Prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu przyznał w ostatnim wywiadzie, że to PSG domagało się piłkarzy za wyrażenie zgody na odejście Neymara. Jak donosi Mundo Deportivo, Barça dopuszczała myśl, że Nélson Semedo może zostać włączony do tej operacji, i dlatego też kontaktowała się z Emersonem, który miałby zostać następcą Portugalczyka.
Według tych informacji Barcelona uprzedzała Emersona, że może go sprowadzić z Betisu. Zdaniem Mundo Deportivo na liście Blaugrany nie było żadnych innych kandydatów do zastąpienia Semedo. Katalończycy zdawali sobie sprawę, że nie będzie środków na nowego prawego obrońcę, więc Brazylijczyk mógłby wypełnić ewentualną lukę powstałą po odejściu 25-latka. Dziennik podaje, że doszło do przynajmniej dwóch kontaktów z Emersonem, a umowa między Barceloną i Betisem przewidywała taką sytuację i Verdiblancos mieli świadomość, że 20-latek może odejść. Co prawda Barça uprzedzała PSG, że Semedo nie jest na sprzedaż, ale chciała zabezpieczyć się na wszelki wypadek.
Przypomnijmy, że w styczniu Barcelona i Atlético Mineiro doszły do porozumienia w sprawie transferu Emersona za 12 milionów euro od 1 lipca. W umowie swój udział miał także Betis, który zapewnił sobie usługi zawodnika w najbliższym czasie, choć Barça zachowała możliwość sprowadzenia prawego obrońcy na Camp Nou. Wszystkie warunki tej operacji i klauzule nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez władze obu klubów. Niezależnie od tego, Emerson jest bez wątpienia inwestycją Barcelony, choć zainteresowany był nim również Juventus. Stara Dama ostatecznie sprowadziła jednak Danilo z Manchesteru City.
Fot. Дмитрий Садовников / CC BY-SA 3.0
Komentarze (13)