Metropolitano zdobyte!

Daniel Olbryś

1 grudnia 2019, 19:45

383 komentarze

Fot. Getty Images

Atlético Madryt

ATM

Herb Atlético Madryt

0:1

Herb Atlético Madryt

FC Barcelona

FCB

  • 86' Lionel Messi 

W 15. kolejce LaLigi Barça mierzyła się na Wanda Metropolitano z Atlético. Po zaciętym widowisku, pełnym fauli i żółtych kartek ostatecznie zwycięsko ze starcia wyszła FC Barcelona, która po bramce Leo Messiego w końcówce wywozi z Madrytu komplet punktów. 

Zarówno ekipa Blaugrany, jak i ta z Madrytu miały w ostatnich tygodniach swoje problemy. Barcelonie zarzucano nieatrakcyjną dla oka grę, brak intensywności i polotu w boiskowych poczynaniach. Z kolei w przypadku Atléti mało atrakcyjna gra już dawno stała się oczywistością, póki jednak towarzyszyły jej wyniki. Gdy tych zaczęło brakować (jak w miniony wtorek w meczu z Juventusem), na podopiecznych Diego Simeone spadła spora krytyka. Z kolei Barça nieoczekiwanie znalazła się na fali wznoszącej po przekonującym triumfie nad dołującą ostatnimi czasy Borussią Dortmund. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały zatem, że czeka nas starcie dwóch gigantów z problemami. 

Do składu Barcelony wrócili Piqué i Griezmann, obaj niemiłosiernie wygwizdywani przez fanów na stadionie Metropolitano. W strugach deszczu i na mocno zroszonej murawie pierwsze minuty starcia ewidentnie należały do Atlético. Dowodem na to były dwie świetne okazje Kierana Trippiera (ostre dośrodkowanie zbite na słupek przez Juniora Firpo) czy Mario Hermoso (cudem odbity przez Ter Stegena strzał z najbliższej odległości). Dopiero po mniej więcej pół godzinie Blaugrana obudziła się z letargu, przyzwyczaiła nieco do szybkiej murawy i rozpoczęła nacieranie na bramkę Oblaka. Pierwszy próbował Rakitić po świetnym podaniu od Messiego, jednak wytrącony z równowagi Chorwat uderzył prosto w ręce bramkarza Rojiblancos. Kilka minut później szczęścia próbował Suárez, który po szybkiej wymianie podań z Griezmannem uderzył z powietrza zaledwie kilka metrów od bramki rywala. Na chwilę przed przerwą po rzucie rożnym świetnie do piłki wyskoczył z kolei Piqué, jednak strzał stopera Barçy zatrzymał się na poprzeczce. 

Z dużej chmury mały deszcz - tak można było określić pierwszą część spotkania, która choć intensywna i pełna walki (czasem aż zbytnio, jak to bywa przy spotkaniach sędziowanych przez Mateu Lahoza) nie przyniosła jednak bramek. Na drugą zespoły wyszły bez zmian, jednak Atlético wyraźnie się cofnęło, licząc na to, że coraz bardziej naciskająca Barça w końcu da się skontrować. Podopieczni Ernesto Valverde nie przystali na tę propozycję, uważnie utrzymując się przy piłce i zakładając pressing po stracie piłki. Mijały minuty, a klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Strzelał Messi, z drugiej strony próbował Correa, ale wszystko to było zbyt przewidywalne dla znakomitych tego dnia (prawdopodobnie) najlepszych bramkarzy na świecie - Ter Stegena i Oblaka. Gdy wydawało się już, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, kolejny raz szósty bieg wrzucił niezawodny Leo Messi aka The G.O.A.T. Szybki atak w 85. minucie prawą stroną Argentyńczyk zakończył zejściem do środka, szybką klepką z Suárezem i precyzyjnym wykończeniem z okolic 16. metra. Wanda Metropolitano zamarło, by po chwili rzucić się do dopingu z nadzieją na wyrównanie rezultatu. Ekipie z Madrytu zabrakło jednak przysłowiowej "pary", by przycisnąć Barcelonę do muru, i nawet mimo szaleńczych wycieczek Oblaka w pole karne w końcówce ostatecznie zeszła ona z boiska bez zdobyczy punktowej.

