domagać nowego szkoleniowca bo nie ma wyników a gra zespołu totalnie zawodzi. Tak się zastanawiam gdzie leży problem w tym całym bagnie w którym się znaleźliśmy? Może Barcelonie potrzebna jest głęboka przebudowa i duże zmiany w każdym aspekcie gry z wyjątkiem bramki? Pytań jest cała masa a przed trenerem nie lada wyzwanie. Pytanie czy Hiszpan udźwignie ten ciężar i nasza gra się zmieni bo na razie jest bardzo kiepsko i całej drużynie z wyjątkiem Ter Stevens należy się ogromna bura!
Panowie czas się obudzić i spiąć cztery litery bo za chwilę możemy się obudzić z ręką w nocniku.

Nie będe sie długo rozpisywał uważam że czasy pięknej tiki taki która już dawno została przez wszystkich prezświetlona i z takimi wykonawcami się skończyły.Wczoraj aż sie prosiło o wciągnięcie Valencii na swoją połowe i skontrowanie.

No to w koncu mamy swój Manchester United

To był mecz który oglądało mi się najgorzej od porażki z Liverpoolem. Widać że Messi nie miał z kim grać a to co zrobił Artur podając do Messiego w momencie kiedy chyba 95% piłkarzy by strzelało poprostu mnie powaliło. Widać brak Suareza z którym Messi w polu karnym często klepie i jak nie Suarez to Messi strzela... Nie sądziłem że aż tak będzie widoczny brak Suareza. Oczywiście nie twierdzę że gdyby był suarez to wygralibyśmy mecz ale napewno wyglądało by to inaczej.

Stwierdzenie, że ciężko oglądało się dzisiejszy mecz, będzie naprawdę eufemizmem.
W zasadzie, od początku, był jeden wielki ból głowy...
Ale od początku i po kolei...
MatS – w zasadzie najjaśniejsza, jak w wielu innych potyczkach, postać zespołu...
Karny i kilka innych interwencji to nie tylko klasa światowa, ale w zasadzie międzygalaktyczna... Ocena, w dzisiejszym meczu, poniżej 9 to upokorzenie i dyshonor.
Środkowi obrońcy... Pigue zadziwiająco nieregularny, akurat w tym meczu na zdecydowany minus i to nie tylko ze względu na karny, dość statyczny przewidywalny i raczej wolny... 3 to i tak za dużo.
Umtiti, po poprzednim, bardzo dobrym sezonie i powrocie po kontuzji, to tylko cień piłkarza... W zasadzie te same zastrzeżenia co do Pigue, choć prawdę mówiąc parę razy zagrał fajnie na wyprzedzenie.
Alba i Roberto, bieda, schematyzm, przewidywalność. O ile Alba w ofensywie stanowi jakieś zagrożenie, o tyle Roberto jest bezproduktywny. W destrukcji obydwaj bez formy, raczej słabo.
Druga linia...
FdJ – miał rewelacyjny początek sezonu, ale ostatnio zagubiony, bez większej wizji gry, a szczególnie kreacji akcji. Potrzebuje chyba wsparcia mentalnego, bo papiery na grę ma. Ocena 5 (naciągana)
Arthur – od pewnego czasu cień piłkarza, przez kontuzją też specjalnie się nie wyróżniał, ale był przynajmniej poprawny, obecnie bez wizji, charakteru... Podobnie jak FdJ potrzebuje wsparcia psychologicznego. Ocena 3, no może 3,5
Busquets – trochę odżył, ale zagrania poprawne, wręcz świetne, przeplata fatalnymi... Jest trochę za wolny przy szybkim przeciwniku, a to istotna wada. Za dzisiejszy mecz ocena wyjściowa ale ogólnie to Ok. 3,5.
Vidal – walczak, na granicy lub przekracza faul, dobry duch zespołu, ma trochę dużo strat przy kreacji, ale to nie jest jego główna rola. Świetny w destrukcji ocena 6, a nawet 7.
Rakitić, zapchajdziura, kiedy jest w formie, solidna cegiełka w zespole, niestety ostatnio, słaby bojaźliwy, bez istotnej wizji, schematyczny... Ogólna ocena 3.
Messi- człowiek-orkiestra... Gdy ma dzień, „klękajcie narody”, gdy nie, czarna rozpacz...
Zbyt wielu graczy Barcy opiera jej grę na Nim, podobnie zdarza się w reprezentacji Argentyny...
Messi to jednocześnie dobrodziejstwo, ale i przekleństwo drużyny, w której gra. Jestem jego fanem, ale rozsądnie myślącym, a ostatnio widzę, że stara się próbować zbyt często samemu robić „coś” Ogólna ocena zbiorcza 7, za dzisiejszy mecz ledwie 5.
Griezman – nie może odnaleźć DNA Barcy... Ma ciekawe przebłyski, patrz mecz np. z Ibizą, ale najczęściej mało widoczny, schematyczny i przewidywalny. Ma potężny potencjał, oby wypalił... Ogólna ocena 5, za dziś tylko 4.
Fati – miał wejście smoka na początku sezonu, obecnie rozszyfrowany, słaby w dryblingu, również przewidywalny, po kilku próbach z reguły nieudanych dryblingu, pasywny i przewidywalny. Raczej bezproduktywny. Ogólna ocena 3 za dziś tylko 2.
Często narzekaliśmy na Suareza, ale dopiero w takim meczu jak dziś widać jego brak, pomimo wszystkich jego wad. Luisito wróć... Oceniam Luisa na mocne 5 prawie 6.
Reszta kadry raczej nie wpływa na istotę gry, no może Lenglet... ale on jest tylko stoperem...
No i zapomniałem o Semedo, często to taki jeździec bez głowy... Barca to jednak zbyt wysokie progi, jak dla niego. Ogólnie ok 3,5
No i jeszcze Puig... Moim zdaniem przerost formy nad treścią, mecz z Granadą udany, z Ibizą beznadziejny... Oby się odnalazł, ale raczej nie wróżę mu świetlanej przyszłości... co najwyżej będzie dobrym rzemieślnikiem, nie wiem czy na miarę Barcy. (3)
Nie chcę się pastwić nad Firpo... (2)
Nie chcę na razie wypowiadać się o trenerze, podobnie jak nie byłem zbytnim negatorem Valverde...

