Josep Maria Bartomeu: W styczniu lub lutym zastanowimy się, czy ponownie walczyć o sprowadzenie Neymara

Ela Rudnicka

6 września 2019, 22:02

Sport

36 komentarzy

Josep Maria Bartomeu udzielił wywiadu Barça TV. Prezydent Barcelony odpowiadał na pytania dyrektorów Mundo Deportivo, Sportu i L’Esportiu. 

Espai Barça: Projekt jest już na dość zaawansowanym etapie, niedawno byliśmy świadkami inauguracji Estadi Johan Cruyff, niedługo rozebrany zostanie Mini Estadi, przebudowa Camp Nou rozpocznie się w przyszłym roku, w lecie, a zakończy się w 2024 roku. Mamy drobne opóźnienie, ponieważ to nie jest łatwy projekt. Łącznie potrwa 50 albo 60 lat.

- Mamy plan działania, wszystkie projekty zostały dokładnie rozpisane, ponieważ przebudowujemy całą dzielnicę. To będzie atrakcja turystyczna miasta. Nie możemy jednak przesunąć żadnego meczu, to maksyma, która nam towarzyszy.

- Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to obecnie pracujemy nad dopięciem budżetu. Wytłumaczymy wszystko socios, odbędzie się również zebranie, podczas którego zostanie to zatwierdzone. Oczywiście będą też inne wydatki, o których już informowaliśmy. Budżet zmienił się w porównaniu z 2014 rokiem, wtedy mowa była o 600 milionach, obecnie przewidujemy 685 milionów euro. Przewidywane koszty są inne, poza tym zbudujemy więcej, niż zakładaliśmy na początku. To wszystko korzystnie wpłynie na klub, wszyscy pracujemy nad tym, żeby tak było. Kontrakty na zamówienia zostaną podpisane w ciągu roku lub półtora. Nie pozwolimy, żeby te prace niekorzystnie wpłynęły na sprawy sportowe klubu. Prace nad projektem to jedna rzecz, a to, czym zajmuje się klub, to coś innego. Przychody z każdego roku zostaną częściowo przeznaczone na pokrycie prac nad Espai Barça, a reszta na piłkarzy i inne codzienne wydatki klubu.

- Mam nadzieję, że Estadi Johan Cruyff okaże się za mały. Może pomieścić 6000 widzów, bo takie są minimalne wymagania LaLigi i UEFA. W przyszłosci może jednak zostać powiększony.

- Wszyscy lubimy oglądać mecze Barçelony B, Juvenilu i drużyny kobiecej, ale średnio przychodzi na nie 2000 kibiców, Mini Estadi zawsze wydawał się więc pusty. Poza tym większość stanowili kibice rywali.

Observatori Blaugrana: W kolejnych dniach przedstawione zostaną wyniki Observatori Blaugrana. Mogę już powiedzieć, że zadowolenie socios jest na poziomie wyższym niż 7. Najbardziej podobają mi się nadzieje wiązane z klubem, większość jest zadowolona i z nadzieją patrzy na sprawy klubu.

Głosy elektroniczne: O głosach elektronicznych dużo mówi się już od jakiegoś czasu. Martwi nas to, chcielibyśmy w przyszłości je wprowadzić, oczywiście kiedy ta technologia będzie już godna zaufania. Obecnie sprawą zajmuje się obszar społeczny. To rozwiązanie wiele ułatwi, będzie dostępne dla wszystkich socios. Zanim jednak je wprowadzimy, podczas kolejnych wyborów będzie kilka miejsc, w których będzie można głosować, tak żeby nie wszyscy musieli przychodzić na Estadi. Nie tylko w Katalonii, a w całej Hiszpanii, gdzie również jest wielu socios.

Nowy prezydent: To oczywiste, że z obecnego zarządu ktoś wyrazi chęć kontynuacji pracy nad projektem. Nie powiem teraz, kto to będzie, ale jest już osoba zainteresowana sprawowaniem tej funkcji. To nie czas, żeby o tym mówić. Zostały jeszcze dwa sezony. W zarządzie są osoby przygotowane na to, żeby zarządzać klubem w przyszłości.