O ile sama gra Barçy nie porywa i trudno chwalić zespół za tworzenie pięknych akcji, kreowanie sytuacji czy wspaniałe zagrania, tak trzeba przyznać, że widać delikatny progres w stosunku do tego, co mogliśmy obserwować w wykonaniu piłkarzy Blaugrany jeszcze kilka tygodni temu. Wciąż problemem jest jednak brak skuteczności, bo jedynym kreatorem gry i zawodnikiem rozstrzygającym spotkania pozostaje stary, dobry Leo. Reszta zespołu tak jakby nie mogła się przebudzić lub po prostu miała swoistą blokadę mentalną - tego nie jesteśmy w stanie ocenić. Pozytywem jest to, że przez dwa trudne spotkania z rywalami cechującymi się grą na dużej intensywności Barça przeszła niemalże suchą stopą. To dobrze rokuje przed kluczowymi starciami w przyszłości, choć do wspomnianego zaangażowania trzeba będzie dorzucić więcej jakości i nieprzewidywalności, w przeciwnym wypadku skończy się tak, jak skończyły się starcia na Stadio Olimpico czy Anfield Road. Kolejną "powtórkę z rozrywki" trudno będzie wybaczyć...

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ernesto jest najlepszym trenerem w Hiszpanii i jednym z najlepszych na świecie pod względem umiętności reagowania w przerwie meczu. Barca w drugich połowach z nowymi wytycznymi radzi sobie lepiej.

Jest grudzień. Barcelona ma pierwsze miejsce w lidze, pierwsze w grupie LM. Na ostatnie 9 meczy w lidze ma 8 zwycięstw. Proponuję żeby przeciwnicy Valverde zapisali sobie na karteczkach swoje "Valverde out", zwinęli sobie te karteczki i wsadzili je głęboko... do szuflady.

Jak wam się podobał występ Firpo... ? Tylko mnie drażnił jak nikt inny ?

Ja się pytam dlaczego nie ma afery po wczorajszym popisie sędziego gdzie jakby specjalnie nie odgwizdywał oczywistych fauli Atletico chociażby jeden oczywisty faul na Griezmannie wprost na jego oczach

Ciekawy to byl mecz, w pierwszej polowie byly problemy, kilka nie udanych interwencji Ivana w kryciu i gornych pilkach(w czym nie jest mistrzem co trzeba mu wybaczyc) w pierwszej polowie podobal mi sie Firpo przynajmniej w destrukcji, zreszta w drugiej polowie tez malo bledow w obronie za to, w drugiej odslonie wyraznie dostal polecenie glebszego wchodzenia skrzydlem co wychodzilo mu fatalnie, niecelne podania nieudane dryblingi,
Jako caly zespół uwazam ze w pierwzzej polowie bylo za male poszanowanie pilki, od poczatku sezonu szwankuje podejmowanie dobrych sytuacyjnych szybkich decyzji i dotyczy to calego zespolu, wczoraj nieraz za szybko grali podaniami na malej przestrzeni w efekcie sami sie w tym gubili, a innym razem za dlugo prowadza pilke badz nie dostrzegaja dobrze ustawionych kolegow z przodu glownie na skrzydlach i oddaja pilke do tylu, badz przytrzymuja pilke albo nieudanie drybluja w czym niestety czesto sie lapie Leo. Druga polowa byla bardziej zdecydowana mysle ze glownie dzieki lepszej wspolpracy na skrzydlach, i wymiennosci pozycji miedzy Griezmanem a Firpo oraz Sergim i de Jongiem, jak pisalem Firpo ma problem z gra z przodu ale powinien sie poprawic za to Sergi z Frenkiem wygladali bardzo dobrze moze dlatego ze pomagal im Leo z tej strony
Personalnie uwazam ze najlepiej Ter Stegen oczywiscie choc mial bardzo duzo szczescia, Leo rowniez choc nie ustrzegl sie niedokladnych podan zbyt dlugich dryblingow itp., Luis zrobil swoje, ja caly czas doceniam Grieziego, jest pod gra, gra w obronie pomagal na skrzydle Firpo ile mogl, brakuje mi u niego dryblingowi zdecydowania w pojedynkach jeden na jeden ale to nie jest pilkarz wybitny w tej dziedzinie, poza tym lepiej dobrze podac niz stracic pilke kiwajac i Antek chyba wychodzi z takiego zalozenia co mi sie podoba
W pomocy bryluje de Jong choc tez wciaz mi brak blysku i przejecia roli lidera tej formacji, dobry mecz Arthura szczegolnie do przodu ale nie ustrzegl sie kilku niebezpiecznych strat, Ivan wraca do formy przelata genialne pilki z fatalnymi zagraniami
W obronie dobrze gral Sergi wlaczajac sie do ataku dosc czesto, i Lenglet podejmowal dobre decyzje, Pique tylko poprawnie o Firpo juz pisalem