Czy mecze z Valencia u nich na stadionie kiedykolwiek byly łatwe i przyjemne!??! Nie!!

Kwestia 9 Napastnika Blaugrana potrzebuje go na juz!!

Dajmy czas i miejmy cierpliwość!!

Kibice Liverpoolu ponad 25 lat czekali na taki sezon jak ten.. My mamy prawie taki co 3-5 lat! Do dobrego latwo sie przyzwyczaić!!

Cieprliwosc i pokora.
Visca el Barca!!

Żeby postawić trafną diagnozę trzeba przeanalizować drużynę, weźmy optymalną 11:
Ter Stegen - bez większych zastrzeżeń
Sergi Roberto - przypomni mi ktoś ostatni jego mecz po którym można było powiedzieć że zagrał wielki mecz?
Pique - pierwszy z nażartych kotów. Widać że mu już nie zależy, kiedyś po faulu na którymś z kolegów doskakiwał, kłócił się, było widać pasję do tego klubu. A teraz?! połowę meczu pewnie myśli o tym przy faktury mu się zgadzają. Po sezonie powinien zakończyć karierę.
Langlet - powiedzmy że bez zastrzeżeń, pytanie czy jest to piłkarz na miarę Barcelony
Alba - kolejny najedzony kot. I mógłby wyciągnąć język z tyłka Messiego
Busquets - najedzony i zajechany kot. Od 150 lat bez poważnej konkurencji na swojej pozycji.
Rakitic - gdzie on ma znaleźć ambicje do gry, jak całe wakacje próbowano go opchnąć PSG, jaka była Wasza motywacja w pracy, jeżeli wiedzielibyście że pracodawca tylko kombinuje jak się was pozbyć?!
De Jong - bez zastrzeżeń ale i bez szału, ale jest młody ma czas
Griezmann - od początku byłem na nie, gość musi grać w klubie gdzie będzie nr 1, u nas jest w cieniu i nie potrafi sobie poradzić w tej roli
Suarez - przyjaciel Messiego, czy jest w formie czy nie będzie grał, bo inaczej pojawi się kwas
Messi - pewnie zostanę zaraz zjechany ale wg mnie główny hamulcowy przemian w Barcelonie. Barca jest jego zakładnikiem, widać że wszystko zależy od tego czy mu się chce czy nie. Czasami widać że niektórzy zawodnicy czują się niepewnie, bo widzą inne lepsze rozegranie ale na siłę chcą grać przez Messiego.

