Oficjalnie: Coutinho wypożyczony do Bayernu

Łukasz Lewtak

17 sierpnia 2019, 00:19

fcbayern.com/Sport

222 komentarze

Bayern Monachium oficjalnie potwierdził, że doszedł do wstępnego porozumienia z FC Barceloną w sprawie rocznego wypożyczenia Philippe Coutinho.

Po zakończeniu wypożyczenia niemiecki klub będzie mógł wykupić Brazylijczka, jednak nie będzie to obowiązkowe. Coutinho ma pojawić się w Monachium w niedzielę lub poniedziałek, aby przejść obowiązkowe badania medyczne i podpisać kontrakt.

Dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzić potwierdził, że on i Karl-Heinz Rummenigge byli w tym tygodniu w Barcelonie i zdołali osiągnąć porozumienie z Barçą, piłkarzem i jego agentami. - Rozmowy były bardzo dobre i chciałbym podziękować za to Barcelonie. Oczywiście musimy jeszcze ustalić kilka szczegółów, ale jesteśmy bardzo zadowoleni, że sprowadzamy takiego zawodnika do Bayernu - powiedział Salihamidzić.

Przypomnijmy, że według mediów Bayern pokryje pensję Coutinho w wyskości 12 milionów euro netto i będzie mógł wykupić Brazylijczyka po sezonie za 120 milionów.

?s=20

?s=20

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Naprawdę? Nie dało się zamiast Cou wypożyczyć to francuskie beztalencie z 11 na plecach? Szansę na to, że gość odpali w Barcelonie są takie same jak to, że EV będzie mógł pochwalić się większą liczbą zdobytych pucharów...

@krzakov dziwne ze przy balverde nikt nie odpala

@krzakov Woow, widzę tutaj eksperta od talentów XD Statystycznie obaj mają zbliżone wyniki, chociaż Dembele jest leoszym asystentem i potrzebował znacznie mniej meczów do tych 11 bramek i 12 asyst w La Lidze niż Coutinho (47 meczów Dembele przy 68 brazylijczyka). Ousmane w tym sezonie musi udowodnić swoją przydatność dla drużyny i może to zrobić, poza tym nie chciał odchodzić (na siłę zawodnika nie wypchniesz). Coutinho nie mógł się odbudować, nie pasuje nigdzie w sztandarowym ustawieniu (a udany pobyt w Bawarii może podnieść jego wartość tak by za rok znaleźli się kupcy), a ponadto sam zawodnik ponoć czuł potrzebę zmiany otoczenia. Także statystyki kto odpali a kto nie zostaw profesjonalistom i przede wszystkim ZAWODNIKOWI I KLUBOWI.

@normasubiektywna Tak się składa, że do stylu gry Barcelony (to, co kiedyś dało się oglądać przed erą EV) nie pasuje Dembele. Kopnięcie piłki do przodu i pełen gaz po skrzydle jest dobry dla drużyn grających z kontrataku. Brak umiejętności dobrego przyjęcia piłki pod presją, dobrego skutecznego podania do kolegi, dyskwalifikują go do gry w tak wielkim klubie jak FCB.
Francuz miał 2 lata, żeby udowodnić swoją przydatność dla drużyny. Na razie niestety nic nie pokazał takiego co, by mogło rokować optymizmem na przyszłość. Nie nadaje się on na cracka. A i częste kontuzje nie są raczej u niego także argumentem za. No i pokazał w meczu z Liverpoolem w ostatniej akcji, że można nie trafić do pustej bramki (nie twierdzę przez to, że dzięki temu ewentualnemu trafieniu byśmy wyeliminowali Liverpool, bo jakby oni musieli strzelić nam 10 bramek w rewanżu to i tak by strzelili :-) ).

Cou miał świetny sezon po przyjściu do FCB, kolejny już można przemilczeć. Ale u niego jest szansa, że zacznie grać tak, jak w pierwszym sezonie. Chłopak ewidentnie nie czuje się dobrze na boisku na pozycji, którą wyznaczył mu EV. Dlaczego w takiej sytuacji "trener" nie szukał mu nowej pozycji?

I na koniec. Swoje zdanie kto może, a kto nie komentować "wyczyny" zawodników na boisku zostaw dla siebie.

@krzakov No nie zostawię bo moim zdaniem możesz nie mieć do końca racji. Tak prawdę mówiąc to ani Coutinho, ani Dembele nie do końca pasują do 4-3-3 w wydaniu Barcelony. Dembele pasuje do gry z kontry (taka miała miejsce w 2015r za Enrique) i może wprowadzenie przez Valverde tego elementu gry ofensywnej mogłoby zwiększyć jego efektywność. Natomiast Coutinho pierwszy sezon (a w zasadzie tylko rundę wiosenną więc o pełnym sezonie nie ma mowy) miał dobry z racji na to iż obrońcy go nie znali, miał przygotowanie z Anglii i widać było chęć wykazania się. Czas mijał, obrońcy już się go nauczyli to i nie miał czym straszyć. Wkradły się problemy z psychiką gracza, brak dostosowania do grania na typowej 8 w 4-3-3 (w 4-4-2 grał tylko trochę lepiej na boku) i efekt jest jaki jest. Co do trenera. Valverde nie zmienił mu pozycji bo inne pozycje były zajęte, albo zawodnik nie miał predyspozycji do gry na innej pozycji na odpowiednim poziomie (a tworzenie formacji tylko pod nowego zawodnika jest co najmniej beztroskie nie uważasz?). Prawdę mówiąc oba transfery były w mojej ocenie nieprzemyślane, lecz wciąż więcej można zrobić z Dembele zmieniając mu treningi, przestawiając i ucząc nowych rzeczy a po sezonie sprzedać wiedząc, że na młodego zawodnika popyt na rynku jest olbrzymi. Prawie 28 letni drogi zawodnik bez formy nie gwarantuje zarobku, więc dobrym rozwiązaniem jest danie mu szansy na odbudowę w słabszej lidze i możliwy zwrot części zainwestowanych pieniędzy. Zamiast dalej obniżać jego wartość i samopoczucie można pozwolić mu się wykazać w miejscu gdzie będzie grał na pozycji dla siebie preferowanej (bo w Barcelonie, nie licząc Leo Messiego, zawodnik musi dopasować się do pozycji, nie na odwrót).
« Powrót do wszystkich komentarzy