Ciężki mecz, z reszta trudno oczekiwać finezji z takim rywalem i w takich warunkach. Swietnie, ze wygrali choc po grze widac, ze przed zespołem jeszcze duzo pracy.

Messi. Ter Stegen. Suarez.
In that order.

Jakie jest przysłowie z parą?

Kurcze, niby te same błędy, te same wady, ale dziś jestem z nich dumny, Atletico rzuciło się na nas jak dzikie psy, starali się wykorzystać wszystkie swoje atuty, własny stadion, przewagę fizyczną, intensywność i agresję. Nie dawali nam pograć swego, a jednak przystaliśmy częściowo na ich warunki i wytrzymaliśmy, a z czasem zaczęliśmy się odgryzać. To była prawdziwa bitwa i cieszę się że nasi nie narobili w gacie, tylko stanęli do walki.
Oczywistym jest że znów była ogromna niemoc w rozegraniu i kolejny raz powiększamy dług u Messiego, a Ter Stegen znów ratuje nam tyłki w sposób nieprawdopodobny, ale tym razem ta cudowna dwójka naprawdę nie dałaby rady bez całej reszty, bo cała drużyna szarpała się o każdy centymetr boiska.
Weszliśmy do jaskini lwa i wyszliśmy z niej cali poszarpani i wycieńczeni, ale trzymający jego martwy łeb za grzywę, zdobyliśmy Wanda Metropolitano!

Ojcowie zwycięstwa: Ter Stegen, Messi, De Jong, Arthur reszta nieźle za wyjątkiem Juniora Firpo, który jednak chyba nie był wart zapłaconych za niego milionów.
Co do S.Roberto - szkoda, że ten chłopak boi się zaryzykować i pójść na przebój, na jeden na jednego i ogranicza się do podawania do Messiego lub Rakiticia. W ostatnich meczał Sergi zagrał jednak nieźle

Napisze tylko to. MESSI!!!

Trzeba pochwalić drużynę za zwycięstwo w tym meczu . Pierwszę 30 min należało do Atletico później to my doszliśmy do głosu i już tak do końca zostało , zespół Simeone z każdą minutą miał co raz mniej sił , tempo jakie narzucili w pierwszych 30 min było zabójcze i to ich wykończyło , pewnie liczyli że na początku uda im się strzelić bramkę a potem tradycyjnie zaparkują busa . Mamy dwóch wirtuozów , jeden na bramce , drugi na 10 to dziś wystarczyło do jakże cennego zwycięstwa.