Podsumowując - zaryzykuję diagnozę że problem jest dużo głębszy niż zmiana trenera. Zmiany muszą być gruntowne, ale póki Barca jest zakładnikiem niektórych piłkarzy, przede wszystkim Messiego nic się nie zmieni, jeszcze przez jakiś czas będziemy tkwić w marazmie. Brakuje pasji, trzon drużyny tworzą zawodnicy którym już nie zależy, nawet jeżeli całują herby a w mediach mówią że Barca jest dla nich wszystkim. Podstawowym obrońcą jest piłkarz który o piłce myśli pewnie od 10 minuty przed meczem do 94 minuty i to z przerwami.
Xavi, Puyol i Iniesta odchodząc wyrwali tej drużynie serce, i teraz zamiast wstawić nowe, to próbuje się na siłę sztucznie utrzymywać organizm przy życiu.
Nie upieram się przy swojej diagnozie, mogę się mylić i chciałbym się mylić, ale co raz częściej staram się przestawać zakłamywać rzeczywistość

Jeszcze kilka takich meczy i bedzie nowy program: Rolnik szuka klubu ;)

Powiem Wam ze gadacie bzdety straszne. Barcelona zatrudnila rolnika z37% skutecznoscia - wow Jaracie sie jakas chwilowa gra betisu, ktory raz byl 6 apotem 10 rolnik zwial z klubu zeby nie zostac wyrzuconym na bruk.Setie n znany jest z tego ze jego zespoly po czasie zaczynaja sie rozlazic i ze nie ma planu b. Na lige hiszpanska praca wbarcelonie ok - teraz mamy lige sredniakow wiec sredniak trener duzo nie zmienia, ale na LM nie widze tego. Ogolnie lepiej zeby szybko wrocil do wypasania krow, czy co tam robil - tutaj dlugo miejsca nie zagrzeje, a wszystiie inne ekipiy jaraja sie na gre Barcy tiki taka ktora zostala rozpracowana 8 lat temu i futbol poszedl do przodu. Wystarczyprzeczekac te 1000 podan na swojej polowie i uderzyc 3 razy z kontry i pp meczu, a my bedziemy sie jarac ze mamy 90% posiadania. Plus jest taki ze najprawdopodobniej bartek setienem zalatwil sobie szybka emeryture zdala od Barcy

Z perspektywy czasu w tym klubie nie będzie lepiej niż do przyszłorocznych wyborów prezydenckich bo ten kolo w okularkach traci jak nie stracił już kontroli nad tym co się dzieje w klubie od transferów po finanse klubu ( co z tego że Barca zarabia najwięcej jak najwięcej płaci za granie) a do tego dochodzą średnie żeby nie mówić ostatnimi czasy słabe wyniki i atmosfera się psuje chociaż do końca sezonu jeszcze daleko ale zaraz rusza liga mistrzów i żeby nie było tak że słabiutkie Napoli będzie rwalem nie przejscia, wierzę w tego trenera ale ciężko jest wprowadzać zmiany kiedy mamy już za chwilę luty

Valverde wróć ! :P

Zawsze jak w Styczniu Barcelona przegrywała (za Guardioli i Enrique) to później kończyło się to trypletem.
Oby było tak i tym razem. Bo tytuły wygrywa sie w Lutym, Marcu i Kwietniu. To są najważniejsze miesiące.
To ze teraz przegraliśmy z Valencia to bajka, postawili autobus, wyszlo im, 0:2, tyle.

