Były pracownik Borussii opowiada o szczegółach transferu Ousmane'a Dembélé do Barcelony

Łukasz Lewtak

5 października 2019, 10:30

Goal/Sport

34 komentarze

Fot. Getty Images

W wywiadzie dla Goal były tłumacz Ousmane'a Dembélé w Borussii Dortmund Massimo Mariotti ujawnił nowe szczegóły dotyczące transferu francuskiego skrzydłowego do Barcelony.

Mariotti pomagał Ousmane'owi Dembélé w zaadaptowaniu się w Dortmundzie po przejściu do Borussii z Rennes. On jako jedyny miał kontakt z Francuzem, kiedy ten zniknął na kilka dni po tym, jak ujawniono, że zawodnikiem interesuje się FC Barcelona.

Mariotti zapewnił, że prosił Ousmane'a Dembélé, aby ten okazał należyty szacunek Borussii i jak najszybciej wrócił do klubu. Kiedy jednak Francuz odmówił, było jasne, że niebawem odejdzie. - W klubie nikt nie wiedział, gdzie jest Dembélé. Musiałem pojechać do jego domu i odkryłem, że wyjechał do Francji ze swoją matką - powiedział Mariotti, który obecnie pracuje jako tłumacz w Schalke.

W wywiadzie Mariotti wyjaśnia również, że w Dortmundzie Dembélé nigdy nie był sam. Zawsze miał blisko siebie matkę, kuzyna i najlepszego przyjaciela, ponieważ wtedy był jeszcze bardzo młody i wszystko, co go otaczało, nieco go przerastało.

Mariotti zapewnia jednocześnie, że Dembélé prowadził wystarczająco dobry styl życia, aby odpowiednio prezentować się później na boisku. Zaprzecza również, jakoby Francuz miał doprowadzić do poważnych zniszczeń w swoim apartamencie w Dortmundzie na krótko przed przejściem do Barcelony. - To nieprawda. Jego doradca poprosił mnie, abym poszedł tam i zrobił zdjęcia. Nie widziałem żadnych śmieci. Ousmane'owi zwrócono nawet kaucję - wyjaśnia Szwajcar.

- Dembélé był bardzo kochany w Borussii i nikt nie chciał, żeby odchodził. Zadzwonił do mnie nawet Tuchel i poprosił, abym przekonał Dembélé do pozostania w drużynie - zakończył Mariotti.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Myślę, że wprowadzenie do zespołu Ansu było dla Dembele pstryczkiem w nos. Jak widzisz, że 16 latek ma bardziej ogarnięty łeb od ciebie, to nie wierzę, że to nie działa na psychikę. Mam nadzieję, że to zadziała na niego i wjedzie na ambicje, bo ma sygnał, że byle chłopak ze szkółki przed mutacją może go wygryźć ze składu.

Wystarczy, żeby na boisku był sobą. Bramki z Chelsea, PSV czy Sevilla to nie są bramki w stylu Barcy I czegoś takiego nam potrzeba na przełamanie tych murów złożonych z 11 zawodników rywali. Jeżeli zdrowie mu dopisze, myślę, że wyjdzie na prostą. Ciężko poza Sancho czy Sterlingiem wskazać skrzydłowego z takimi umiejętnościami na rynku.

Może niech znajdzie sobie kobite wtedy się ogarnie, bo wszędzie słychać że jakiś przyjaciel albo mama mu towarzysza

I przez następne 10 lat będziemy słyszeć że ma talent itp. Ja tam bym się go pozbył jak najszybciej. Wolę kogoś kto gra co mecz i daj z siebie ile może niz 10 meczy w sezonie. Czas leci nieubłaganie zanim się obejrzymy gość będzie koło 30 i wiecznie będziemy czekać aż odpali.

Dembele może teraz właśnie odpali. Widzi że nie jest nie do ruszenia, że klub nie boi się stawiać na chłopaków ze szkółki i będzie musiał walczyć o miejsce w składzie

Dembele oprócz Leo i Fatiego to jedyny powód dlaczego warto oglądać mecze Barcy Valverde. Wielu z was go nie trawi za brak profesjonalizmu i może to slusznie, ale gdyby nie kontuzje gościu byłby wymiataczem bo ma na to papiery. Jakby mu weszła ta brama z 16 metra po zejściu do środka w meczu z Interem to znów byłby wychwalany pod niebiosa. Ja tam w niego wierzę i jestem niemal pewny że jeszcze zamknie dzioby hejterom

Szkoda że na samym początku przygody z Barca złapał poważną kontuzję która wykluczyła go praktycznie z całego sezonu. Dla tak młodego zawodnika który wcześniej grał tylko 2 lata w profesjonalnej piłce, rok przerwy to bardzo dużo zwłaszcza że przeszedł do tak wielkiego klubu jak Barca i to za ogromną kasę. Możliwe że za szybko do nas przyszedł i brakowało mu trochę stabilizacji. Jeden sezon w Stade Rennais, jeden sezon w Borussi, transfer do Barcy za ogromną kasę i kontuzja po 2 meczach. Talentu mu nie brakuje, jedynie zdrowia, w innym klubie gdzie mógłby wykorzystać swoją szybkość na pewno by wymiatał. W Barcy może jedynie robić wiatr gdy potrzeba zawodnika który rozrusza naszą grę żebyśmy nie zaklepali się na śmierć. Na pierwszy skład musi być trochę bardziej dokładny bo niestety tu wymaga się doskonałości, kto wie może przy innym trenerze by się poprawił.

Na mój gust on ma w Barcelonie swoich kumpli w postaci Griezmana, Lengleta czy Umtiti i dobrze mu w Barcelonie. Słabo stoi z jęz o czym mówił Griezman że będzie z nim pracował nad tym .Bez jęz Dembele wcześniej czuł się samotny.Teraz się zaaklimatyzował i mu zależy, stąd dobry presezon niestety kontuzja.

Ani trochę w tym profesjonalizmu. Jak mu się znudzi w Barcelonie i będzie chciał odejść to też tak postąpi? I ktoś taki chce być topowym zawodnikiem? Nie wystarczy dobrze grać w meczu.

Mi się wydaje, że problemem Dembele jest to, że nie czuję się komfortowo w szatni Barcy. Choćby sytuacja po bramce Suareza, gdzie Dembele stoi przy klęczących Leo i Luisie i nie wie co ma robić xD nie widać między nimi chemii jak wtedy gdy było MSN.
A wiadomo, że brak pewności siebie odbije się w poczynaniach na boisku. On nie ma takiej pozycji jak Suarez, że może grać kaszane w każdym meczu, a i tak będzie grał w następnym.

Świadczy o tym fakt, że on zawsze się zachowywał niedojrzałe. Jednak sądziłem, że wraz z przyjściem do Barcelony i spełnieniem marzeń stanie sie profesjonalistą. W szatni gdzie jest ich wielu liczyłem, ze nie będzie mu o to trudno. Szkoda, że zawodnik który ma papiery na świetna karierę mentalnie nie jest w stanie być w topie.

Niech zarzad mu jakas nianke wynajmie. Polozy go spac o normalnej porze, obudzi go na czas, poda sniadanko, zapakuje torbe na trening i podwiezie.

Trzeba bylo przekonywac -!

Zabrał się i uciekł z Borussi, gdy usłyszał o transferze do Barcelony XD

Przecież to brzmi jak tytuł w Ukrytej prawdzie xD