ŻENUŁA, ciężko ogląda się nasza grę

Ter Stegen ! To co gość broni to zbieram szczene z podłogi, Alison czy Oblak mogą mu skoczyć , dajcie obronę Live do Barcy a gość by puścił może z 2 gole albo i nie ... Wow ...

Ależ emocje dzięki zawodnikom jak i sędziemu.

sie udało wygrać w końcówce a pachniało remisem , no ale mamy Messiego

Opiszę mi ktoś grę Griezmann'a?

Mimo słabych pierwszych 30 minut zdecydowanie większą część zespołu należy za ten mecz pochwalić. Griezmann z pewnością potrzebuje więcej czasu aby okazać się przydatnym dla zespołu. Natomiast uważam, że Firpo jest zawodnikiem, który do poziomu wymaganego przez Barce nigdy nie dojedzie, dziś mnie w tym utwierdził.

Mecz słaby wykonaniu Barcelony. Bramka Messiego ale bohaterem Ter Stegen. Jestem zaskoczony że król Barcelony był aktywny w pressingu na całej szerokości boiska. Tak powinien grać napastnik i nie zależnie jakie nosi nazwisko.

Messi po raz kolejny utrzymuje posadę Ernesto Valverde . Dziękuj mu Valdek jak tylko potrafisz

Ter Stegen zasłużył na dyche swoimi interwencjami, ale wkurzał mnie tymi wyrzutami do Rakiticia, po jednym takim wyrzucie omal nie straciliśmy bramki, Messi - najlepszy, dawno nie widziałem żeby tak zasuwał, za wszelką cene chciał zdobyć bramkę, Roberto dobrze mi się ogląda na prawej obronie od ostatniego meczu z Bvb, napewno więcej wnosi od Semedo, niestety Firpo, strasznie słaby mecz, bardzo niepewny, chciałem żeby zszedł z boiska, i szkoda że w końcówce Ernesto nie dał pograć Ansu

hmm w sumie nic nowego sie nie wydarzylo. Znowu pierwsze 10min katastrofalnych. Nie wiem o co chodzi z tymi pilkarzami to juz przy kolejnym trenerze maja znikoma koncentracje na poczatku meczu.

Dzisiaj nie mielismy kosmity w ataku tylko na bramce. Jak on te pilki wyciaga to sie w glowie nie miesci.

Messi dzisiaj decydujacy ale nie az tak dobry, sporo niedokladnosci. Dla tych co mnie szkalowali jak naskakuje na Messiego ze on tez musi biegac tez musi naciskac a nie chodzic jak z Liverpoolem to niech jeszcze obejrza raz dzisiejszy mecz. Takie zaangazowanie Messiego mi sie podoba. Jak trzeba to i na wslizgu pojechal.

W koncu dobry mecz Pique.

Suarez w calym meczu mial 2 dobre zagrania. Jedno jak dotkanl pilki i wyszla asysta a jedno jak nie dotknal i przepuscil do Rakitica. Ech co za dziwny typ. Pilkarsko slabo ale jakby nie bylo decydujacy.

Firpo slabo ale bez konsekwencji na szczescie. To dobrze, przyda mu sie taki mecz na ogranie. Im wiecej bedzie gral tym bedzie lepiej. Przestancie oczekiwac cudow od nowych graczy Barcelony. Nie w tym klubie. Tutaj moze co piaty sprowadzony gracz gra swietnie od razu. Ter Stegen Lenglet de Jong...

brawo dla Valverde widac ze w przerwie umie wyciagnac wnioski i skorygowac to co jest zlego w pierwszej polowie. To juz nie pierwszy raz. Pytanie czemu tak slabo gramy pierwsze polowy;)

Do wiecznych malkontentów-spróbójcie się cieszyć że nasza Barca zdobyła bardzo ważne 3 pkt na trudnym terenie,kto trzeźwo potrafi obserwować mógł przewidzieć ,że po tak intensywnej pierwszej połowie Atletico w drugiej nie podoła tak intensywnej grze i pomyśleć że mecz trwa 90 minut.Należy moi drodzy się tylko cieszyć że nasza bramkarz to najwyższej klasy fachowiec i swoje zrobił.Z politowaniem czyta się wiele komentarzy szczególnie w trakcie trwania meczu,które wylewką hejt na naszych zawodników. Ja oglądam Barcę już 30 lat i wiele przeżywała radości ,ale też rozczarowań i nie rozumiem tych "znawców-frustratów".Polecam myślenie że jednak szklanka jest do połowy pełna.Pozdrowienia dla normalnych VeB i czekamy z radością na El Clasico.