Zastanawia mnie tylko, czy jeśli Setien przegra wszystko w tym sezonie, ale w każdym meczu Barca będzie miała większe posiadanie piłki i będzie starała się grać zgodnie z "filozofią Pepa Guardioli", to obecny trener będzie miał wyższe notowania niż Ernesto Valverde. Niby za wcześnie na oceny, ale na razie żałuję, że nastąpiła zmiana trenera. Oby to się zmieniło.

Posiadanie pilki jest wazne, bo to oznacza ze druzyna miala mecz pod swoja kontrola, tak bylo i jest nadal, chociaz niektorzy twierdza ze to nie jest juz w ogole wazne i liczy sie tylko skutecznosc. No to oczywiscie prawda ze samo klepanie dla klepania niewiele jest warte, trzeba wiedziec kiedy w odpowiednim momencie przyspieszyc aby zaskoczyc rywala, niestety my tego nie wiemy i tu jest problem

Po pierwszej połowie zasługiwaliśmy na lanie a skończyło się 0:0. W drugiej nasza gra wyglądała lepiej a skończyło się laniem a mogło więcej paść bramek dla przeciwnika. Według mnie najlepszy na boisku w naszym zespole był bramkarz bez wątpienia, najwiecej błędów popełnił w defensywie Pique, karny i blisko samobój. Nowy trener i trzeba dać mu szanse, póki co czekam z niecierpliwością na kolejny mecz, wierze że będzie lepiej :) z mojej strony to niechciałbym żadnego transferu bo nie widzę sensu i trzeba uruchomić bestie w tych których posiadamy. Nikogo tez bym się nie pozbywał z obecnej kadry. Moje refleksje są takie po trzech ostatnich meczach że posadziłbym na ławce Pique od czasu do czasu, starałbym sie jakoś uruchomić środek pola żeby grał bardziej odważne piłki na wolne pole bo strasznie zachowawcza gra, grałbym Lio na środku ataku cofniętym napadziorem , dwóch skrzydłowych w ofensywie może Fati i Dembele i kazałbym im grać z polotem większym , jak również żeby wybiegali na wolne przestrzenie ;)

Czy ktoś nadal będzie się spuszczał nad Ansu Fati? Co ten chłopak daje nam w ofensywie? Bo ja nie widzę w zasadzie nic. Każdy LO przeciwników go zjada w każdym meczu. Dla mnie Perez jest bardziej kreatywnym i technicznym zawodnikiem. Ansu balans w prawo i wrzutka... Balans w prawi i zderzenie z obrońcą. Ludzie czemu go bronicie za co. Za 1 spotkanie? Może wchodzić na ostatnie 15 minut,niech coś pokaże wkońcu.

Jak widzę te komentarze ze czasy gry jak za Pepa nie wrócą bo nie ma już Xaviego i Iniesty...hahahahha nikt nie widział jak grał de Jong w Ajaxie? Jak gra teraz de Bruyne, Silva czy teraz młodzik Foden? Da się regulować tempo gry? Da się. Mount, Havertz. Ci prawda mają spadki formy, ale potrafią regulować tempo gry i skutecznie kreować grę. U nas jest taki zastój i brak ryzykownych zagrań. De Jong przyszedł na początku coś próbował kreować, później dostosowal poziom do zespolu i zaniżył loty. Teraz trochę minie czasu żeby ich zachęcić do kreatywnej gry

Jeżeli podstarzały Vidal, który wyeksploatował się w Juve i Bayernie gra u nas najlepszą piłkę w pomocy, to wiedz że coś się dzieje....

No tak, zatrudnili rolnika do trenowania barcy, a więc współczuję wszystkim, bo teraz będziemy czytać tylko takie komentarze :Barcelona przegrała swój kolejny mecz, drugi komentarz, następny mecz :kolejna porażka Barcelony, jeszcze kolejny mecz :barcelona znów przegrała itd, itd, itd


Coś jest bardziej oczywiste niż to, że 2 + 2 = 4... ale Wy, tego nie przyjmujecie do wiadomości. A jak ktoś z zewnątrz o tym wspomni, tym bardziej nie słuchacie.