- Ja nie mogę już tego zrobić, więc nie ma sensu mnie o to pytać. Statut jest jasny, tylko dwie kadencje. Myślę, że to dobrze, że tak jest.

- Stanowisko wiceprezydenta ds. spraw sportowych jest nieobsadzone, jako prezydent przejąłem na razie te obowiązki. Zobaczymy, czy znajdzie się ktoś z zarządu lub spoza niego, kto podejmie się tych obowiązków.

Carles Puyol: Rozmawiamy z Carlesem Puyolem ws. jego powrotu do klubu, to żadna tajemnica. Ma dużo do powiedzenia, ma jasną wizję tego, czym jest futbol, wie dużo nt. spraw organizacyjnych, przygotowywał się do tego, mam nadzieję, że osiągniemy porozumienie. Nie spieszymy się jednak. Tak jak w przypadku innych, którzy wrócili, Víctora Valdésa czy Patricka Kluiverta... To nie jest bardzo pilne, ale to istotne, żeby stanowisko zostało zajęte.

Kwestie finansowe: Miliard euro budżetu to był jeden z celów, nie z powodu tej liczby, tylko z powodu świata, w którym żyjemy, z powodu rozwoju w świecie piłki. Osiągnęliśmy prawie 990 milionów przychodu w tym roku, a budżet, który przedstawimy, przekracza miliard. Poprawiamy sytuację zw. z przychodami, nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek klub na świecie miał przychody na takim poziomie. 600 - 650 milionów przeznaczamy na zespoły sportowe. UEFA i LaLiga wspominały o limitach dot. pensji, jak i transferów. Ciężko się porozumieć w tej kwestii, każdy ma tutaj inne interesy. W grę wchodzi tutaj tyle instytucji, że trzeba przeanalizować wiele aspektów. Kontrolujemy kwotę przeznaczoną na wszystkie pensje oraz długi. Są mechanizmy, które pilnują, żeby kluby nie miały długów tak wysokich jak wcześniej.

- Finanse klubu są w dobrej sytuacji. Klub jest bogaty, ma korzystny wizerunek, opinię solidnej instytucji. Pieniądze przeznaczane na pensje to inna sprawa, mowa o ok. 600 milionów, więcej niż 60% budżetu. Mamy jednak najlepszych zawodników. Musimy utrzymywać pewnien balans. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na jakąś operację, musimy głośno o tym powiedzieć.

- Dla filozofii Barcelony zawsze ważni byli zawodnicy cantery, dlatego też inwestujemy ponad 20 milionów euro w La Masię, nikt w Europie nie wydaje więcej. W tym roku jestem zadowolony, ponieważ są piłkarze, którzy pokazują się w pierwszej drużynie: Abel Ruiz, Ansu Fati, Riqui Puig…

- W przypadku klauzuli Griezmanna, wliczyliśmy przyszłe faktury za piłkarzy i wnioskowaliśmy o kredyt w wysokości 30 lub 35 milionów na sześć miesięcy. Klub często to robi. Sprzedaż piłkarzy innym klubom sprawia, że mamy również przychody od tych klubów, co pozwala nam na przeprowadzanie takich operacji.

- Nie planujemy zwiększenia kosztów abonamentu ani karnetów dla socios. Kandydaci obiecują robić to w każdych wyborach. Wiem, że byłby to szybki sposób na podniesienie przychodów, ale uważam, że nie powinno się tego robić. Mam nadzieję, że przyszli prezydenci będą prowadzić tę samą politykę.

- Niektórzy socios są zmartwieni długiem klubu, ale jest on na normalnym poziomie. Jesteśmy o to spokojni.

Okienko transferowe: To było długie lato, ale skład pierwszej drużyny jest już znany od dłuższego czasu. Potrzebowaliśmy pomocnika, de Jonga, Griezmanna, napastnika, lewego obrońcy, Juniora... Będzie więcej rywalizacji niż w poprzednim roku. Jest mniej zawodników, tylko 21, ale rywalizacji będzie więcej. Częścią drużyny jest też Ernesto Valverde, o którym przewinęło się już wiele opinii, ale ma jasny pomysł na drużynę.

