Junior Firpo: Gdy przyjechałem do Hiszpanii, nie wiedziałem, czym jest piłka nożna

Dariusz Maruszczak

23 sierpnia 2019, 16:30

Sport

9 komentarzy

We wczorajszym wywiadzie dla Mundo Deportivo Junior Firpo wypowiedział się na temat początku swojej kariery w Barcelonie i poruszył wiele spraw boiskowych. Z kolei w rozmowie ze Sportem lewy obrońca odsłonił prywatną stronę swojej przeszłości i opowiedział m.in. o rozłące z matką, przyjeździe do Hiszpanii i związku z krajem pochodzenia.

Sport: Jaki wpływ miało na ciebie skromne pochodzenie?

Junior Firpo: Mam rodzinę, która zawsze mi doradzała. Mama musiała dla nas wyjechać z Republiki Dominikany. Zostaliśmy z dziadkami i z czasem przyjechaliśmy do Hiszpanii. Wiele to mówi o mojej matce, że rozdzieliła się ze swoimi dziećmi, żeby miały lepszą przyszłość. Po trzech latach pobytu w Máladze dostała pozwolenie, żebyśmy mogli do niej dołączyć w Hiszpanii.

To prawda, że przed ukończeniem szóstego roku życia, kiedy przybyłeś do Hiszpanii, nigdy nie kopnąłeś piłki?

To prawda. Nie wiedziałem, czym jest piłka nożna. Od tego czasu futbol rozwinął się w moim kraju, ale w tamtym okresie nie wiedziałem, co to za sport. Nie widziałem niczego w telewizji. W Republice Dominikany grało się w baseball i koszykówkę.

Który sport uprawiałeś w dzieciństwie?

Baseball, byłem miotaczem. Rzucałem piłką, ale niezbyt dobrze. Byłem malutki i nie miałem wiele siły.

Dlaczego zdecydowałeś się na piłkę nożną?

Nie wybrałem tego sportu, futbol wskazał mi ojczym. Pierwsze miesiące w szkole były trudne. Byłem trochę zamknięty w sobie, nie rozmawiałem zbyt wiele z innymi i było mi ciężko. Nie byłem zastraszany, ani nic w tym stylu, ale nie utrzymywałem relacji. Przyjaciele ojczyma powiedzieli mu, aby zapisał mnie na piłkę nożną, ponieważ spędzę wiele czasu z innymi dziećmi i to ułatwi mi nawiązanie relacji.

Czy utrzymujesz zwyczaje z twojego kraju, na przykład dietę złożoną z mangú [gotowane banany z dodatkami - przyp. red.]?

Mangú jest bardzo dobre, ale to posiłek, na który za bardzo nie mogę sobie pozwolić. W Republice Dominikany spożywa się dużo smażonych potraw, ze sporą ilością oleju. Nie mogę ich jeść zbyt wiele, chociaż kiedy moja matka przyjeżdża się ze mną zobaczyć, robi mi takie dania.

Czy to prawda, że talerz mangú zapewnia energię na cały dzień?

Daje energię na trzy dni! To niesamowite.

Lubisz identyfikować się ze swoim krajem?

Tak. Gram w reprezentacji Hiszpanii, ponieważ każdy by to zrobił. Nie chcę okazać braku szacunku Republice Dominikany, ale nie jest zbyt silna piłkarsko. W federacji dominikańskiej jest trochę chaosu, działacze walczą między sobą. To jednak mój kraj, stamtąd pochodzę i czuję się Dominikańczykiem.

Mówi się, że masz duszę napastnika.

Zacząłem grać z przodu, jak to się dzieje w przypadku niemal wszystkich nowoczesnych bocznych obrońców. Z czasem jest się przesuwanym niżej, ponieważ boisko robi się za krótkie, że tak powiem.

Twój trener w Betisie B mówił, że możesz grać jako środkowy obrońca.

W sezonie, w którym zadebiutowałem w pierwszym zespole, w pierwszej połowie rozgrywek grałem jako środkowy obrońca. Trener widział, że mam ku temu warunki. Powiedziałem mu, że nie czuję się dobrze na tej pozycji. Boczny obrońca drużyny, która utrzymuje się w posiadaniu piłki, może cieszyć się częstymi kontaktami z futbolówką. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

ciesze się że ten zawodnik do nas przyszedł , oby sie rozwinął i stał sie filarem w przyszłości

Jakoś mnie to nie dziwi, Pan jest dziki :D

Po co smażyć te banany?