Udany debiut Quique Setiena

Maciej Machaj

19 stycznia 2020, 19:44

469 komentarzy

Fot. Getty Images

W debiucie Quique Setiena w barwach szkoleniowca Barcelony jego piłkarze pokonali 1:0 Granadę, pozostając liderem ligi hiszpańskiej.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od bardzo wysokiego pressingu, nie dając gościom nawet kilku metrów wolnego miejsca na murawie. Miażdżąca przewaga w posiadaniu piłki przełożyła się również na sytuacje - już w pierwszym kwadransie gry bramkarza Granady dwukrotnie pokonać mógł Ansu Fati, ale młodemu piłkarzowi w dogodnych sytuacjach zabrakło precyzji. W 20. minucie Fati znalazł się w stuprocentowej sytuacji, gdy wzdłuż pola karnego zagrał Alba, ale Hiszpan nie trafił w piłkę.

Tuż przed przerwą firmową akcją popisali się Messi z Albą. Argentyńczyk w swoim stylu zagrał na lewą stronę, Alba odegrał piłkę do wbiegającego w szesnastkę Messiego, ale futbolówka po jego uderzeniu nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Rui Silvę.

Druga połowa wyglądała identycznie jak pierwsza - Barcelona w dalszym ciągu miała ogromną przewagę w posiadaniu piłki. Gospodarze wytrwale konstruowali akcje, szukając bramki otwierającej wynik meczu. Granada natomiast nie stwarzała kompletnie żadnego zagrożenia aż do 66. minuty, gdy zupełnie niespodziewanie Eteki uderzył mocno zza pola karnego, trafiając w słupek.

Chwilę później miała miejsce ważna dla losów meczu sytuacja - drugą żółtą kartkę obejrzał Germán, osłabiając swój zespół w kluczowym momencie spotkania. Barcelona szybko wykorzystała grę w przewadze - w 76. minucie Messi zagrał do Griezmanna, ten odegrał w pole karne do Vidala, Chilijczyk piętą zagrał do Messiego, a Argentyńczyk precyzyjnym strzałem nie dał szans Rui Silvie. Przy bramce warto zanotować udział wprowadzonego chwilę wcześniej Riquiego Puiga, który odebrał futbolówkę na połowie gości.

Mimo kilku okazji wynik spotkania się nie zmienił. Barcelona, mimo wygranej tylko 1:0, całkowicie zasłużenie sięgnęła po 3 punkty, dominując na murawie. Quique Setien może być zatem zadowolony z debiutu w roli szkoleniowca, chociaż na pewno znajdzie się kilka szczegółów do poprawy, jak chociażby słaba skuteczność w ataku.

Barcelona: Ter Stegen; Sergi Roberto, Piqué, Umtiti, Alba; Rakitić, Busquets, Vidal; Messi, Griezmann, Ansu Fati.

Granada: Rui Silva; Víctor Díaz, Germán, Domingos D., Foulquier; Gonalons, Eteki; Azeez, Vadillo, D. Machís; Carlos Fernández.

twitter.com/GranadaCdeF/status/1218969321034125312

Mecz Barcelona - Granada zobaczysz TUTAJ  na platformie player+ na kanale Eleven Sports 1 z polskim komentarzem

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie wiem czy to tylko początkowy efekt zmiany trenera, ale w tym meczu Busi wyglądał jakby odzyskał chęć do gry, przypominał swoją najlepszą wersję. Również Grizi zasługuje na pochwałę, wyglądał w tym meczu jak idealnie pasujący elementy puzli w układance Quique, aktywny z przodu, nie bał się podejmować ryzyka oraz pracowity w obronie. Szkoda, że nie zdobył bramki ani nie zanotował ostatniego podania. Widać niestety u całej drużyny jeden problem - kondycja. Taka ilość biegania sprawiła, że w ostatnich 10 minutach zawodnicy byli już bez sił (nie licząc zmienników). Podsumowując, czekam z niecierpliwością na więcej.

@Turio co do Busquetsa - racja. Chociaż miał 2 straty gdzie ruszyły kontry granady. raz czekał na piłkę i zawodnik granady to wyprzedził, ale busi popędził za piłka aż do bramkarza przeciwnika
« Powrót do wszystkich komentarzy