Neymar: Nie planujemy pozyskiwać Neymara w styczniu.

- Szatnia nie ma wpływu na transfery, decyzje podejmuje sztab szkoleniowy, dyrekcja sportowa. W tym roku wszystkie decyzje podjęte zostały bardzo szybko.

- W pewnym momencie pojawił się temat Neymara. Jako coś dodatkowego, wiedzieliśmy, że Neymar może odejść z PSG, a Leónardo otworzył się na negocjacje. Inne kluby też negocjowały jego transfer, Barcelona była tylko jednym z kilku klubów. Nie udało się jednak, nie mogliśmy przystać na ich wymagania.

- Inicjatywa wyszła od Abidala, Planesa,  Valverde i scoutów. Powiedzieli, że jeśli Neymar jest na rynku, warto byłoby spróbować. Nie obiecywaliśmy niczego, ale kiedy wszyscy wiedzieli już o tym, że PSG chce negocjować, to oczywiste, że piłkarze rozmawiali o tym, ale nie bezpośrednio ze mną.

- Ostatnio w negocjacjach pojawiły się nazwiska wielu piłkarzy. Kiedy PSG oczekiwało wiele podczas negocjacji, powiedzieliśmy, że nie możemy przystać na ich żądania, zdecydowaliśmy się przerwać negocjacje i nie akceptować ich warunków. To PSG poprosiło o pieniądze i o piłkarzy. Chcieli wypożyczenia z opcją zakupu za rok. Nie będę podawał nazwisk, ale nie mogliśmy przystać na takie warunki.

- Barça zrobiła wszystko, co było możliwe, żeby Neymar do nas przeszedł. Pracowali nad tym Òscar Grau, Javier Bordas, Éric Abidal, Ramon Planes... Niektórzy mówią, że robiliśmy to wszystko, żeby Sport i MD miały o czym pisać w lecie.

- Neymar przekazał PSG, że chce negocjacji tylko z Barceloną. Zrobił to, co powinien, ale ostatecznie on i klub zdecydowali, że zostanie. Chciał odejść, ale w kolejnym roku zagra w PSG. Część socios jest zadowolona, a część zawiedziona. To nie był łatwy transfer z punktu widzenia społecznego. Z pewnością część zawodników również jest zawiedziona.

- Messi nie prosił mnie o Neymara. Krążą legendy o tym, że to piłkarze rządzą. Neymar to była okazja, coś dodatkowego, ale decyzję o wzięciu udziału w negocjacjach podjęli członkowie dyrekcji sportowej. Decyzja zadowoliła niektórych socios, a innych nie. Ja zdecydowałem, że Neymar może wrócić, po tym, jak przedstawiono mi projekt sportowy, w którym Neymar miałby być ważną postacią. Chcieliśmy dużo rywalizacji. Poza tym historia jego powrotu wzbogaciłaby Barcelonę.

- Nie mogę zdradzić szczegółów negocjacji, to byłoby na szkodę dla PSG. Wydarzyło się jednak wiele.

- Decyzja Dembélé nie miała na to wpływu. Przeszedł do nas, chcąc wygrywać. Nazwiska piłkarzy padły z ust przedstawicieli PSG.

- Na razie transfer jest niemożliwy, w styczniu albo lutym będziemy rozmawiać o następnym sezonie, wtedy ocenimy szanse na przeprowadzenie operacji. Dużo będzie tu zależało od pozycji PSG. Ciężko jest sprowadzić piłkarza z tego klubu, ale z Barceloną jest tak samo, nie chcemy sprzedawać najlepszych zawodników. To naturalne.

- Real Madryt? Więcej niż trzy kluby próbowały sprowadzić Neymara, ale on wiele razy powtórzył, że chce przejść do Barcelony.