Powiem krótko... Dopóki Generał Messi gra w Barcie, nie będzie lepiej. Albo cała drużyna pracuje na zwycięstwo, albo na Messiego. Nie da się tego powiązać. A im on jest starszy, tym bardziej trzeba na niego pracować.

Każdy może tu wyrazić swój pogląd co do wszystkiego co się dzieje wokół naszego KLUBU.

W moim odczuciu era pewnych zawodników w naszym klubie nie dobiega końca ale.. dobiegła. Gerard,Jordi, 2 Sergiow no i Ivan. Wyglądają jak nasyceni i spełnieni zawodnicy.
1. Gerard od 2-3 lat zagrał na możliwych 120meczy (jakieś 25-30 dobrze, tyle samo nie wymagało od niego zaangażowania a reszta to mecze zawierające mniejsze lub większe błędy) ten sezon to babol co drugi mecz. Jordiego trzyma tylko współpraca z Leo, Roberto w składzie tylko dlatego że wychowanek (jaoa cancelo jest do wzięcia, więcej dynamiki w grze i szybkości) Ivan i Sergio są najwolniejsi na boisku praktycznie w każdym meczu. Do tego dochodzi średni langlet i wyhamowany przez ktz Umtiti. Rachunek jest prosty - brak obrony.
2. Transfery - ciężko mi znaleźć 5dobrych transferów ostatnich 3lat. Ocenić de Jonga, Griezmana jest za wcześnie. Chyba tylko Vidal i Cilessen? Teraz pytanie czy zarząd źle dobiera ludzi czy EV nie wykorzystał potencjału? (Firpo, Todibo,Mina,Semedo?, Melo, Dembele?Coutinho), pewnie kogoś pominalem.
3. Taktyka - jasne każdy chciałby oglądać Barce jak za Pepa ale jak to mówią to se ne vrati powód? Banalny, przedewszystkim XAVI (NIKT nie regulował tak gry jak on, tempa, kreowania przestrzeni innym, no i prostopadłymi podaniami) drugi powód INIESTA - maestro ( podobnie do Xaviego + drybling). Ich brak powoduje cofnięcie Leo do środka boiska. Przydałby się bardzo silny charakter na ławce (niekoniecznie preferujący tiki take).
4. Kasa na transfery - kupujemy za setki milionów, przepłacamy, jakieś śmieszne klauzulę czy pierwszeństwa wykupu z których nie korzystamy. Inter potrafi kupić eriksena za 20, Borusia talent za niewiele więcej. Kontynuacja tego punktu będzie przejście do ostatniego 5. Zarząd - szkoda pisać..

Podsumowując czasem lepiej mieć 2-3 głodne wilki ( patrz Liv Kloppa) niż 6-7 sytych lwów.

To nie jest wina trenera tylko bezjajecznych piłkarzy. Widzieliście Betis za czasów Setiena? Napierd.... do przodu aż miło było patrzeć. U nas grają ostatnio w slowmotion. wszystko, wolno, przewidywanie.... I byle ogórki już wiedzą że wystarczy wysoki pressing i Barca jest w głębokiej du....e

Bez napastnika nie da się wygrać, taka prawda.

Mówiłem że trenera powinno się zmieniać po sezonie a nie w trakcie. Oni teraz nie wiedzą co mają grać na tym boisku.. Poza tym brak skrzydeł i pchanie się środkiem to jest największa porażka.. Jak było MSN to pomoc grała do nich piłki a oni robili resztę.. Teraz Messi gra wszędzie a skrzydeł nie ma w ogóle.. Przeciwnik o tym wie i zagęszcza środek tak że mucha tam nie przejdzie.. Potrzebny skrzydłowy ala Neymar i Messi na prawej.. Środkiem nie da się nic zrobić.

