Selekcjoner reprezentacji Kraju Basków Javier Clemente dołączył do sporej już grupy obrońców Ernesto Valverde. W jego wypowiedzi nie zabrakło również krytyki DNA Barcelony.
- Wystarczy popatrzeć, w jakich okolicznościach z klubu odszedł Ernesto Valverde. To dobry człowiek, szkoleniowiec, poza tym Barcelona była liderem. Zwolniono go po dobrym meczu z Atlético. Było w nim dziesięć szalonych minut, ale nie można za to winić trenera.
- Barça przegrywa niektóre spotkania z powodu swojego DNA. Czasami się ono przydaje, ale w niektórych meczach należy coś zmienić. DNA Barcelony nie jest idealne, w niektórych pojedynkach stwarza problemy. W Superpucharze Hiszpanii pojawiły się dwie stracone piłki i kontry z rywalem, jakim jest Atlético... Jeśli coś takiego stałoby się w starciu z zespołem z końca tabeli, nic poważnego by się nie wydarzyło, ale podopieczni Simeone są świetni w kontratakach.
- DNA Barcelony to coś nieosiągalnego, nierealnego. Kibice szczycą się tym, że uwielbiają spektakularny futbol. Taki rodzaj piłki prezentuje zespół, który, jak mawiał Luis Aragonés, wygrał mecz.
Komentarze (18)