Struktura sportowa: Po wielu latach zdecydowaliśmy się na zmiany w strukturze sportowej. Praca w Barcelonie jest bardzo stresująca, La Masia i futbol młodzieżowy potrzebowały zmian. Dyrekcja nie była zadowolona z jego działań oraz z faktu, że piłkarze nie dostawali szans na grę w pierwszej drużynie. Ulepszyliśmy Obszar ds. Metodologii, od prebenjamines do pierwszej drużyny.

Aktywność ws. transferów: Staram się być aktywny zawsze, kiedy prosi o to sztab. W pewnym momencie usłyszałem, że de Jong jest kluczowy dla projektu sportowego drużyny. Wsiedliśmy do samolotu i polecieliśmy do Amsterdamu, żeby przedstawić mu projekt.

Kontrakt Messiego: Messi podpisał kontrakt dwa lata temu na cztery sezony. Za rok może opuścić klub. Może przestać grać, przejść, gdzie będzie chciał. Inni piłkarze również mieli taką możliwość. Np. Iniesta, Xavi, Puyol... O takich graczy nie trzeba się martwić, to prawdziwi culés, wątpię, żeby chcieli grać gdzie indziej, ale powinni mieć możliwość podjęcia takiej decyzji.

- Xavi również miał taką klauzulę i odszedł do Kataru, a Iniesta do Kobe. To samo stało się z Puyolem. Nie mogliśmy nie dać takiej klauzuli Messiemu, ale powtarzam, mam nadzieję, że będzie grał u nas dłużej.

Cele: Co roku robimy wszystko i jeszcze więcej, ponieważ mamy takie możliwości. Możemy polepszać drużynę, ale nie robimy tego, żeby zadowolony był Leo, tylko nasi socios. Co roku mamy zespoły, w których jest dużo rywalizacji. Zagraliśmy złe spotkania z Romą i Liverpoolem. Z piętnastu zawodników zostało tylko sześciu? Ciężko jest dołączyć i rywalizować z Messim, Suárezem, Busquetsem, Sergim Roberto... To trudne, bo to najlepsi piłkarze na świecie. Nowi dołączają do nas z chęciami walki, ale później proszą o opuszczenie klubu. Wygraliśmy jednak ligę osiem na jedenaście razy, Ligę Mistrzów, klubowe mistrzostwa świata... W niektórych meczach nie graliśmy jednak tak, jak można było tego oczekiwać.

- Najlepsze drużyny to takie, które wygrywają wszystko, ale naszym celem numer jeden jest LaLiga. Tak będzie i w nowym sezonie, to coś, co daje zespołowi regularność. Później inne rozgrywki, m.in. Puchar Króla czy Liga Mistrzów. My chcemy jednak wygrać LaLigę i pokazać się od najlepszej strony w Pucharze i Lidze Mistrzów. W tamtym roku mieliśmy szansę na zwycięstwo w siedmiu rozgrywkach europejskich, ale ostatecznie nie udało się wygrać w żadnych. Mamy obowiązek próbować co roku walczyć o to, żeby grać w tych rozgrywkach do końca.

- Żeby utrzymać La Masię, musimy mieć co najmniej 40% wychowanków wśród zawodników, ale mamy nadzieję na więcej. Jak mawiał van Gaal, trzeba aspirować do 100%. Nie przestaniemy inwestować w La Masię, przeprowadzać zmian, myśleć o tym... Musimy być jednak dumni, mamy najlepszy futbol szkoleniowy na świecie. Nikt nie ma takich wspaniałych struktur, tak dobrze przygotowanych. Zawsze patrzymy tylko na tych, którzy grają w pierwszej drużynie, ale cieszy mnie również to, że nasi wychowankowie grają w pięciu największych ligach w Europie, ponieważ dużo mówią o Barcelonie i potwierdzają to, że dobrze wykonujemy naszą pracę.

Fot. Roderic Alves / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W lutym Cię nie będzie

Wez Vajverde i odejdz z tego klubu

Już odliczam dni i godziny kiedy nie będę musiał oglądać Ciebie wraz Valverde

Bartek a oddaliście już neymarkowi 26 mln. o które was zasądził? Tak walczcie walczcie bo jest o kogo .????????????

