Łatwo i przyjemnie

Daniel Olbryś

19 października 2019, 11:54

184 komentarze

Fot. Getty Images

SD Eibar

EIB

Herb SD Eibar

0:3

Herb SD Eibar

FC Barcelona

FCB

  • 13' Antoine Griezmann 
  • 58' Lionel Messi 
  • 66' Luis Suárez 

Barça pokonała Eibar w wyjazdowym meczu 9. kolejki LaLigi aż 3:0. Bramki zdobywali wszyscy napastnicy Blaugrany: kolejno Antoine Griezmann w 13., Leo Messi w 58. oraz Luis Suárez w 66. minucie spotkania. Piłkarze Ernesto Valverde zagrali solidnie i z właściwym dla siebie błyskiem, co poskutkowało łatwym zwycięstwem na nie zawsze przyjaznym terenie ekipy z Kraju Basków. 

W obliczu problemów kadrowych w obronie szkoleniowiec Barçy musiał sięgnąć po dość nietypowe zestawienie na środku obrony w postaci duetu Umtiti-Lenglet. Big Sam wracał po długiej kontuzji, w dodatku był to jego pierwszy mecz w tym sezonie, zatem nie było pewności co do jego ewentualnej postawy. W ataku z kolei mogliśmy oglądać coraz lepiej zazębiające się trio Messi-Suárez-Griezmann. 

Od pierwszych minut dało się zauważyć, że ekipa Armeros nie wyszła na ten mecz wyłącznie w celu zaryglowania dostępu do własnej bramki. Wręcz przeciwnie, piłkarze Eibaru podchodzili dość wysoko, na 30-40 metr, i starali się utrudniać Barcelonie operowanie piłką. Inną kwestią była jakość realizacji tego planu... Już po upływie 13 minut tak odważne nastawienie zemściło się na gospodarzach: długą piłkę za plecy De Blasisa posłał Lenglet, obrońca Eibaru nie sięgnął jednak wysokiej piłki, w wyniku czego sam na sam z Dmitroviciem wyszedł Griezmann i nie zmarnował tak wybornej okazji na otwarcie wyniku. 

Barcelona z kolei dość swodobnie wymieniała podania i raz za razem starała się wykorzystać przestrzeń za plecami obrońców Eibaru. Zarówno piłki od Leo Messiego, jak i dłuższe podania bezpośrednio z linii obrony okazywały się jednak albo zbyt długie, albo zbyt szybkie dla próbujących urwać się Luisa Suáreza czy Antoine Griezmanna. W drugiej linii ciekawie współpracowali Arthur i De Jong, zwłaszcza ten drugi mógł podobać się pod względem celności podań i łatwości dryblingu. Nagana z kolei należy się Busquetsowi, który kilkukrotnie narażał zespół na niebezpieczne kontry dość prostymi stratami w środku pola. Mimo tego zawodnicy Eibaru nie zdołali poważnie zagrozić bramce Ter Stegena i do przerwy wynik pozostał bez zmian.

W drugich 45 minutach Leo Messi i spółka zdecydowanie poprawili efektywność, jeśli chodzi o ostatnią fazę konstruowania i wykańczania akcji. Pierwszą okazję na podwyższenie wyniku wykorzystał już w 51. minucie Suárez, lecz sędzia po konsultacji z VARem odgwizdał słusznego spalonego. Siedem minut później wątpliwości już nie było - świetne podanie w tempo otrzymał Luisito, odegrał do Griezmanna, który zaś kątem oka dostrzegł Leo Messiego, a ten płaskim, delikatnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Eibaru i było 2:0. Nie minęło kolejnych 10 minut, a Barça zadała rywalowi decydujący cios. Tym razem rolę rozpoczynającego akcję przejął Griezmann, który znakomicie wypuścił Messiego sam na sam z Dmitroviciem. Argentyńczyk nie połasił się jednak na kolejne trafienie i altruistycznie wyłożył futbolówkę do biegnącego równolegle Luisa Suáreza, który posłał ją do pustej bramki. Taki obrót spraw wyjątkowo przybił gospodarzy, którzy mimo najszczerszych chęci nie byli w stanie stworzyć choćby cienia szansy na zdobycie honorowej bramki. Obrotu spraw nie zmieniło nawet wejście na boisko przebojowego Takashiego Inuiego, który został absolutnie wyłączony z gry przez Nélsona Semedo. Tym sposobem Barça odniosła drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.

Patrząc na grę z dala od domu, był to zdecydowanie najlepszy występ Dumy Katalonii na wyjeździe. Drużyna w końcu czuła się swodobnie, świetnie zazębiała się współpraca ofensywnego tridente, a również w defensywie nic nie można Barcelonie zarzucić. Jedynym poważnym zmartwieniem może być liczba strat w środku pola, głównie w wykonaniu Busquetsa, choć i Arthur nie rozegrał dziś idealnego spotkania pod tym względem. W przypadku takiego rywala jak Eibar wiele sytuacji może ujść płazem, jednak w przypadku rywali większego kalibru warto byłoby poprawić ten element. Teraz przed Blaugraną wyjazd do Pragi, gdzie zmierzy się ona w ramach Ligi Mistrzów z zaskakującą Slavią. Oby, tak jak dziś, obyło się jednak bez niespodzianek.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

De jong robi kolejny krok po ZŁ w przyszłym roku. On jest prawdziwym Picasso futbolu.

@Dominikpiqe przyjemnie patrzy sie na gre De Jona :) mysle, ze aklimatyzacja przebielga pomyslnie :)

@Dominikpiqe co to jest ZŁ? ;D
« Powrót do wszystkich komentarzy