Powiem jedno :niech ten sieten czy jak on tam się wabi, niech dalej pasie te swoje krowy, bo chyba by one lepiej zagrały. Pozdrawiam kibiców barcy

Jak real nie wygra tej ligi to będzie fryzjerstwo przecież my mamy najgorszy sezon od 12 lat, można jeszcze odzyskać te 3 pkt np wygrywając na sb i się wyrówna punktacja ale trzeba wygrać nasi będą tego świadomi że muszą gryźć murawę A płuca mają spuchnąć do bólu, trzeba wierzyć że się wyrówna zakładając że jutro wygrają, a tymczasem brak 9 to wielki problem na ta chwilę poczciwy stary Suarez gdyby dzisiaj grał to może by coś wcisnal ma doświadczenie i taki zmysł zabójcy dobrze współpracuje z messim i wie jak się ustawić a fati niestety nie istnieje nie ma pomysłu nic nie oferuje będzie ciężko Jak nie sprowadza zaraz jakiegoś zabójcy z topu

Po co nam Eriksen przecież mamy dobrą pomoc... XD

Nic nowego podawanie do najbliższego zawodnika tysiąc podań zero strzałów na bramkę, może od nowego sezonu coś się zmieni. Teraz to tylko nędza i rozpacz, nie da się tego oglądać.

Vakencia pokazala nam jak powinnismy grac. Z jaka intensywnoscia , odwaga, zacietoscia. Tak to powinno wygladac na kazdym meczu, niezaleznie z kim bysmy nie grali. Lekcewazenie przeciwnika jest pierwszym krokiem do porazki.

To, że w tym sezonie nie ugramy za wiele to jasne, ale myślę, że trzeba zadać sobie po raz n-ty to pytanie, kto w tej drużynie zatracił manię wygrywania. Wiele hejtu leje się na mnie, gdy mówię, iż Roberto, którego cenię za to, że potrafił się przebić, nie pasuje do tej układanki. Pique myśli już o biznesie bo to co on gra woła o pomstę. To samo Alba. Jest coraz mniej produktywny. Rakitić to nawet nie mówię, Vidal dozgonny szacun za waleczność, ale to nie jest profil zawodnika FCB. Dzieciak Dembele czym prędzej do sprzedania i zapomnieć że wydano na niego taką kasę. To pokazuje, ile elementów się tu nie zgadza i to optymistycznie analizując. Potrzeba napastnika który godnie zastąpi Luisito, np. Werner, czy Lautaro. Jedyna alternatywa na skrzydło na następcę Leo to Sancho, albo Neymar. Do środka pola wziąłbym doraźnie i Eriksena nawet teraz, zwracając uwagę na zanik formy Frenkiego. Coutinho mile widziany. Dziwi mnie decyzja Quique o zdjęciu Arthura a pozostawieniu słabego w meczu de Jonga. Wierzę, że ten valverdowski styl da się wybić z głowy naszym piłkarzom, ale czystka jest równie potrzebna co praca Setiena u podstaw. Na Neapol broń Boże Pique na stoperze i Roberto na PO. Widziałbym to następująco:

MAtS- Semedo, Lenglet, Umtiti, Alba- Arthur, Busquets, de Jong, Vidal- Messi, Griezzu.
No chyba, że zakupimy napadziora z prawdziwego zdarzenia. Ciężkie czasy dla kibiców Barcelony...

Parę opinii po dzisiejszym meczu. Obrona tragedia. Zimą nikogo rozsądnego się nie kupi, natomiast latem jeden stoper z topu światowego jest niezbędny. Pique gra od niechcenia, może jakby odpoczął parę meczy, to ponownie by mu się zachciało. Pomoc leży i kwiczy, dopiero wejście hejtowanego przez wszystkich Vidala ożywiło grę.
Co jest potrzebne na teraz - klasyczna dziewiatka. Żadne knypki typu Giroud, Rodrigo, Aubamayeng. Zrobić wszystko, żeby już teraz wyciągnąć Lautaro albo Wernera. Dać im czas na zgranie do końca sezonu, który moim zdaniem i tak już jest stracony, więc nawet jeśli od razu nie wejdą w zespół, nie będzie tragedii.
Niestety niezbędna jest gruntowna, sensowna przebudowa zespołu i wstrzasniecie piłkarzami "nie do ruszenia".

Hmm w tiki-takę już się kiedyś bawiliśmy i w pewnym momencie to przestało działać. Dzisiaj każdy wie, że wystarczy zmasowany pressing i w jednym momencie dochodzi do przejęcia i szybkiego kontraataku. A Barcelona, która przed chwilą pokopywała sobie piłkę budzi się z ręką w nocniku...