Cześć ludzi twierdzi że lepiej byłoby ściągnąć Neymara niż Griezmanna. Każdy ma swoje zdanie, ale w niedalekiej przyszłości trzeba będzie szukać mentalnych liderów w miejsce Messiego, Pique czy Busquetsa. Nie można oprzeć projektu sportowego na "gościu", który co roku łapie kontuzje z okazji urodzin siostry... Już nie mówiąc o tym w jakim stylu odszedł z zespołu i co się działo w to lato.
A na dodatek Bartek mówi że jego powrót wzbogaciłby historię Barcelony. Nie róbmy sobie jaj z pogrzebu. Pozdro

Pamiętacie jak się chwalili od początku Sandro i Bartek jak to dług klubu maleje i rzucali kolejne liczby ?
Martwi mnie to że od jakiegoś czasu Bartek przestał o tym mówić w kategorii sukcesu , tylko tak jak tutaj że dług jest na stabilnym poziomie ...
Coś czuję że nie jest wcale kolorowo z długiem i kolejny prezydent złapie się mocno za głowę ...

Ciężko jest rywalizować z takim wirtuozem z la masi jak sergi roberto XD

Za rok Neymar w Realu on nie wybaczy że go nie pozyskaliśmy.

Co ten człowiek opowiada a co gorsza robi to jest coś niemożliwego ... takie są efekty wychowania „róbta co chceta”.
Jeszcze 20 lat temu to chyba wywieźli by go na taczkach po takich akcjach ale dziś...ludzie nawet już nie rozumieją wartości krytyki , bo nic nikomu nie można powiedzieć żeby nie urazić jego uczuć. Co za czasy.

Za takie słowa Panie Prezesie to w listopadzie/grudniu powinno się zagłosować za wotum nieufności wobec twojego zarządu.

Mbappe kupić ten zawodnik mi się marzy w Barcelonie :) Oczywiście byłem zwolennikiem sprowadzenia Neymara Faktycznie może nie zachował się fer wcześniej ale nie zmienia to faktu że ten gościu potrafi grać w piłkę Szkoda że Barca odrazu nie skupiła się na nim tylko kupiła Griezmanna..Nie jest złym zawodnikiem ale czy dobrym na Barcelone hmm..

Raz tematu neymara nie ma, potem okazuje sie ze jest i to bardzo. Takze jak w polsce, panuje ta wersja ktora aktualnie jest potrzebna (Czytaj na ktorej przylapano i nie ma juz nawet jak zaprzeczyc)

A moze jakiegoś Innego grajka ?

Olać neymara który ma sieke w głowie i już dawno piłka się nie interesuje , lepiej zrobić dill z juve rakieta za bernardeschiego. Młodszy , świetny zawodnik który potrafi grać na dwóch skrzydłach , za napastnikiem , świetny drybling szybki silny , świetna wizja gry i przede wszystkim profesjonalne podejście

"Częścią drużyny jest też Ernesto Valverde, o którym przewinęło się już wiele opinii, ale ma jasny pomysł na drużynę." Jego pomysł jest taki żeby gracze nie grali na swoich pozycjach i grali nudną piłke oraz by w każdej akcji szukać na siłe Messiego

W styczniu się zastanowią? To nie istnieją żadne długofalowe projekty i operacje?

Trenerem powinien być w Barcelonie Koeman. To co robię teraz z Holandią. Lepszy byłby niż ten teraz taktyk

Dla Bartka Liga Mistrzów jest na 2 miejscu po La Lidze... To wyjaśnia, że kompromitujemy się tam od dwóch lat jak najgorsi patałachy a Valverde jest dalej na stanowisku.

Chłopie dam Ci radę. W styczniu czy lutym to ty się zastanów czy nie lepiej odejść, bo robisz jedynie bajzel w klubie. Serio weź tę opcję pod uwagę dla dobra klubu i przy okazji jak się już zdecydujesz to weź ze sobą swojego pupila Ernesto. Naprawdę wasz czas już się skończył

To jednak już o niego walczyli? Bo z tego co słyszałem, z ust tego Pana, nie byli zainteresowani Neymarem :D