Messi zdobył Wandę XD

I co malkontenty? Wciągłem dupom tego Symełone i wyplułem giembom!
Tak sie gra zelaznom defensywom i walkom wysarpuje 3 punkti!

Messi jeszcze 6 ZP nie odebrał, a na 7 idzie XD

Mecz bez historii messi i ter stegen i wszystko jasne, ale na LM to za mało

Skoro wszyscy zwykle chwalą Simeone, to po tym jak wyglądała Barca po przerwie, to uczciwie należałoby pochwalić Valverde.

A hejterzy dupa cicho. :D

Swoją drogą Valdek to jest trenejro. Kloppa, Pepa chwalą za podejście do zawodników, wykrzesanie z nich najlepszego, motywacje, a taki Valdek to ma filozofie odwróconego okręgu :)
- w zeszłym sezonie mieliśmy mało kreatywny środek, dostał genialnego De Jonga, pokazuje że nawet jego potrafi taktycznie wyizolować, że nie ma z kim grać. Średnio, ale stabilnie grającego Rakiticia wysłał do zamrażarki, złamał go psychicznie, a teraz posyła na ważne spotkania....
Geniusz.

Messi Barcę zbaw ciąg dalszy.Kawał roboty MATS-a,niezły Lenglet i Pique.Niestety boki obrony to tragedia.Ten chwalony tutaj Firpo dobrze musi się nagłówkować,podać,nie podać.W defensywie błąd za błędem.Roberto pracowity,ale jednowymiarowy, zamiast na siłę szukać Leo, powinien uderzać.W ostatniej chwili w LT zmieniłem z 2-1 dla AM na 2-1 dla Barcelony,bo coś mnie tknęło, że ten mecz jednak wygrają.Nadal więc lider,kolejne 3 punkty i chyba to jest najistotniejsze w dniu dzisiejszym.Mecz trudny, ale wygrany.
Cała reszta nie powinna nikogo dziwić.To spotkanie też pokazało, jak słabym rywalem była BVB.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Podsumowując mecz, widowiskowo bardzo dobry, Barcelona pokazała wreszcie ten pazur (albo chociaż jego cień). Leo, Luis znowu zrobili swoją robotę (pstryczek dla tych którzy co mecz sprzedają Luisa, a potem on strzela bramke lub asystuje;D). Powtarzam to kolejny raz napastnik w Barcelonie jest nie tylko od zdobywania goli. Do końca spotkania towarzyszyły mi emocje, których już dawno nie było. Mam nadzieję, że Pique nic poważnego się nie stało i będzie mógł zagrać z Realem - Bo El Clasico bez Pique to nie El Clasico, piąteczka musi być pokazana :D

Ewidentnie widać było w taktyce materacy że ustalili się na firpo od początku meczu. Pozwalali mu przyjąć i w momencie do niego doskakiwali żeby stracil piłkę. I kilka razy stracił jednak bez konsekwencji. Uważam że jak na jego początki nie zagrał źle może nie wybitnie ale źle na pewno nie. Starał się ruszać do przodu i z tyłu także był gdzie trzeba. Suarez irytowal jak zwykle ale koniec końców zrobił co trzeba czyli oddał Messiemu jak trzeba było. Franki za to kozak o Matsie nie wspomnę bo to motm. Messi jak to Messi niby nie szło ale.raz dobrze. Się urwał i 3 pkt zapewnil.
Sędzia nikogo nie skrzywdzil. Na szczęście patalach jeden.