Współczuje wam naprawdę... ale wspieram was z lepszej części Madrytu.

Chciałbym się mylić, ale niestety coś się kończy ...

Meczu nie oglądałem gdyż oglądałem skoki a meczu zapomniałem sobie nagrać ale widzę że nic nie przegapiłem . Suchy wynik pokazuje że nie jest dobrze , trener potrzebuje więcej czasu za zbudowanie czegoś konkretnego ,niektórzy piłkarze nie są w optymalnej formię . O grze nie chce się rozpisywać bo po prostu meczu nie widziałem . Miejmy nadzieje że te kolejne spotkania będą zwycięskie .

Drużyna zagra lepiej w tym sezonie ale pewnym jest że potrzebuje przebudowy. Nie nastawiam się na ani jedno trofeum. Trener nie zaszczepi w krótkim czasie wszystkiego dobrego czego by chciał, zawodnicy niektórzy irytowali swoją gra od dawna, i możliwe że się już nie oduczą tej topornej gry. Niektórzy są zwyczajnie do wymiany bo stacili instynkt zwyciezcy przy naszym ostatnim trenerze i grali na alibi. VeB.

Pan Gerard P powinien posiedzieć na ławce i pomyśleć o piłce a nie o swoich interesach, bo taka jest na dzień dzisiejszy jego praca....

Nie oczekujmy wyników od razu. Pamiętajmy że ten sezon jest na odzyskanie stylu. Dopiero ze stylem będziemy mogli ruszyć po tytuły. Nic tu nie da się przyspieszyć...

Jak mozna wygrac mecz chcąc wejść z piłka do bramki na siłe, nie wiem po co szukają tylko Messiego nikt inny nie potrafi kopnąć do bramki ? Idac dalej jak mozna mieć skrzydłowego który nie robi przewagi wygrywając pojedynek 1na 1 Fati i Griezman w poprzednich meczach nawet jednego obrońcy nie przeszli De Jong dzis przeszedł tymi kółkami samego siebie dalej Roberto przekracza na sprincie swoją połowę i jego pomysły sie kończą Wracajac do skrzydłowego bede dalej swoje twierdził Neymar musi wrócić on jako jedyny brał po 2 obroncow na siebie i robił przewagę jeżeli nie wróci to powiem wprost nie ma o czym marzyc w LM itd

Mówcie co chcecie, ale dla mnie póki co we wszystkich meczach za Setiena, Barca wyglądała gorzej niż za Valverde.
Zaczynam się obawiać, że dojdzie do kompromitacji z Napoli...
Oglądałem ostatnio mini serial o pracy Guardioli w City i być może częściowo również pod wpływem tego serialu marzy mi się powrót Guardioli do Barcy. On teraz jest mądrzejszy o doświadczenia z Premier League, gdzie gra się inaczej.

Teraz będzie wspólna kolacja i wyciąganie wniosków

„FC Barcelona po słabym meczu poległa na Mestalla z Valencią 0:2” xD ponad 70% posiadania piłki, więcej oddanych strzałów. To ma być słaby mecz? Zabrakło szczęścia. A bez Suareza nie ma kto wykańczać akcji

Czas pożegnać Semedo, Albe, Roberto, Busqueta, Rakitica, Coutinho, Griezmanna,Suareza, Dembele, Juniora i budować całkowicie nową drużynę; tylko kto ich kupi.....

