Bez zbędnego hałasu, podobnie jak to miało miejsce w Barcelonie, Clement Lenglet wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Francji. Dobry występ 24-latka w meczu z Albanią (4:1) nie przeszedł niezauważony w jego ojczyźnie.
– To nowoczesny obrońca, który gwarantuje precyzyjny odbiór piłki. Czuje się bardzo komfortowo w długiej i krótkiej grze – powiedział były kolega Lengleta z Nancy Alou Diarra.
Obecny selekcjoner reprezentacji Francji U-20 Pierre Mankowski chwalił łatwość, z jaką przychodzi grać 24-latkowi. – Jest bardzo starannym piłkarzem, wszystko, co robi, wykonuje pod względem technicznym w sposób prosty i dobry.
Ojciec Lengleta przypominał, że jako dziecko Clement oglądał wideo z akcjami Zidane’a i Ronaldinho, ale w wieku czternastu lat zaczął mieć dwa nowe wzory do naśladowania: Paolo Maldiniego i Laurenta Blanca. Obrońca Barcelony miał godzinami przyglądać się grze tej dwójki. Lengleta zainspirował do tego jeden z jego trenerów z czasów gry w zespołach młodzieżowych Philippe Lambert, który wskazał młodemu obrońcy Blanca jako punkt odniesienia. – Pamiętam, że zadziałało, ponieważ Clement przyznał nam, że nie jest szybki. Podaliśmy mu za przykład Blanca, który musiał przewidywać bieg napastnika rywali, sposoby poruszania się przeciwników, aby móc ich uprzedzić.
W przeciwieństwie do Samuela Umtitiego Lenglet jest w bardzo dobrym momencie w swojej karierze. Obrońca Barcelony był ostatnio chwalony przez selekcjonera Didiera Deschampsa, a dziś może po raz trzeci wystąpić w reprezentacji Francji w meczu z Andorą. Lenglet został również doceniony przez swojego partnera ze środka obrony Raphaëla Varane'a.
Fot. William Morice / CC BY-ND 2.0
Komentarze (9)