Albert Puig: Szukanie nowych talentów dla Barcelony to praca przez całą dobę

Radek Koc

13 października 2019, 15:00

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

Albert Puig jest jednym z głównych osób odpowiedzialnych w Barcelonie za wyławianie talentów piłkarskich w Hiszpanii i na całym świecie. Wielu z coraz bardziej błyszczących zawodników zostało ściągniętych do klubu właśnie przez niego. 

- Rekrutacja nowych zawodników jest bardzo ważnym procesem w funkcjonowaniu akademii piłkarskiej. Oznacza szukanie nowych talentów. Barcelona posiada wyjątkową metodologię gry. Z tego powodu należy wyszukać graczy, którzy będą najbardziej pasować do właśnie takiej koncepcji gry w piłkę. Dlatego tak ważne jest wyławianie tych wyjątkowych talentów - powiedział Puig. 

- To praca, która trwa pełną dobę. Szuka się w sposób ciągły. Mówi się, że niektóre talenty są dobrze ukryte i trzeba wygrzebać je spod kamieni. Inną istotną kwestią jest zręczność i szybkość w przeprowadzaniu tych operacji. Konkurencja ze strony innych klubów jest coraz większa. Do tego jest potrzebna szeroka struktura w poszukiwaniu talentów, ale jednocześnie dość krótka w momencie podejmowania decyzji. Sukcesy w Barcelonie nadeszły właśnie wtedy, kiedy dział rekrutacji nowych talentów był bezpośrednio powiązany z akademią piłkarską. 

Praca Puiga to również wiele anegdot. Jedną z nich jest historia związana ze ściągnięciem do klubu Juana Mirandy. Obecnie wypożyczony do Schalke obrońca był praktycznie dogadany z Realem Madryt. Puig pojechał do Sewilli i spotkał się z rodzicami zawodnika: - Potwierdzili, że istotnie ich syn był bardzo blisko dołączenia do Realu. W trakcie rozmowy wyszło jednak na jaw, że Miranda był kibicem Barcelony od dziecka. To sprawiło, że wszystko obróciło się o 180 stopni. Uzmysłowiłem im, że jeśli ich syn był culé od dzieciństwa, nie mogli go wysłać do Realu Madryt. Rodzice to zrozumieli i kilka dni później Miranda podpisał umowę z Barceloną. 

Warto dodać, że w czasie pracy Alberta Puiga w klubie Barça ściągnęła m.in. Oriola Romeu, Sergiego Palencię, Ansu Fatiego, Carlesa Péreza, Munira, Lee, Xaviego Simonsa, Takefusę Kubo, Abla Ruiza, Daniego Olmo, Riquiego Puiga, Marca Cucurellę, Ilaixa Moribę, Iñakiego Penę czy wspomnianego Juana Mirandę. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W sumie to patrząc na nazwiska tych, których ściągnął i gdzieś o nich słychać zastanawiam się czy ktoś jeszcze poza nim pracuje.