Clement Lenglet coraz częściej jest chwalony we Francji za dobre występy

Dariusz Maruszczak

10 września 2019, 12:00

L'Equipe, Mundo Deportivo

9 komentarzy

Bez zbędnego hałasu, podobnie jak to miało miejsce w Barcelonie, Clement Lenglet wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Francji. Dobry występ 24-latka w meczu z Albanią (4:1) nie przeszedł niezauważony w jego ojczyźnie.

– To nowoczesny obrońca, który gwarantuje precyzyjny odbiór piłki. Czuje się bardzo komfortowo w długiej i krótkiej grze – powiedział były kolega Lengleta z Nancy Alou Diarra.

Obecny selekcjoner reprezentacji Francji U-20 Pierre Mankowski chwalił łatwość, z jaką przychodzi grać 24-latkowi. – Jest bardzo starannym piłkarzem, wszystko, co robi, wykonuje pod względem technicznym w sposób prosty i dobry.

Ojciec Lengleta przypominał, że jako dziecko Clement oglądał wideo z akcjami Zidane’a i Ronaldinho, ale w wieku czternastu lat zaczął mieć dwa nowe wzory do naśladowania: Paolo Maldiniego i Laurenta Blanca. Obrońca Barcelony miał godzinami przyglądać się grze tej dwójki. Lengleta zainspirował do tego jeden z jego trenerów z czasów gry w zespołach młodzieżowych Philippe Lambert, który wskazał młodemu obrońcy Blanca jako punkt odniesienia. – Pamiętam, że zadziałało, ponieważ Clement przyznał nam, że nie jest szybki. Podaliśmy mu za przykład Blanca, który musiał przewidywać bieg napastnika rywali, sposoby poruszania się przeciwników, aby móc ich uprzedzić.

W przeciwieństwie do Samuela Umtitiego Lenglet jest w bardzo dobrym momencie w swojej karierze. Obrońca Barcelony był ostatnio chwalony przez selekcjonera Didiera Deschampsa, a dziś może po raz trzeci wystąpić w reprezentacji Francji w meczu z Andorą. Lenglet został również doceniony przez swojego partnera ze środka obrony Raphaëla Varane'a.

Fot. William Morice / CC BY-ND 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dla nas to wiadomość bardzo dobra...
Mamy świetnych stoperów a rywalizacja Lengleta z Umtitim może nam wyjść tylko na dobre.
Oczywiście pod warunkiem,że Big Sam doprowadzi swój organizm do porządku ale jak chce wrócić do podstawy to chyba nie ma innego wyjścia.

Transfer idealny i za takie pieniądze. Brawo i oby tak dalej!

historia lengleta pokazuje dobitnie ze w dzisiejszym futbolu bez problemu mozna zastapic dobrego obronce ktory nawet przez niektorych co glupszych byl juz uwzany za wybitnego - a wybitnych obroncow nie ma. dobrych obroncow jest cala masa. nie ma miedzy czolowka obroncow zadnej wiekszej roznicy, wszystko kwestia odpowiedniego wkomponowania do druzyny.

natomiast zupelnie czyms innym jest kwestia napastnika. tutaj jestes albo slaby albo dobry albo wybitny, ale tylko ci wybitni ustalaja kto wygrywa trofea i puchary. bo futbol od dekady jest nastawiany na atakujacych. wygrywaja ci co maja wybitnych napastnikow. nigdy inaczej. im masz ich wiecej tym wieksze szanse na sukces (no chyba ze masz sedziow jak real). dobrych i slabych napastnikow są dziesiatki, podobnie jak dobrych i slabych obroncow (wybitnych nie ma).

Tym sposobem Umtiti nie poddając się operacji zniszczyl swoja karierę a Lenglet wykorzystał to w każdym calu