Trener Barcelony Quique Setién dokonał analizy spotkania z Ibizą na pomeczowej konferencji. Kantabryjski szkoleniowiec docenił występ drużyny gospodarzy i przyznał, że po stronie Blaugrany było zbyt wiele niedokładnych zagrań i strat.
System: Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie piekielnie skomplikowany. Ibiza jest silnym zespołem. Zagrała świetne zawody w defensywie i udało jej się skutecznie zakończyć jedną z akcji w ofensywie. To dodało im wiary w siebie. Nam z kolei było trudno znaleźć drogę do bramki rywala. Byliśmy niedokładni. Daliśmy im pograć i nie było łatwo. Doceniam występ naszego przeciwnika. Zdarzy się jeszcze wiele razy, że nie uda nam się strzelić gola na początku meczu i będziemy musieli zmęczyć przeciwnika, utrzymując się przy piłce. Mecze trwają 90 minut i jestem bardzo zadowolony, ponieważ moja drużyna naciskała do samego końca.
Pozytywne i negatywne aspekty: W meczu z Granadą bardziej kontrolowaliśmy przebieg meczu. Dzisiaj było wiele nieprecyzyjnych zagrań, notowaliśmy straty i musimy tego unikać. Straciliśmy szybko bramkę i zaczęliśmy grać zbyt pospiesznie. Przeciwnik dobrze zamknął drogę do bramki. To wzbudziło w nas brak pewności.
Widmo odpadnięcia z Pucharu Króla: Porażka i remis zawsze są jednymi z opcji. Widzieliśmy już takie sytuacje. Tym bardziej, jeśli chodzi tylko o jeden mecz. Gdybyśmy mieli grać rewanż na Camp Nou, byłoby zupełnie inaczej. Takie mecze jak ten dzisiejszy są inne od wszystkich. Są jak pułapki. Dla piłkarzy Ibizy to był bardzo ważny mecz i dali z siebie wszystko.
Trzy strzały na bramkę: Bardzo doceniam występ Ibizy. Zagrała wielki mecz. Nie było nam łatwo. Zawodnicy Ibizy zdali sobie sprawę, że prowadzą z nami i wszystko się skomplikowało.
Ansu Fati: To piłkarz posiadający niesamowite warunki do gry i będziemy obserwowali jego rozwój. Będzie grał więcej lub mniej, w zależności od tego, w jaki sposób będzie przebiegała jego piłkarska ewolucja.
Brak głębi w grze: Postanowiliśmy ustawić Juniora na pozycji środkowego obrońcy i Ansu Fatiego na takiej pozycji, jaką zajmował Jordi Alba w meczu z Granadą. Podejrzewaliśmy, że rywal wycofa się. Potem było jednak inaczej, ponieważ piłkarze drużyny przeciwnej się zmęczyli, nie cofali się aż tak bardzo pod własne pole karne i w takim wypadku można częściej dochodzić do dobrych okazji. W pierwszej połowie to się nam nie udało, ponieważ Ibiza grała bardzo dobrze.
Pierwsza połowa: Nie podobała mi się gra mojego zespołu w tej części meczu. Wolałbym, żeby wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Jednak na takim boisku ze sztuczną nawierzchnią jest zawsze o wiele trudniej. Piłkarze Ibizy byli agresywni w obronie. Życzyłbym sobie, abyśmy byli bardziej precyzyjni i wykonali pewne rzeczy lepiej. Wyciągamy jednak wnioski na przyszłość. Kiedy robisz coś źle, potem możesz to poprawić.
Głębsza gra napastników w drugiej połowie: Prosiłem ich o to. W pierwszej połowie było o to trudno. Boczni obrońcy powinni byli nam dać większą głębię gry.
Pierwszy strzał na bramkę w 70. minucie meczu: To zasługa Ibizy i efekt naszej słabej gry. Można połączyć te dwie kwestie. Ibiza rozegrała wielki mecz i wykonała wielki wysiłek. W żadnym z filmików z meczów Ibizy nie widziałem takiej intensywności, jaką zaprezentowali dzisiaj. Zawsze przestrzegam moich piłkarzy, że to tak może wyglądać. Trzeba to oddać piłkarzom rywala. My nie byliśmy tak przezorni, jakbym sobie tego życzył.
Komentarze (31)