Jak przed meczem napisałem. Skład był optymistyczny ale na papierze bo boisko pokazało coś innego. Nie chcę tutaj osądzać Setiena bo widać że chce wprowadzić co nowego do gry Barcelony. Aby zaczęło to funkcjonować trzeba trochę czasu i cierpliwości że strony kibiców jak i zarządu. Mam świadomość że mało jest czasu na odzyskanie blasku Barcelony bo zbliżają się mecze w Lidze Mistrzów. Chcę tutaj nadmienić że są momenty załamania się formy u zawodników najlepszych i nawet świeża miotła nic nie może, a w takim krótkim czasie jest to nie możliwe. Widać po piłkarzach że starają się ale niestety nic z tego nie wychodzi. Dzisiaj przykładem była słaba gra Messiego oraz jego wykonywane rzuty wolne. A wracając do meczu to powiem tak: Barcelona chciała prowadzić grę i prowadziła ale mało stwarzała dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Mało tego to dzisiejszy mecz z Valencią uświadomił mi że nie umie lub nie chce oddawać strzały z pola karnego. Mówię o tym dlatego było wiele okazji było na oddanie strzału, a oni starali się wejść z piłką do bramki, tak nie powinno wyglądać. A co do Fatiego jak dla mnie jest dużym dzieckiem który jeszcze nie jest przygotowany rywalizować na takim poziomie ponieważ nie umie wejść ciałem, szybko się przewraca po kontakcie z przeciwnikiem i nie wie w niektórych sytuacjach co zrobić z piłką. Nie jestem przeciwnikiem aby nie grał wcale, przeciwnie powinien wchodzić na 20 czy 30 minut w drugiej połowie aby ogrywał z zespołem.

A ja swoje, Messi out kasę za niego zainwestować w młode głodne talenty i zatrybi,o reszcie świętych krów nie wspomnę no i trener co potrafi batem przyłożyć jak potrzeba i pogonić towarzystwo do roboty, niestety,ale te stare wygi nikt w tym klubie nie zagna już do biegania
Pozdrawiam

Nie martwcie się tak szybko. Real lubi się z wami solidaryzować, więc jutro obawiam się straty punktów z Valladolidem.

Chyba większość z Was myli realizm z wirtualnym prowadzeniem klubu w grach video . Nie da się w 2tyg z nic nie grającej drużyny zrobić nagle maszyny do wygrywania . Tu potrzeba CZASU . Kiedy Los Angeles Lakers kontraktowało LBJ każdy widział w nich mistrza, a dobrze wiemy jak się skończyło . QS ma plan, ale potrzebuje czasu . Ja osobiście jestem gotów poświęcić ten sezon w zamian za progres , który musi nadejść . I mówię tu zarówno o zmianie kadrowej jak i pewnych wyższych stanowiskach . Nasi piłkarze muszę zacząć zostawiać serce na boisku , muszą pokazać charakter i wolę walki , muszą odwzajemnić miłość którą dostają od Nas , kibiców . Niech przegrywają te mecze , ale z godnością i charakterem . Niech walczą i nie spuszczają głowy ,a gdy upadają, niech powstają . Ma cieszyć wygrana a porażka ma nie przynosić nam wstydu a dumę za walkę i serce zostawione na murawie . Mam dosyć narzekania , chcę zacząć czuć radość od Nas komentujących poczynania naszych piłkarzy . Wiem , że obecna sytuacja nie dostarcza wielu pozytywów , ale wiara, czas i cierpliwość to jest tego czego teraz potrzebujemy . Szczęśliwy po wygranej , wierny po porażce . Oczywiście potrzebujemy zmian kadrowych , ale jak czytam komentarze żeby wywalić pół składu to krew mnie zalewa . Skoro sami znawcy i fachowcy na tym portalu to czemu sami nie prowadzicie żadnego klubu ??? Miłość nie zaczyna się od jednej wygranej ani nie kończy się na porażce . Miłość dojrzewa i przechodzi z uśmiechem przez każdą burze . To odróżnia miłość od zauroczenia . Pzdr. VeB.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Do tej pory nie rozumiem dlaczego Arthur nie strzelał nie ważne czy byłby gol ale powinien oddać strzał

moje spostrzeżenia patrząc na gre Barcy od dłuższego czasu
1. Potrzeba trenera z pomysłem na gre jaki ma np Klopp bo 1000 podań z czego 200 do przodu nic nie daje ale ciągły upór na trenerów z DNA Barcy ????
2. zawodnicy pokroju Ronaldinho, Neymar z ciągiem na bramke nie bojący się dryblingu i strzału.
3. Brak osoby która dokona mądrych transferów jakimi mogliby być Erling Haaland, Dybala, Eriksen