Niezwykle ważne zwycięstwo, mimo słabej gry w pierwszej połowie brawa za drugą odsłonę i za konsekwencje. Brawo Ter Stegen ,brawo Messi. Mam nadzieję że mecze z Atletico i Borussią to początek rosnącej formy i coraz lepszych wyników ...

Ciężki mecz , na plus brak straty bramki dużo szczęścia oraz Ter ,nie umniejszając moim zdaniem świetnie zagrał Gerard dobrze Clement , bardzo fajnie De Jong dużo pracy zrobił Artur ,Roberto bardzo fajnie dużo chłopak po biegał można bylo z nim po grać ,Firpo słabo ale widzę w nim potencjał Grizmana cieniutko mało gry z jego strony pokazywania się schodzenia do środka za bardzo przyklejony do linii ,ojjj moj idol Suarez i jego gesty yhhh facet mnie strasznie irytuje za dużo strat jak dla mnie czas na zmianę (9) no i Messi po mnie tego Pana nic dodać nic ująć .

A jutro Złota Piłka tak? :-)

Niech wraca Alba bo Firpo gubi się jak mucha w smole .

Piqe jak puyol do końca mecz na plus z trudnym rywalem :)

Brawo, mecz nie łatwy. Dobrze, że wygrany.

Nie ma co zbytnio marudzić po zwycięstwie z Atletico na wyjeździe ale...
Gdyby nie Ter Stegen to ten mecz przegralibyśmy z kretesem. Razem z Messim uratowali dzień. I połowa bardzo słaba, II całkiem niezła.

Bramka Messiego-ile razu już to widzieliśmy?-nigdy się nie znudzi !
Komentarz usunięty przez użytkownika

Bardzo ważne 3 punkty, po dobrej drugiej polowie i do zapomnienia w pierwszej. Takim meczem jak ten Leo pokazuje komu nalezy sie Złota Piłka.

Ter Stegen uratował nam dupe a Messi wygrał nam mecz!!

Zabrakło w tej akcji bramkowej tylko Leo rozwieszającego koszulkę, bo gol był podobny do tego słynnego z prześcieradłami.
Nawet Roberto sporą rolę w dobrej grze bez piłki miał udział w tej akcji.
....ale zabrakło Gomesa ;-)

wniosek : z bramkarzem jest jak z bokserem - nie ma niepokonanych, są tylko źle trafieni.

Niech ten Alba zdrowieje, bo Firpo gra pozycyjna, kombinacyjna gra ofensywna 15/99.

Arcyważne zwycięstwo. Gol Messiego jak z pamiętnego klasyku na 3-2.

Jutro Messi wjedzie na gale na białym...tfu...bordowym koniu!

Suarez ława! XD

Kiedy jest przyznawana złota piłka?

Kurczę może nie znam się dobrze na piłce, ale dla mnie Grizu nie zagrał słabego spotkania. Mimo wszystko miał fajne podania i próbował strzelać kiedy miał okazję, a nie było ich za dużo bo z mojej obserwacji wyglądało to tak, że dostawał mało podań.

Powiem tak , ze nam zawsze grało się ciężko z ATM, ale dzisiejszy mecz był naprawdę dobry w naszym wykonaniu , chłopaki walczyli z serduchem a przede wszystkim grali jak drużyna , oby tak dalej !!!!!

Już teraz wiecie kto jest lepszy na bramce !!!

Mats bez gadania Man of the match !!!

Aż trudno uwierzyć, że to nie Lahoz zadecydował o wyniku spotkania.

Ter Stegen + Messi... i wszystko jasne
Visca el Barca!!

Czy sprzedający Suareza, maja jeszcze jakieś wątpliwości jak ważnym zawodnikiem jest Luis dla drużyny?

Dzieki najlepszy pilkarz swiata i najlepszy bramkarz swiata! Visca Barca