Zatrudnienie Quique Setiena wzbudziło pewne wątpliwości co do odejścia Jean-Claira Todibo do Schalke, ale według doniesień mediów operacja będzie kontynuowana i może zostać sfinalizowana nawet w najbliższych godzinach.
Jak informuje AS, Quique Setien nie wyraża sprzeciwu wobec odejścia Jean-Claira Todibo do Schalke na zasadzie wypożyczenia. Zmiana na stanowisku trenera w Barcelonie nie skorygowała więc początkowego planu. Pojawiały się w tym zakresie pewne wątpliwości, ponieważ Betis pod wodzą Setiena od przybycia do drużyny Marca Bartry grał niemal wyłącznie trójką środkowych obrońców, a po odejściu Todibo w pierwszym zespole Blaugrany zostaliby tylko Gerard Piqué, Samuel Umtiti i Clement Lenglet. Jednak według ASa w razie potrzeby nowy szkoleniowiec będzie sięgał po Ronalda Araujo z Barcelony B. Na wczorajszym treningu Setien sprawdzał również Chumiego.
Odejście Todibo wydaje się więc nieuchronne. Francuz od weekendu przebywa w Niemczech i ma trafić do Schalke na półtoraroczne wypożyczenie. Wbrew wcześniejszym doniesieniom klub z Gelsenkirchen może zapewnić sobie opcję wykupienia obrońcy. Tak przynajmniej informuje Sky. Według tych doniesień Barcelona niechętnie podchodziła do zawarcia tej możliwości w umowie, ale będzie mogła odkupić zawodnika do 2022 roku.
Komentarze (11)